Witam wszystkich na forum,
po tym, jak film Orwo NP20 wywołany w RODINALU 1+40 dosłownie mnie „zachwycił”, postanowiłem wypróbować (mam nadzieję) podobny film, czyli Adox CHS 50. Jestem też pod sporym wrażeniem samej emulsji, jeśli chodzi o rozdzielczość tonów i drobne ziarno/bogactwo szczegółów (w porównaniu z tym chętnie wyrzuciłbym do kosza moje zapasy APX 100).
Niestety są jeszcze dwa problemy z tym filmem: po pierwsze, podłoże ma jeszcze bardzo delikatny różowy odcień. Z braku doświadczenia z tym filmem nie wiem, czy to problem, czy można to zignorować. Zakładam, że to drugie.
Przede wszystkim jednak na całym filmie widzę drobne kropki na skanach negatywów, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak kurz. Nie sądzę jednak, aby był to kurz, ponieważ a) zazwyczaj wygląda on inaczej na skanach oraz b) wcześniej dokładnie wyczyściłem skaner. Ponadto zauważyłem, że te „kropki” wydają się znajdować na podłożu (nawet w nie naświetlonych obszarach).
Załączam dwa fragmenty obrazu, na których problem jest dość wyraźnie widoczny (szczególnie w przypadku jednolitych powierzchni). Są to kadry w skali 1:1 ze skanów o rozdzielczości 1200 dpi lub 2400 dpi (o ile się nie mylę). W drugim przypadku zwiększyłem kontrast w celu lepszej widoczności.
Szczegóły zastosowanego procesu: 9 minut wywoływania w RODINALU 1+50, przy czym przez pierwsze 30 sekund ciągle, a potem co 30 sekund 1x przechylałem. 2-3 minuty zatrzymywania w wodzie, następnie ok. 9 minut utrwalania w Superfixie 1+9 i dokładne płukanie. Na koniec płukanie dużą ilością wody destylowanej i Mirasolem 1+400.
Z góry dziękuję za wskazówki, czy jest to błąd w obróbce z mojej strony, czy też ewentualnie problem z samym filmem.
Pozdrawiam
Photux
...ten problem był już poruszany na forum jakiś czas temu... u mnie przyczyną był utrwalacz (był już trochę stary)... ale utrwalanie przez 9 minut wydaje mi się trochę za długie, 4 minuty powinny wystarczyć.
Pozdrawiam
Marc