Co dokładnie ci tak bardzo przeszkadza, że nie chcesz używać tego filmu?
Cześć Mirko,
tak jak się obawiałeś, nie jestem zachwycony Twoją wyczerpującą i zrozumiałą odpowiedzią.
W filmie EFKE IR (a także w innych filmach EFKE) przeszkadzają mi dwie rzeczy:
1. Kontrola jakości materiału filmowego (w odniesieniu do błędów odlewniczych i emulacyjnych) ma jeszcze ogromny niewykorzystany potencjał. Można by też powiedzieć, że kontrola jakości jest kiepska. Do tej pory nie przetworzyłem jeszcze żadnego filmu EFKE (z wyjątkiem EFKE KB14 na początku lat 80.), który byłby całkowicie pozbawiony wad.
2. Mocowanie filmu zwojowego do papieru tylnego rzadko jest takie, jak powinno. Właściwie taśma klejąca powinna obejmować całą szerokość filmu i mocować go do papieru, tak aby film mógł być przeciągany przez wszystkie aparaty. Niestety, film często (bardzo często) jest przymocowany do papieru tylko w środkowej części, przez co rogi filmu zaczynają żyć własnym życiem i zaczepiają się w magazynkach filmowych Hasselblada i Bronicy w miejscach zwrotów, a następnie odrywają się od papieru. Dwa lata temu miałem partię filmów (20 sztuk), które nawinąłem w ciemni i ponownie przykleiłem do papierowego nośnika, po tym jak 4 filmy zerwały się w kasecie, a jedna kaseta uległa uszkodzeniu.
IR820 jest obecnie jedynym prawdziwym filmem na podczerwień. Jednak ze względu na wahania jakości i problemy z jakością jest on dla mnie dopiero trzecim wyborem.
Chciałbym, żeby był moim pierwszym wyborem, nawet gdyby miał kosztować nieco więcej!
Pozdrawiam serdecznie,
Klaus