mbaumann
Witam,
Od dłuższego czasu zastanawiam się, jaka temperatura jest najlepsza dla procesu C-41. 38°C to przecież standardowa temperatura procesu. Problem polega na tym, że wywoływanie można przeprowadzić również w temperaturze 30°C lub 24°C (a z tego, co wiem, również w 45°C).
Najbardziej oczywistą wadą jest na razie czasochłonność. Na przykład poniższe czasy zaczerpnąłem z tabeli Tetenal (dla 3-4 filmów i świeżego roztworu):
Temperatura/°C: 38 --- 24
Wywoływanie/min: 3:35 --- 18:30
Zatrzymanie/min: 0:30 --- 0:30
Wybielanie i utrwalanie/min: 6 --- 12
Płukanie/min: 3 --- 7
Stabilizacja/min: 1 --- 1
Kiedy wywołuję, zazwyczaj robię 2–4 cykle dla filmów w Jobo CPE2. Czas nie ma tu znaczenia i nie przeszkadza mi, jeśli trwa to dłużej.
Widzę jednak dwie duże zalety wywoływania w temperaturze 24°C. Po pierwsze, różnica w stosunku do temperatury pokojowej nie jest duża, dzięki czemu występuje mniej wahań, gdy wyjmuję pojemnik z procesora w celu wlania i wylania. Po drugie, proporcjonalny błąd czasowy podczas wlewania i wylewania jest mniejszy. Przy czasie wywoływania wynoszącym 3:35 minuty błąd wynoszący np. 15 sekund ma duże znaczenie, podczas gdy przy 18:30 minuty jego wpływ jest znacznie mniejszy.
Oba te czynniki przemawiają za większą stabilnością procesu w niskich temperaturach.
Stąd moje pytanie do Was:
Czy są jakieś inne skutki, które przemawiają przeciwko temperaturze 24°? Na przykład mogę sobie wyobrazić, że przez dłuższy czas działania chemikalia są gorzej wypłukiwane lub że długi czas płukania może prowadzić do pęcznienia emulsji.
Czy macie jakieś doświadczenia lub inne pomocne informacje na ten temat?
Pozdrawiam,
Martin
haeberlein
Witam!
W moim aparacie CPE 2 (bez „Plus”) wywołuję filmy wyłącznie w procesie C41 w temperaturze 25 stopni. Używam jednak odczynników Rollei, ponieważ są dla nich sprawdzone czasy naświetlania i dają bardzo dobre wyniki. W temperaturze 38 stopni miałem bowiem problem, że po wlaniu wywoływacza nie zareagowałem wystarczająco szybko i dlatego część filmu została wywołana nieco mocniej niż pozostała część, co niestety widać na niektórych kolorowych zdjęciach.
Pozdrawiam, Rene