thomas_l
Czy proces Tetenal RA4 w temperaturze pokojowej już nie istnieje? Nie ma go już w żadnym sklepie, a na stronie internetowej Tetenal również go nie ma. Zacząłem używać RA4 dopiero w zeszłym roku, ale uznałem, że wywoływanie w miseczkach jest całkiem praktyczne. Czy musimy teraz przejść na procesy wysokotemperaturowe? Jeśli tak, to jak najlepiej to zrobić? Bęben? Podgrzewacz do miseczek? To wszystko kosztuje, więc zastanawiam się, jak najlepiej to zrobić.
Pozdrawiam, Thomas
MirkoBoeddecker
Cześć Thomas,
Wciąż się z tym zmagamy, ale niestety w ostatnich latach sprzedaż tego produktu również znacznie spadła.
Nie musisz jednak koniecznie podnosić temperatury do 38,5 stopnia.
W zasadzie jest to kwestia rozcieńczenia i czasu wywoływania.
Właśnie dlatego do zestawu RA dołączono tabelę z różnymi czasami wywoływania przy różnych temperaturach.
Jeśli jeszcze ją masz, zeskanuj ją i wrzuć na stronę.
Nie zdziwiłbym się, gdyby inny monokoncentrat chemiczny RA4 firmy Tetenal, rozcieńczony tak samo jak zestaw do wywoływania w temperaturze pokojowej i wywoływany tak długo, jak podano w instrukcji, dał „przypadkowo” te same wyniki.
Jeśli nie, trzeba by to sprawdzić eksperymentalnie. Jeśli masz ochotę spróbować, polecam też zestaw kolorowy ADOX.
Pozdrawiam,
Mirko
EDIT z 10.11.2010: „Zapytałem” w Tetenal i zestaw Mono PK (później Colortec) faktycznie miał inny skład chemiczny niż standardowy zestaw RA4.
Chciałbym w tym miejscu zaznaczyć, że nasi przyjaciele z firmy Nova w Anglii nadal produkują te wspaniałe procesory kasetowe „Trimate”. Zdaję sobie sprawę, że z finansowego punktu widzenia nie jest to rozwiązanie dla każdego, ale możemy je zaoferować, a dzięki temu można używać dowolnych odczynników RA-4.
thomas_l
Cześć, Mirko!
Wrzuciłem te dwie strony. Czy da się z nich wyczytać coś istotnego? Chętnie to wypróbuję i dam znać, ale trochę to potrwa, bo wkrótce wyjeżdżam na miesiąc za granicę w sprawach służbowych. Ale tym razem zabiorę ze sobą kolorowe negatywy i będę miał trochę materiału.
Czy sprzedaż zestawu RA4 naprawdę tak spada? Mam na myśli to, że chemia i papier nie są co prawda tanie, ale też nie są ekstremalnie drogie. Prawdopodobnie wiele osób nadal uważa, że RA4 jest skomplikowany lub szczególnie trudny. Sam w to wierzyłem jeszcze rok temu i byłem zaskoczony, że nie jest to trudniejsze niż czarno-białe, nawet jeśli na początku trochę się gubi przy naświetlaniu i filtrowaniu. Po prostu brakuje jeszcze wprawy.
Pozdrawiam, Thomas
[ZAŁĄCZNIK NIE ZNALEZIONY]
[ZAŁĄCZNIK NIE ZNALEZIONY]
MirkoBoeddecker
Cześć Thomas,
czy mógłbyś jeszcze sfotografować etykiety z butelek lub sprawdzić, ile było w każdej z nich?
Pierwsza próba wyglądałaby tak:
Weź zestaw koncentratu RA4 firmy ADOX i rozcieńcz go w takich samych proporcjach jak zestaw Tetenal.
Z głowy powiedziałbym, że chodzi o roztwór o 100% większej gęstości (= o połowę mniej wody niż w procesie maszynowym).
Następnie zastosować tabelę temperatur (czyli tak, jakby w misce nadal znajdował się produkt Tetenal) i wrzucić pierwszy arkusz.
Powinno się udać bez startera. Być może jednak trzeba będzie uruchomić chemikalia ADOX lub przepuścić przez nie kilka arkuszy kolorowego papieru (na świetle, aby uzyskać intensywny efekt).
Za pomocą tabeli błędów można stopniowo zbliżać się do właściwego wyniku (tj. określić nadmierne lub niedostateczne wywołanie i zoptymalizować proces poprzez dostosowanie czasu). W ten sposób powinno się udać stworzyć nową tabelę temperatur.
Jeśli wymagane czasy są znacznie dłuższe (czyli czas potrzebny do usunięcia niebieskiej mgiełki), ustawiłbym jeszcze mocniejszy roztwór i spróbowałbym zbliżyć się do tabeli Tetenal. To samo dotyczy zbyt mocnego roztworu (zbyt wysoka mgiełka podstawowa). Wtedy po prostu dodaj więcej wody.
W zasadzie powinno to zadziałać. 38,5 stopnia to bowiem tylko stała, do której dostosowuje się wszystkie inne parametry.
RA4 nie wymaga 38,5 stopnia. Chciano jednak, aby procesy były jak najkrótsze, a tym samym wydajne (w minilabie, gdzie klient żujący gumę czeka przy ladzie na swój film, lub w dużym laboratorium, gdzie przetwarzane są tysiące zdjęć). Poza tym chciano oczywiście mieć możliwość wymiany części między maszynami C-41 i RA-4, więc uzgodniono, że dla C-41 i RA-4 ustali się tę stałą temperaturę.
Powodzenia!
PS. Czy mamy Ci wysłać zestaw?
Rumpel
Cześć Thomas,
czy mógłbyś jeszcze sfotografować etykiety na butelkach albo sprawdzić, ile było w każdej z nich?
[...]
Cześć wszystkim,
mam jeszcze jedno opakowanie w oryginalnym stanie i zrobiłem zdjęcia.
Pozdrawiam
Björn
EBerger
Cześć Thomas,
przede wszystkim wielkie dzięki za poruszenie tego tematu. Mam dokładnie tak samo jak ty,
teraz, gdy skończyło mi się ostatnie opakowanie Tetenal RA-4 do wywoływania w temperaturze pokojowej,
stoję przed tym samym problemem. Czy próbowałeś już, czy zestaw ADOX działa w
rozcieńczeniu zaproponowanym przez Mirko? Jeśli tak, proszę o informację w tym
miejscu. Teraz, gdy dni znów stają się bardziej pochmurne i krótsze, czeka nas coraz więcej pracy z Duka
. A propos, prawie zapomniałem: około 2 tygodnie temu skontaktowałem się z
firmą Tetenal, a miły pan wyjaśnił mi, że dostępny obecnie
zestaw do obróbki maszynowej nie nadaje się do procesu w temperaturze pokojowej. Nie podano bliższego
uzasadnienia.
Pozdrawiam
Eugen
thomas_l
Cześć!
Nie, jeszcze tego nie próbowałem. To jeszcze trochę potrwa, bo do Austrii wracam dopiero w przyszłym tygodniu. Wtedy się tym zajmę.
Uważam, że trzeba by bardziej podkreślać, że powiększanie kolorowych zdjęć nie jest trudne. Myślę, że mało kto to robi tylko dlatego, że wydaje się to zbyt pracochłonne.
Pozdrawiam z Kijowa, Thomas
thomas_l
Mam już pierwsze wyniki, właśnie wróciłem z ciemni. Nie mogę jeszcze nic stwierdzić na pewno, ale jedno wydaje się jasne: działa to również z zestawem Colortec 35° w temperaturze pokojowej.
Dzisiaj po prostu udawałem, że mam stary zestaw Colortec do temperatury pokojowej i wywoływałem w 21°C. 21°C, bo przypadkiem chemikalia miały właśnie taką temperaturę. Przy 1 minucie czasu wywoływania widać wyraźny niebieski odcień, przy 2 i 3 minutach ten odcień znika. Pod lampą dzienną ostatnie dwa powiększenia wyglądają na dość wierne kolorystycznie, ale nie do końca.
Na wszystkich powiększeniach widzę lekki żółty odcień, a pod lampą dzienną raczej szaro-żółtawy, nawet w miejscach, które nie były poddane naświetlaniu. Podejrzewam więc, że papier już nie jest w porządku, czy może się mylę? Najpierw zaopatrzę się w nowy papier, a dopiero potem będę kontynuował.
Pozdrawiam, Thomas
thomas_l
Cześć!
No to kolejna próba z nowym papierem i dobra wiadomość: udało się! Widać teraz wprawdzie bardzo delikatny odcień, ale myślę, że wynika to raczej z innej partii papieru. Nie próbowałem tego dzisiaj już wyfiltrować, tylko najpierw jutro sprawdzę w świetle dziennym. Próbowałem wywoływać przez dwie i trzy minuty, ale nie widzę żadnej różnicy.
W zasadzie z chemią jest to całkiem proste: wystarczy wywoływać nieco dłużej i wszystko się zgadza. Kiedy następnym razem będę przygotowywał roztwór roboczy, spróbuję użyć mocniejszego roztworu.
Pozdrawiam, Thomas
Gast
Chyba zasłużyłem sobie na złotą łopatę. :spudnikwaving:
Ciekawi mnie jednak, czy pojawiły się w międzyczasie jakieś nowe informacje na ten temat?
?
Chciałbym sam wywoływać papier kolorowy i szukam zestawu chemicznego RA 4, który działa w temperaturze około 20 stopni.
A co z kąpielą wybielająco-utrwalającą? Nie było o tym żadnej wzmianki. Czy firma ADOX wydała jakieś oświadczenie w tej sprawie?
?
thomas_l
Nie przeprowadzałem długoterminowych testów, bo jak to w ogóle zrobić ;-) Po prostu zostawiam papier na trochę dłużej w Blixie. Zasadniczo proces ten działa nawet wtedy, gdy nie przestrzega się temperatury – wystarczy po prostu wydłużyć czas wywoływania. Jednak powyżej pewnej temperatury kolory stają się matowe, więc nie sprawdzałem, czy działa to dokładnie przy 20°, ale np. przy 25° proces działa bez zarzutu, natomiast przy ok. 16° jest to problematyczne... po prostu trzeba to wypróbować. To, co nie działa, to dość długie czasy naświetlania, więc pomyślałem, że po prostu wkręcę filtr szary, aby uzyskać dłuższe czasy naświetlania. W każdym razie w przypadku Fuji Crystal spowodowało to, że miałem przebarwienia, których nie dało się skorygować. W przypadku Kodaka jeszcze tego nie testowałem. Krótkie czasy naświetlania są dość uciążliwe, więc przedwczoraj powiększałem RA 4 na Fuji Crystal 18x24 z KB i przy przysłonie 11 miałem tylko 4 sekundy czasu naświetlania, a przy tym powinienem było coś rozjaśnić i jeszcze mi się to nie udało tak, żeby nic nie było widać
Sam proces nie sprawia problemów, papier można spokojnie pozostawić w wywoływaczu dłużej niż podano, tylko nie może być za krótko. I jeszcze jedna ważna rzecz: jeśli uważasz, że dobrze nałożyłeś filtr, koniecznie wysusz papier i obejrzyj go w świetle dziennym, bo czasami można tam zobaczyć niebieskie, czerwone itp. cuda.
Ogólnie mogę powiedzieć, że praca z RA4 w porównaniu z czarno-białą wydaje mi się stosunkowo prostym procesem, opartym głównie na technice. Robię to od czasu do czasu tylko dlatego, że po prostu miło jest mieć zdjęcie, które jest całkowicie pozbawione pikselizacji. Jeśli wszystko jest prawidłowo przefiltrowane, wyniki są świetne.
Gast
Dziękuję za te informacje. Niestety w sieci trudno znaleźć aktualne informacje na temat RA4 w temperaturze pokojowej. Większość wątków dotyczy chemikaliów Diluprint, które kiedyś były dostępne. Szkoda.
Nie zamierzam też wywoływać masowo, ale są formaty specjalne, które nie nadają się do laboratorium. Należy do nich mój Horizont Panorama, dotychczas tylko do czarno-białego. Mam jednak ochotę na kolorowe zdjęcia tym aparatem. Albo raz KB w aparacie na film zwojowy, a potem samemu zdecydować, jak ma wyglądać filtrowanie. Po prostu kreatywne eksperymenty.
€
Moje ostatnie próby miały miejsce dawno temu w NRD z filmem Foma PM20. To było dawno temu… Sprzęt jest: Opemus z głowicą do kolorów, bęben Jobo, brakuje tylko chemikaliów. Myślałem o temperaturze 25 stopni, żeby było to wykonalne.
€
Będę się tym bawił jesienią, kiedy znów zrobi się ciemno…
€
Jeszcze raz dziękuję
OLaf
hansjoachim
Cześć Olaf, z reakcji na Twój post wynika, dlaczego proces przy temperaturze pokojowej, który ja również preferuję, nie jest już oferowany. Od czasu do czasu szukałem informacji w Google, ale bez powodzenia, jeśli chodzi o 20 stopni. Jeszcze gorsza jest sytuacja w przypadku diapozytywów (Ilfochrome) – tam niestety nic już nie działa. Wracając do RA4: nie mogę i nie chcę utrzymywać temperatury pokojowej na poziomie 35 stopni, nie zamierzam też kupować maszyny. Zastanawiam się więc nad zakupem podgrzewacza do tacek lub eksperymentowaniem w oparciu o stary proces Colortec, jak opisano powyżej. Nie jestem zbyt optymistyczny co do tych eksperymentów, ponieważ stary proces miał maksymalną temperaturę 25 stopni, czyli aż o 10 stopni mniej niż obecny proces. Wyniki będą jednak znane dopiero jesienią. Przy okazji: kąpiel wybielająco-utrwalająca w obecnym procesie Tetenal, podobnie jak wywoływacz, czyli 35 stopni.
hansjoachim
ContaxChris
Wywołuję filmy RA4 w temperaturze pokojowej (22 stopnie) przy użyciu chemikaliów firmy Digibase (wywoływacz i wybielacz-utrwalacz Monotype). Po naświetlaniu papier (Fuji Crystal Archive) trafia do bębna Jobo, który obracam ręcznie na rolce Jobo. Wywoływacz + wybielacz-utrwalacz po 120 sekund, pomiędzy nimi krótka kąpiel zatrzymująca z kwasem cytrynowym. Wyniki są absolutnie powtarzalne, a kolory bardzo dobre, w żadnym wypadku nie są wyblakłe.
Chemikalia z bębna wracają z powrotem do 1-litrowej butelki w celu regeneracji.
Aha, przed wywołaniem obracam papier przez 2 minuty w wodzie.
Gast
Więc Fred jednak żyje. Fajnie, że jest jeszcze więcej osób zainteresowanych wywoływaniem kolorów we własnym laboratorium.
?
A teraz pytanie do FOTOIMPEX: czy możecie zaoferować również zestaw 1-litrowy do RA4? Opakowanie 5-litrowe jest wprawdzie niedrogie, ale zużycie go zajmie mi 5 lat. A sądzę, że po otwarciu produkt nie zachowa trwałości przez tak długi czas. Czy klient FOTOIMPEX musi naprawdę rezygnować na rzecz Digibase? Czasami cena nie jest jedynym czynnikiem, który zmniejsza straty.
?
Pozdrawiam
OLaf
który dzisiaj rozpoczął sezon ciemniowy 2013/14.
Gast
Krótka relacja dla wszystkich, którzy nie mają odwagi spróbować kolorów. Wypróbowałem to wczoraj wieczorem i pierwsze dwie kopie kontaktowe leżą już na moim stole.
€
Proces RA4 w temperaturze 25 stopni jest dość prosty. Temperaturę wody utrzymywałem w misce.
Wywoływałem na starym Chibarollerze w Jobo Drum bez płaszcza wodnego, tak jak robię tu również czarno-białe zdjęcia. (w przypadku czarno-białych oczywiście tylko 21°C)
€
Pierwszy test był jaskrawoczerwony? :spudnikdizzy:? ale po trzecim pasku testowym uzyskałem całkiem zadowalające filtrowanie podstawowe.
Nie ma się więc czego obawiać, wszystko jest bardzo proste!
€
Aha: kilka dni wcześniej sam wywołałem te filmy w C41, ale w temperaturze 38 stopni. Rozcieńczyłem wtedy wywoływacz Digibase jako wywoływacz jednorazowy i wywoływałem przez 5,30 min. (zostało to dobrze opisane tutaj?
http://www.aphog.de/forum/viewtopic.php?p=146168#p146168
). Było to trochę skomplikowane pod względem utrzymania odpowiedniej temperatury.
€
Niestety jeden z filmów wyszedł jakoś bardzo mdły/gęsty (trudno mi to opisać) (film 400, przechowywany przez 10 lat). Film 100, który leżał gdzieś naświetlony przez około 8 lat, wyglądał znacznie lepiej. Oba wywołałem w jednym cyklu. Jednak przy odpowiednim filtrowaniu z obu można wykonać odbitki kontaktowe. Nie mam teraz ambicji, by z tych starych gratów zrobić dobre zdjęcia. To była przecież tylko pierwsza próba.
€
Na razie
OLaf
Wolfgg
Cześć Olaf,
Filmy o czułości powyżej 21 DIN (100 ASA) są problematyczne. Dotyczyło to już starego Tri-X. Jeśli taki film nie jest „obdarzony” silnym efektem Schwarza, jak np. niegdyś Agfpapan 400, to grzecznie akumuluje całe promieniowanie, które przedostaje się przez opakowanie, zwłaszcza naturalną radioaktywność. Powoduje to stopniowo narastającą mgiełkę, która sprawia, że film staje się bezużyteczny („wszystko jest tak gęste”: zdjęcie ląduje całkowicie w obszarze świateł). W przypadku Tri-X, który leżał w lodówce przez 10 lat, zmierzyłem kiedyś zamglenie wynoszące 0,7 d, co oznacza, że zamglenie to przedwcześnie zniszczyło już połowę krzywej czerni.
Dlatego: nie kupujcie przeterminowanych filmów o wysokiej czułości, to zazwyczaj wyrzucone pieniądze.
Pozdrawiam, Wolfgang
Gast
Cześć Wolfgang,
dzięki za wyjaśnienie. Ja też nie kupiłem tego filmu; jak już wspomniałem, leżał na strychu i latem na pewno mocno się nagrzał.
A jak wygląda sprawa z diapozytywem Agfa 100? Czy nadaje się jeszcze do cross-procesingu – oczywiście tylko w celach eksperymentalnych?
Olaf
Wolfgg
Cześć Olaf,
od wczorajszego popołudnia nie mogę wejść na forum, link fotolaborforum.eu nie działa.
Kolorowe slajdy Agfa 100: były tam filmy o różnej charakterystyce czerni. Ostatni, CT100 Precisa, miał bardzo dobrą charakterystykę, nadawał się nawet do astrofotografii (według moich testów przy czasie naświetlania 30 min tracił tylko około 1/2 stopnia). Jednak ze względu na dobrą pamięć zamglenia, przy nałożeniu warstw zamglenie to wyraźnie wzrastało, co w przypadku filmu odwracalnego oznacza utratę maksymalnej czerni, a tym samym utratę jasności.
Można jednak łatwo sprawdzić już zgromadzony zasłon: odciąć nie naświetlony fragment w ciemności, najlepiej wyciągnąć jeszcze 5 cm końca taśmy w ciemności, odciąć, włożyć do puszki i wywołać normalnie jak film czarno-biały (wystarczy RODINAL itp.) oraz utrwalić. Po wyschnięciu fragment taśmy pokazuje czarną i przezroczystą część. Czarna część pokazuje, czy wywoływacz był wystarczająco dokładny dla tego testu, podczas gdy część nie naświetlona pokazuje zamglenie. W ten sposób można łatwo sprawdzić, czy każdy nałożony film nadaje się jeszcze do zamierzonego celu.
Pozdrawiam, Wolfgang
Gast
Witam,
dziękuję za wskazówkę dotyczącą testu zamglenia z użyciem RODINALU, wypróbuję to.
Wczoraj wykonałem kilka odbitek w formacie 24x30 z negatywów 6x4,5. Pracowałem w temperaturze 25 stopni. Przy oglądaniu zdjęć wydaje się, że odbitka jest bardzo „ziarnista”, o ile w przypadku kolorów można w ogóle mówić o ziarnistości.
Były to zdjęcia z przeterminowanego filmu Kodaka. Nie mam pojęcia, co to dokładnie było, w każdym razie więcej niż ASA 100 (120? czy 160?). Na krawędzi filmu widnieje napis Kodak GPX. Podstawowy zamglenie było gęstsze niż na wywołanym w tym samym czasie filmie EKTAR 100, który był nowy. Niestety nie powiększyłem jeszcze zdjęć z Ektara, zrobię to dopiero w tym tygodniu.
Czy to możliwe, że ta mgiełka powoduje też grubsze ziarno? Czas naświetlania był prawie dwa razy dłuższy niż w przypadku „świeżego filmu”, a filtrowanie też mocniejsze. Efekt ma jednak przyjemne kolory.
OLaf