Czy w przypadku filmu do zdjęć natychmiastowych Fuji FP 100 negatyw również należy wywołać w roztworze siarczku sodu? Na opakowaniu nie ma żadnych informacji dotyczących dalszej obróbki negatywów, a w karcie technicznej opisano jedynie, jak prawidłowo je wyrzucić.
Cześć Steffen,
mam całkiem dobre doświadczenia z negatywem Fuji FP 100c:
- Najpierw pozwalam, aby zdjęcie wywoływało się przez około 4 minuty. Po 4 minutach chemia „wyłącza się” sama i nie wywołuje dalej. Z mojego doświadczenia wynika, że dla pozytywu nie ma znaczenia, czy pozwolisz na wywołanie dłuższe niż zalecane 2 minuty.
- Następnie usuwam resztki wywoływacza z negatywu, trzymając go płasko między dłońmi pod strumieniem wody w umywalce (o temperaturze około 20°C) i z niewielką siłą zeskrobując wywoływacz. Właściwie nie da się tu wiele zepsuć, o ile nie zagię się negatywu.
- Do usunięcia czarnej warstwy ochronnej z tyłu używam środka czyszczącego „Domestos Grot Buster” (dostępny w każdej drogerii). Podobno jest to jedyny środek zawierający prawdziwy wybielacz, który jest tu wymagany. Pędzelkiem nakładam żelowy Domestos na tylną stronę i bardzo uważam,
żeby nic nie dostało się na przód, bo tam od razu rozpuszcza warstwę filmu.
- Trochę spłukuję i gotowe.
- Opcjonalnie można potem potraktować negatyw zwykłym utrwalaczem do czarno-białych zdjęć, ja używam do tego Adox Adofix z Hausherrenshop. Ponadto negatywy można jeszcze zanurzyć w Aqua Dest+środku zwilżającym, aby zapewnić prawidłowe wyschnięcie. Jednak obie te czynności są dla mnie zazwyczaj zbyt pracochłonne, a wyniki i tak są zadowalające. Oczywiście nie mogę powiedzieć, jak negatywy będą wyglądały za kilka miesięcy.
Dodatkowe wskazówki:
Kolejność usuwania wywoływacza i ścierania lakieru z tylnej ścianki nie ma znaczenia. Z czasem okazało się, że praktyczniej jest najpierw wybielić tylną ściankę, pozostawiając na negatywie wszystkie pozostałe elementy, dzięki czemu można go dobrze trzymać, a krawędzie są chronione przez białe paski. Im mniej wybielacza, tym lepiej, wtedy nie jest on tak płynny.
Z powodzeniem wyciągałem negatywy z kilku dniowych kopii, wszystko bez problemu.
Obecnie po prostu zbieram kompletne odpowiedniki pozytywów bez żadnej obróbki, a następnie co kilka dni przygotowuję negatywy za jednym zamachem.
Pozdrawiam
zoomie
PS: Jeśli coś jest nadal niejasne, możesz śmiało zadawać dalsze pytania dotyczące tego procesu ;-)
PSII: Podczas tej czynności należy nosić rękawiczki lateksowe, ponieważ wybielacz i wywoływacz niekoniecznie są przyjazne dla skóry!