frau_ett
Witam wszystkich użytkowników forum,
Właśnie próbuję swoich sił w lith-print i byłbym wdzięczny, gdyby osoby z doświadczeniem w korzystaniu z zestawu Easylith + wephota DD podzieliły się ze mną swoimi spostrzeżeniami.
Próbowałem już trochę różnych rzeczy i chciałbym na przykład dowiedzieć się, jak lepiej wydobyć szczegóły na zdjęciu.
Czy lepiej jest regulować przysłoną, czy czasem czasem naświetlania?
Pozdrawiam,
Frau_ett
Urnes
Witam wszystkich użytkowników forum,
Właśnie próbuję swoich sił w lith-print i byłbym wdzięczny, gdyby osoby z doświadczeniem w korzystaniu z zestawu Easylith + wephota DD podzieliły się ze mną swoimi spostrzeżeniami.
Próbowałem już trochę różnych rzeczy i chciałbym na przykład dowiedzieć się, jak lepiej wydobyć szczegóły na zdjęciu.
Czy lepiej jest zmieniać wartość przysłony, czy czas naświetlania?
Pozdrawiam,
Frau_ett
Cześć,
myślę, że musisz nieco doprecyzować swoje pytanie. Z DD jeszcze nie pracowałem. Z Easylith już tak. Z reguły nie ma znaczenia, czy otworzysz przysłonę, czy wydłużysz czas naświetlania. Dla kolorystyki decydujące znaczenie ma stosunek rozcieńczenia do czasu naświetlania. Jeśli obraz ciemnieje w cieniach, musisz go wcześniej wyjąć i natychmiast zatrzymać. Możesz też zatrzymać naświetlanie tylko w niektórych miejscach, jeśli chcesz, żeby te obszary były ciemniejsze.
Pozdrawiam, Sven.
frau_ett
Witam wszystkich użytkowników forum,
Właśnie próbuję swoich sił w lith-print i byłbym wdzięczny, gdyby osoby z doświadczeniem w korzystaniu z zestawu Easylith + wephota DD podzieliły się ze mną swoimi spostrzeżeniami.
Próbowałem już kilku rzeczy i chciałbym na przykład dowiedzieć się, jak lepiej wydobyć szczegóły na zdjęciu.
Czy lepiej jest zmieniać wartość przysłony, czy czas naświetlania?
Pozdrawiam,
Frau_ett
Cześć,
myślę, że musisz nieco doprecyzować swoje pytanie. Z DD jeszcze nie pracowałem. Z Easylith już tak. Z reguły nie ma znaczenia, czy otworzysz przysłonę, czy wydłużysz czas naświetlania. Dla kolorystyki decydujące znaczenie ma stosunek rozcieńczenia do czasu naświetlania. Jeśli obraz ciemnieje w cieniach, musisz go wcześniej wyjąć i natychmiast zatrzymać. Możesz też zatrzymać naświetlanie tylko w niektórych miejscach, jeśli chcesz, żeby te obszary były ciemniejsze.
Pozdrawiam, Sven.
Dzięki, Sven, za szybką odpowiedź. Masz rację, nie wyraziłem się wystarczająco precyzyjnie. Chodzi mi właściwie o to, żeby jeszcze trochę lepiej zrozumieć, co dokładnie dzieje się podczas lith-printu i jak sam mogę na to wpłynąć.
W przypadku wywoływania czarno-białego zdjęcia nawet sekunda czasu naświetlania odgrywa już dużą rolę w tym, jak ostatecznie będzie wyglądało zdjęcie.
W przypadku lith-printu nie mam jeszcze wyczucia. Wczoraj zrobiłem kilka testów. Jeden z całkowicie otwartą przysłoną przez 7 sekund, a potem z przysłoną zmniejszoną o dwa stopnie i znowu 7 sekund. Pierwsze zdjęcie miało poważne wady. Drugie natomiast było dla mnie zbyt blade. Chciałbym uzyskać więcej szczegółów i więcej koloru. Dlatego podjąłem kolejną próbę. Trzeci stopień przysłony, ale nie 7 sekund, jak w przypadku mojego pięknego czarno-białego zdjęcia, tylko 25 i 35 sekund. W rezultacie wszystko było bardzo blade. Jednak jak na mój gust, zmierzało to już w dobrym kierunku, ponieważ widać było szczegóły i znacznie więcej koloru.
Czy powinienem po prostu podwoić lub potroić czas naświetlania? Jak już wspomniałem, nie mam jeszcze odpowiedniego wyczucia czasu naświetlania.
Pozdrawiam...
Urnes
Więc jesteś pewien, że twój papier jest lith-capable. Do lith-printu potrzebna jest wysoka zawartość srebra. Szczegóły techniczne dotyczące wywoływania opisuje pan Moersch na swojej stronie internetowej. Zakładam, że to przeczytałeś, w końcu easylith też jest jego autorstwa.
A teraz przejdźmy do praktyki. Najpierw zrób zwykłą odbitkę z negatywu, pasek próbny lub cokolwiek innego. W każdym razie ustaliłeś już czas wywoływania dla standardowego wywoływania czarno-białego. Jeśli chcesz uzyskać dużo koloru w odbitce lith print, zastosuj duże rozcieńczenie i dużo światła. Spróbuj proporcji 1+1+50. Przygotowałeś wywoływacz i doprowadziłeś go do temperatury od 24 do 30 stopni. Teraz wydłuż ustalony czas wywoływania o 2 stopnie przysłony. W ten sposób czterokrotnie wydłużasz czas. Im dłuższy czas, tym mniej liczy się ostatecznie pojedyncza sekunda. Czasami zdarza mi się, że czasy sięgają kilku minut. Następnie wykonujesz naświetlanie światłem białym i wkładasz odbitkę do wywoływacza. No i teraz stoisz, czekasz, potrząsasz i czekasz. W przypadku mojego Polywarmtone pierwsze ślady obrazu pojawiają się po około 8 minutach (w innych kombinacjach może to potrwać nawet 20 minut), teraz ciągle spoglądasz na swój obraz i zauważasz, że czernie zacieśniają się coraz bardziej i coraz szybciej. Więc teraz praktycznie wywołujesz na oko. Jeśli uznasz, że wynik Ci odpowiada, wyjmujesz odbitkę z wywoływacza i błyskawicznie wrzucasz ją do kąpieli zatrzymującej, a potem utrwalasz. Potrzeba trochę wprawy. Odbitki są nieco jaśniejsze w świetle dziennym i nie tak gęste jak w świetle czerwonym. Może się też zdarzyć, że kolor na całkowicie wyschniętej odbitce jeszcze raz się zmieni. Polywarmton na mokro wygląda raczej na żółty do zielonkawego, ale po wyschnięciu świetnie przechodzi w różowy.
Pozdrawiam, Sven.
PS.: Zapomniałem. Jeśli zdjęcie było zbyt blade, po prostu musisz pozostawić je dłużej w wywoływaczu. W pewnym momencie wywoływanie przyspieszy. Jak już wspomniałem, można też poczekać 25 minut. I zawsze utrzymuj wywoływacz w cieple! To bardzo ważne!
frau_ett
Cześć Sven,
dzięki za wskazówki. Tak, oczywiście znam stronę Moerscha i miałem już z nim kontakt.
Wczoraj wykazałem się sporą cierpliwością i przez prawie godzinę wywoływałem te blade zdjęcia w wywoływaczu, mieszając je i czekając :-)
Kiedy Twoim zdaniem easylith będzie gotowy? Mój znów ma pomarańczowo-czerwony kolor i nie wiem, na ile w ogóle będzie jeszcze działał?!?!
Miłego dnia...
frau_ett
Aha, mam jeszcze jedno pytanie. Co masz na myśli, mówiąc, że zwiększenie przysłony o 2 stopnie oznacza czterokrotne wydłużenie czasu naświetlania?
Czy zwiększenie przysłony o dwa stopnie oznacza czterokrotne wydłużenie czasu naświetlania? Jak widzisz, nie znam jeszcze zbyt dobrze żargonu fotograficznego.
Pozdrawiam, Eva
Urnes
Tak, jeśli zwiększysz przysłonę o jeden stopień, otrzymasz dwukrotnie większą ilość światła. Jeśli zwiększysz ją o kolejny stopień, ilość światła ponownie się podwoi. Przy 2 stopniach przysłony ilość światła wzrasta czterokrotnie, co oznacza, że alternatywnie wystarczy po prostu dwukrotnie wydłużyć czas naświetlania (np. przy 4 sekundach naświetlania należy go najpierw podwoić do 8, a następnie jeszcze raz do 16 sekund).
Godzina to już bardzo długo. Musisz więc zawsze przygotowywać świeży wywoływacz. W misce bardzo szybko się wyczerpuje. To nie wystarczy na więcej niż jedną sensowną sesję. Przygotowujesz więc odpowiednią ilość tuż przed wywołaniem. Możesz przygotować tylko połowę świeżego wywoływacza, a resztę uzupełnić starym „brązowym”. Wtedy też szybciej się wywoła. Potrzebne jest też ciepło. Temperatura powinna wynosić co najmniej 24°C, a lepiej 26 lub 28. W piwnicy temperatura zawsze szybko spada, dlatego nie mogę obejść się bez płyty grzewczej. Poza tym Easylith działał stosunkowo szybko. Z LP w przypadku Polywarmton zawsze miałem czasy rzędu 20–25 minut, a w przypadku Easylith było to tylko 8–10 minut.
Pozdrawiam, Sven.
michael-kielgmxnet
Cześć Eva,
Papier, którego używasz, to wytrzymały papier dokumentowy, a więc nie jest to materiał powszechnie dostępny. Najprawdopodobniej najlepsze rezultaty osiągniesz, łącząc długi czas naświetlania z rozcieńczonym wywoływaczem.
Sam też dopiero zaczynam przygodę z lith-printem, ale udało mi się już z powodzeniem wykorzystać papier Orwo, a konkretnie BBN111. Wywoływacz przygotowałem w rozcieńczeniu 1+50, a czas naświetlania był 4 razy dłuższy niż w przypadku zwykłego wydruku.
Jednak wywołanie odbitki zajęło około 35 minut! Możliwe, że papier, którego używasz, wymaga podobnie długiego czasu wywoływania.
Pozdrawiam, Michael
P.S. Jeśli masz coś, czym warto się pochwalić, bardzo by mnie to zainteresowało :rolleyes:
frau_ett
Cześć Sven, cześć Michael,
Dziękuję za wasze liczne sugestie. Widać, że lith-print jest dla mnie wciąż czymś zupełnie nowym. Na początku nie mogłem pojąć, że wywoływacz może tak szybko się zepsuć. A podczas wywoływania czarno-białych zdjęć nie musiałem też zbytnio zwracać uwagi na temperaturę.
Mam tylko bardzo małą, prowizoryczną „ciemnię w łazience”. :-) Nie mam więc płyty grzewczej, ani nawet stołu :-)
Mimo to spróbuję wszystkiego i w ciągu najbliższych dni prześlę wam moje wyniki.
Czy macie może jeszcze jakąś radę dotyczącą papieru? Może coś dla „początkujących”, co pozwoli odnieść sukces już na samym początku?
Słoneczne pozdrowienia,
Eva
michael-kielgmxnet
Cześć Eva,
Fomatone MG to bardzo ładny lith paper. Jest stosunkowo łatwy w obróbce i, w zależności od sposobu przygotowania oraz naświetlania, daje bardzo ładne, kolorowe efekty. Poza tym jest stosunkowo niedrogi.
Pozdrawiam,
Michael
Urnes
Cześć Eva,
Jeśli chodzi o papier, to zgadzam się z Michaelem. To będzie chyba kolejny papier, który wypróbuję, gdy skończy mi się Polywarmton. Na stronie Tima Rudmana
http://www.timrudman.com/ możesz zapisać się na listę mailingową, dzięki czemu będziesz na bieżąco otrzymywać informacje o materiałach litograficznych.
Jeśli chodzi o temperaturę, możesz po prostu spróbować z kąpielą wodną wokół miski wywoływacza.
Pozdrawiam, Sven
frau_ett
Cześć Eva,
Jeśli chodzi o papier, to zgadzam się z Michaelem. To będzie chyba kolejny papier, który wypróbuję, gdy skończy mi się Polywarmtone. Na stronie Tima Rudmana
http://www.timrudman.com/ możesz zapisać się na listę mailingową, dzięki czemu będziesz zawsze otrzymywać aktualne informacje na temat materiałów litograficznych.
Jeśli chodzi o temperaturę, możesz po prostu spróbować z kąpielą wodną wokół miski wywoływacza.
Pozdrawiam, Sven
Tak, to oczywiście dość proste rozwiązanie problemu z temperaturą. Jak tylko będę miał czas, wypróbuję wszystkie rady i wskazówki.
Czy zasadniczo ma znaczenie, czy czterokrotnie wydłużę czas naświetlania mojej odbitki czarno-białej (czyli pozostawię przysłonę taką samą jak przy naświetlaniu czarno-białym), czy też zwiększę przysłonę o dwa stopnie, ale zachowam czas naświetlania odbitki czarno-białej?
Przynajmniej tak przeczytałam, że długi czas naświetlania i duże rozcieńczenie dają więcej koloru, a krótki czas naświetlania (ale za to mocny) w połączeniu z gęstym wywoływaczem – wysoki kontrast i mniej koloru.
Życzę wam obojgu miłego weekendu,
Eva
michael-kielgmxnet
Cześć Eva,
teoretycznie nie ma znaczenia, czy regulujesz naświetlanie poprzez wydłużenie czasu naświetlania, czy poprzez zwiększenie przysłony – w obu przypadkach zwiększa się ilość światła docierająca do papieru. Tyle teoria... w praktyce dochodzi jeszcze efekt Schwarzschilda. Powoduje on nieliniowe zachowanie przy długich czasach naświetlania, co oznacza, że w rzeczywistości może być konieczne dłuższe naświetlanie, aby faktycznie uzyskać dwukrotną lub czterokrotną ekspozycję. Dlatego zaleca się wykonanie „odbitki referencyjnej” przy mocno zamkniętej przysłonie (np. 16), a następnie otwarcie przysłony o 2 stopnie (czyli do przysłony 8) dla lith printu, przy identycznym czasie naświetlania.
TR
Wtrącę się na chwilę, zwłaszcza że czytam o tak długich czasach wywoływania.
Ja też chętnie używam Easylith.
Jednak stosuję go w bardziej skoncentrowanej postaci: 1+15 i również naświetlam na pięknym Fomatone. Temperaturę utrzymuję przy tym na poziomie ok. 20 stopni Celsjusza, czyli tak jak przy „normalnej” odbitce, lub po prostu nie przejmuję się tym. Kolory są intensywne i potrzebuję ok. 3-5 minut na zdjęcie. Naświetlam również 4 razy dłużej niż normalnie. Roztwór wystarcza (ze względu na wysokie stężenie) na około 2–3 godziny. Czekanie 20 minut na pierwsze kontury nie jest dla mnie. Spróbuj mojej „kombinacji czynników”. Muszę jednak zaznaczyć, że w przypadku odpowiednich motywów nie zależy mi na tym, aby najdrobniejsze kontury były nadal widoczne. Używam lith-print raczej tylko do „ekstremalnych” zdjęć lub motywów. Kontrolę nad niedoskonałościami mam dzięki lampie z czerwonym światłem, którą w razie potrzeby trzymam bezpośrednio nad miską (Fomatone nie ma z tym problemu – przynajmniej u mnie). Aby w przyćmionym czerwonym świetle sprawdzić, czy czerń jest już naprawdę czarna, trzymam obok kawałek czarnej folii (kawałek tej, w której znajduje się papier) w celu bezpośredniego porównania.
frau_ett
Dzień dobry,
bardzo się cieszę, że coraz więcej osób się angażuje.
Jakiego papieru Fomatone MG używacie? PE czy barytowego?
Czy ktoś z was ma przykładowe zdjęcie, na którym dobrze widać, jak kolorowy jest Fomatone?
Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła wypróbować wasze porady, bo tak naprawdę priorytetem powinna być moja praca dyplomowa :-)
Miłego weekendu,
Eva
TR
Dzień dobry,
bardzo się cieszę, że coraz więcej osób się angażuje.
Jakiego papieru Fomatone MG używacie? PE czy barytowego?
Czy ktoś z was ma przykładowe zdjęcie, na którym dobrze widać, jak kolorowy jest Fomatone?
Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła wypróbować wasze porady, bo moja praca dyplomowa powinna być teraz priorytetem :-)
Miłego weekendu,
Eva
Cześć Eva,
Jak dotąd faktycznie zawsze używam wersji PE.
Oto dwa moje przykłady – Easylith na Fomatone PE.
Pozdrawiam, Thomas
Argh. Nie da się tu wstawić zdjęć. Więc tak:
http://www.raatzional.de/kategorie-09.php
http://www.aphog.de/forum/download/file.php?id=4573
frau_ett
Cześć Thomas,
Od razu zajrzałem na twoją stronę. Najbardziej podobają mi się zdjęcia z krzesłami… i tak mam słabość do faktur.
Wybór papieru jest dla mnie dość trudny, bo nie bardzo rozumiem te nazwy typu „Variant”, „Classic” itp. Niedługo spróbuję też Fomatone. Skąd bierzesz swój papier? Do tej pory zawsze musiałam zamawiać, bo w mojej okolicy nie ma zbyt dużego wyboru.
Pozdrawiam, Eva
frau_ett
No to spełnię prośbę Michaela i pokażę, czym się zajmuję w mojej ciemni. Oto dwa efekty. To zresztą moje pierwsze zdjęcia lith-print w ogóle.
Pierwsze zrobiłem przy całkowicie otwartej przysłonie (7 sek.), drugie, nieco jaśniejsze, przy czwartej przysłonie (7 sek.).
Oba przy użyciu Wephota i Easylith 1+1+20
Pozdrawiam...
MarcS
Cześć Eva,
Wephota DD to naprawdę ciekawy papier, niestety trudno go już dostać, a jeśli już, to tylko w formacie 14x21.
Zrobiłem kilka odbitek na tym papierze przy użyciu Moersch Lith SE5. Z EasyLith zrobiłem
tylko 2-3 odbitki.
Naświetlam DD o 3,5 stopnia jasności, wtedy pierwszy rysunek pojawia się po ok. 4 minutach, a
gotowy jest po ok. 7-8 minutach (przy mieszance 25 ml + 25 ml na 1000 ml bez dodatków)
20 stopni, do wanny wlewa się 500 ml, a po każdych 6 odbitkach regeneruje się 250 ml.
Szczególnie podoba mi się Adox MCC, nadaje się on również bardzo dobrze do lith-printu.
Papiery możesz kupić tutaj, w FOTOIMPEX.
Pozdrawiam
Marc
W załączeniu 2 odbitki Wephota DD
michael-kielgmxnet
Te przykłady wyglądają naprawdę bardzo interesująco, są o wiele bardziej kolorowe niż to, co udało mi się uzyskać z Orwo BBN111.
@frau_ett: jak powstaje ta faktura papieru? Wygląda to prawie jak płótno lniane i robi bardzo ciekawe wrażenie.
@MarcS: To zdjęcie jest po prostu niesamowite... Zakładam, że pochodzi z papieru, a nie z filmu?