...Można by więc powiedzieć, że RODINAL zachowuje ostrość i kontrast, ale daje obraz o drobniejszym ziarnie niż APH09. Widzimy więc, że rozwój chemii fotograficznej w latach 1918–1954 nie przeszedł bez echa...
Tak, można by tak powiedzieć. Jednak moje doświadczenia wynikają raczej z codziennego użytkowania, a nie z testów porównawczych przeprowadzonych w „warunkach laboratoryjnych”. Być może jest tu ktoś, kto przeprowadził takie badania.
Gdzieś kiedyś przeczytałem, że RODINAL był przez lata udoskonalany pod kątem redukcji ziarnistości – nie pamiętam tylko, gdzie to było.
Nie wiem, jak wygląda sytuacja z udoskonaleniem R09 (obecnie APH09). Mogłem jedynie stwierdzić, że nie zauważyłem żadnych różnic między starym Orwo R09 (zakupionym w latach 80. i używanym do około 2007 roku) a jego „następcą” APH09.
...W jakich przypadkach sięgasz po Diafine? Używam ATM49 do filmów bardziej wrażliwych, bo obawiam się, że z APH09 ziarno będzie zbyt widoczne. Ale, jak można się spodziewać, traci się wtedy ostrość krawędzi. Czy dwukrotne wywoływanie naprawdę poprawia to w zauważalny sposób?
Z Diafine korzystam głównie wtedy, gdy jestem leniwy – czyli gdy nie mam ochoty zwracać uwagi na dokładne temperatury i czasy. Chętnie sięgam po niego również wtedy, gdy już wcześniej wiem, że kontrast na zdjęciu byłby zbyt duży nawet jak na moje upodobania do „twardszych odbitek”.
W przypadku Diafine'a nie zwracałem jeszcze zbytniej uwagi na ostrość krawędzi – nie jest ona jednak tak wyraźna jak w przypadku RODINAL/APH09.
Pozdrawiam
Oliver