Isabel
Jestem wielkim fanem filmów ADOX. Ponieważ czasami były one niedostępne, jako zamiennik przeszedłem na Kodak.
Moim standardowym wywoływaczem negatywów dla Adox 100 i 50 jest ADX A+B, z którego na razie jestem zadowolony. Chciałem nim wywołać Kodaka T-Max400 zgodnie z zalecanym czasem (!) i byłem nieco zaskoczony, że zupełnie mi nie wyszło B), ponieważ negatywy były zdecydowanie za słabo wywołane. Dzięki dużej gradacji udało mi się jeszcze coś wywołać, ale oczywiście efekt był raczej słaby.
Czy ktoś ma z tym doświadczenie? Mam jeszcze pięć filmów Kodaka i zastanawiam się, czy jednak nie wywołać ich wszystkich wywoływaczem Kodaka – z drugiej strony interesuje mnie, na czym polega mój błąd, a poza tym nie lubię mieć w domu zbyt wielu różnych chemikaliów.
GeorgK
Cześć.
Krótkie pytanie: czy niedawno „z powodzeniem” wywołałeś film Adox przy użyciu ADX, czy też ostatni film wywołałeś już jakiś czas temu? Być może wywoływacz mógł w międzyczasie stracić na jakości.
Georg
Isabel
Cześć Georg,
Wywołuję zdjęcia regularnie, co oznacza, że co najmniej co kilka miesięcy potrzebuję nowych wywoływaczy. Z tego powodu nie mogą być złej jakości. Ostatni film ADOX wywołałem jakieś 2–3 miesiące temu.