*śmiech* Ja też się dziś rano trochę przestraszyłem, ale teraz wszystko znów działa B)
Dzięki, ludzie!
Oczywiście nie zauważyliśmy tego od razu i tylko dzięki temu, że natychmiast wysłaliście e-maile i napisaliście posty, mogliśmy zareagować już następnego dnia rano.
Nikt tak naprawdę nie wie, gdzie leżał błąd, ale oczywiście była to usterka oprogramowania.
Pozdrawiam i życzę wesołej trzeciej niedzieli adwentowej,
Mirko