Witam,
zastanawiam się nad zakupem niewielkiego zestawu do fotografii studyjnej, ale nie chcę inwestować zbyt wiele, ponieważ moją prawdziwą pasją jest fotografia krajobrazowa. Jednak wraz z nadejściem ciemnej pory roku chciałbym trochę popracować w studiu. Pracuję z aparatem Kiev 88 (6x6) i wielkoformatowym 8x10. Zwłaszcza ten drugi chcę wykorzystać w studiu, przy czym ze względu na głębię ostrości zazwyczaj trzeba przysłonić obiektyw do wartości f/11 lub f/16.
Eksperymentowałem z kilkoma żarówkami do oświetlenia tła Adolight i odpowiednimi lampami, ale było za ciemno dla formatu 8x10! Były to 2 sztuki Adolight 4500 i 2 sztuki Adolight 1600. Przy takim oświetleniu musiałbym przeprowadzać naświetlanie przy f/16 około 3 sekund...
Co o tym sądzicie? Czy z lampami błyskowymi Adolight 150 to się uda? Czy mają wystarczającą moc, aby oświetlić typową sytuację portretową? Ile lamp powinienem wziąć, czy może lepiej od razu mocniejsze (i niestety droższe, o mocy 400–800 Ws)?
Dzięki za wskazówki!
Matthias
Cześć Matthias!
Nie jest to takie proste, bo zależy to w dużej mierze od tego, jak planujesz rozłożyć światło.
Zasadniczo małe lampy błyskowe ADOLIGHT dają całkiem „użyteczną” moc światła.
Jeśli jednak rozpraszasz je za pomocą klosza lub pośrednio, użyteczna przysłona robocza będzie już stosunkowo mała (np. w przypadku CHS 100)
Jeśli potrzebujesz przysłony 11 lub większej, powinieneś przejść na bardziej czuły materiał, ale przy formacie 8x10 będzie to trudne.
Jeśli więc chcesz mieć jedno (!) dominujące światło główne, które jest miękkie i rozproszone (kasetka lub parasol), powinieneś poszukać czegoś mocniejszego.
Jeśli możesz i chcesz „połączyć” dwa lub trzy ADOLIGHTS (pośrednio na ściankę odbijającą, parasol lub folię matową), zdecydowanie poleciłbym lampy błyskowe ADO, bo są super tanie i mają niemal bezstopniową regulację mocy światła!
Poza tym zawsze wydają taki miły „sygnał dźwiękowy”, gdy się naładują...
Serdeczne pozdrowienia z Monachium: Stefan