andreasdegner
Witam,
Wczoraj przeprowadziłem krótką sesję testową, aby sprawdzić możliwości litograficzne różnych papierów ADOX. Użyłem preparatu Easy Lith w rozcieńczeniu A+B+woda=1+1+40, czyli 1+20. Powiększyłem negatyw, który jest stosunkowo mało kontrastowy z powodu niedoświetlenia (do konwencjonalnego powiększania potrzebuję gradacji 5).
Byłem rozczarowany papierem Adox MCP: miałem 3 paski testowe z normalnym naświetlaniem, +1 stopień przysłony i +2 stopnie przysłony. Czas utrwalania obrazu był dość krótki w przypadku paska z +2 stopniami przysłony. W pewnym momencie światła były już wyeksponowane, ale nie chciało się pojawić charakterystyczna dla tego papieru gęstość, nawet po 15 minutach. Coś tu chyba nie działa, zwłaszcza że ton obrazu jest dość zbliżony do neutralnej szarości uzyskiwanej przy wywoływaniu konwencjonalnym.
Pytanie: Jak wywoływacie MCP? Jakie rozcieńczenie, prześwietlenie, czas wywoływania?
Moje rozczarowanie zrekompensowały jednak (prawie identyczne) wyniki uzyskane przy użyciu Adox Vario Classic PE (seria Easy-Print) oraz Adox Fine Print Vario Classic (Baryt). W przypadku wersji PE mam na myśli tę z szarą etykietą (ciemnoczerwone światło Dukal), a nie niebieską. Nazewnictwo jest nieco niefortunne. Wyniki dokładnie odpowiadały tym, które uzyskałem przy użyciu mojego starego Agfa MCC! Ten sam odcień (przyjemny, delikatny beż w światłach) i czekoladowo-brązowe czernie, z nieco wyrazistymi przejściami do tonów średnich. Również nieprzyjemnie długi czas wywoływania >20 min był mniej więcej taki sam jak w przypadku MCC. Przy prześwietleniu o 2 stopnie pojawiły się ostre kontrasty, co pasowało do motywu. Wkrótce przetestuję, jak papier zachowuje się przy znacznym prześwietleniu. W każdym razie czasy wywoływania musiałyby się skrócić.
Kiedy na koniec wykonałem jeszcze powiększenie 30x40 (po tych fragmentach miałem ochotę na ładne zdjęcie), musiałem czekać aż 40 minut, aż zdjęcie się wywołało. Prawdopodobnie wynikało to również ze zmęczenia wywoływacza i obniżonej temperatury w zielonej misce.
Podsumowanie: jeśli uda mi się jeszcze skrócić czas wywoływania, to te dwa ostatnie papiery staną się moimi absolutnie ulubionymi papierami do lith-printu!
Jakie są wasze doświadczenia z tymi papierami podczas lith-printu?
Pozdrawiam
Andreas
WolfgangMoersch
Cześć Andreas,
MCP nie reaguje na światło – szkoda, ale nic na to nie poradzimy, nawet podgrzewaniem czy innymi sztuczkami.
Vario Classic potrzebuje trochę czasu, przy rozcieńczeniu 1+20 uzyskanie czerni nie powinno zająć znacznie dłużej niż 10 minut. W przypadku tego papieru duża ilość światła nie ma znaczącego wpływu na kolor obrazu, dlatego używam tutaj silniejszych roztworów (1+8 do 1+10) i dochodzę do 7-8 minut. Ponieważ Classic, w przeciwieństwie do „papierów o ciepłym odcieniu”, gromadzi wystarczającą ilość srebra również w światłach, można go bardzo dobrze tonować (również pośrednio – po wybielaniu). Efekt może być dość kolorowy lub tylko delikatnie zabarwiony. Nie ma więc potrzeby męczenia się podczas procesu wywoływania – tonowanie zajmuje zaledwie kilka minut.
Pozdrawiam
wm
andreasdegner
Cześć Andreas,
MCP nie reaguje na światło – szkoda, ale nic na to nie poradzimy, nawet podgrzewanie czy inne sztuczki nie pomogą.
Vario Classic potrzebuje trochę czasu, przy rozcieńczeniu 1:20 uzyskanie czerni nie powinno zająć znacznie dłużej niż 10 minut. W przypadku tego papieru duża ilość światła nie ma znaczącego wpływu na kolor obrazu, dlatego używam tutaj silniejszych roztworów (1+8 do 1+10) i dochodzę do 7-8 minut. Ponieważ Classic, w przeciwieństwie do „papierów o ciepłym odcieniu”, gromadzi wystarczającą ilość srebra również w światłach, można go bardzo dobrze tonować (również pośrednio – po wybielaniu). Efekt może być dość kolorowy lub tylko bardzo subtelny. Nie ma więc potrzeby męczenia się podczas procesu wywoływania – tonowanie zajmuje zaledwie kilka minut.
Pozdrawiam
wm
Cześć Wolfgang,
nie rozumiem, dlaczego MCP nie ulega lith-printowi, skoro emulsja ma być identyczna ze starą emulsją Agfy, a stara Agfa ulegała lith-printowi...
Tak czy inaczej, spróbuję przygotować mocniejszy roztwór dla Classic Vario... 1+10 oznacza więc A+B+woda=1+1+20?
Ta stonowana kolorystyka bardzo mi odpowiada. Właściwie stosuję lith-print głównie ze względu na kontrast, jaki można uzyskać, oraz styl graficzny; kolor niekoniecznie jest mi potrzebny. Właściwości tonujące (selen) przetestuję na Vario Classic.
Jak można stłumić królewskość w półcieniach? Czytałem kiedyś, że trzeba zmienić proporcje mieszanki A i B...
Pozdrawiam
Andreas
WolfgangMoersch
Andreas,
Emulsje MCC i MCP nie są całkowicie identyczne. Również czułość na światło emulsji MCC zmieniała się na przestrzeni lat. „Nowa” wersja MCC wykonuje lith-print, ale w bezpośrednim porównaniu wolę Adox Vario Classic.
Tak, 1+10 oznacza A+B+woda=1+1+20
Ostrość w półcieniach można stłumić lub zmniejszyć poprzez:
1. krótsze naświetlanie przy gęstszym wywoływaczu
2. lżejsze rozcieńczenie B – jednak wtedy obraz staje się również bardziej miękki
3. dodanie C – kropla po kropli – siarczyn ulega zużyciu, ostrość wzrasta, zbyt wysoka zawartość siarczynu zapobiega „zakażeniu”
W przypadku tego, do czego dążysz, dodatkiem z wyboru byłby prawdopodobnie E. Należy go jednak dodawać naprawdę tylko kropla po kropli! Piętnaście kropli odpowiada mniej więcej jednemu mililitrowi, a to może być już za dużo dla EasyLith (ze względu na podwyższoną zawartość bromku). Przy „właściwym” dozowaniu czernienie cieni rozpoczyna się wcześniej, przy jednoczesnym wzroście Dmax i mniejszej barwności. W przypadku przedawkowania ani światła, ani półcienie nie pojawią się, zanim zacznie się gęstość!
Gęstość selenowa może trwać, jeśli chodzi również o zmianę barwy, wzrost gęstości następuje stosunkowo szybko, a kontrast wzrasta.
andreasdegner
Andreas,
Emulsje MCC i MCP nie są całkowicie identyczne. Również zdolność lith-capable MCC zmieniała się na przestrzeni lat. „Nowa” wersja MCC wykonuje lith-print, ale w bezpośrednim porównaniu wolę Adox Vario Classic.
Tak, 1+10 oznacza A+B+woda=1+1+20
Ostrość w półcieniach można stłumić lub zmniejszyć poprzez:
1. krótsze naświetlanie przy użyciu mocniejszego wywoływacza
2. lżejsze wywołanie od B – jednak wtedy obraz staje się również bardziej miękki
3. dodanie C – kropla po kropli – siarczyn ulega zużyciu, ostrość wzrasta, zbyt wysoka zawartość siarczynu zapobiega „zakażeniu”
W przypadku tego, do czego dążysz, dodatkiem z wyboru byłby prawdopodobnie E. Należy go jednak dodawać naprawdę tylko kropla po kropli! Piętnaście kropli odpowiada mniej więcej jednemu mililitrowi, a to może być już za dużo dla EasyLith (ze względu na podwyższoną zawartość bromku). Przy „właściwym” dawkowaniu czernienie cieni zaczyna się wcześniej, przy jednoczesnym wzroście Dmax i mniejszej barwności. W przypadku przedawkowania ani światła, ani półcienie nie pojawią się, zanim zacznie się gęstość!
Gęstość selenowa może trwać, jeśli chodzi również o zmianę barwy, wzrost gęstości następuje stosunkowo szybko, a kontrast wzrasta.
Cześć Wolfgang,
dzięki za wyczerpującą odpowiedź, wypróbuję ten dodatek E.
Właśnie zajrzałem na stronę FOTOIMPEX... Vario Classic PE jest oferowany w specjalnej cenie do wyczerpania zapasów. Czy to oznacza, że produkcja została wstrzymana?
A czy wypróbowałeś kiedyś inną wersję EasyPrint z lith-print?
Pozdrawiam
Andreas
WolfgangMoersch
>Model Vario Classic PE jest oferowany w specjalnej cenie do wyczerpania zapasów. Czy to oznacza, że zaprzestano jego produkcji?
Nie bardzo potrafię to sobie wyobrazić, ale na miejscu Mirko zdecydowanie bym to rozważył, bo MCP jest po prostu bezkonkurencyjny pod względem jakości. Nie mam pojęcia, jaki udział w obrotach mają drukarki lith-print PE, ale gromadzenie zapasów tego papieru wyłącznie w tym celu z pewnością nie ma sensu. Nie przejmuję się różnicami cenowymi, nie wiem nawet, czy takie istnieją, ponieważ PE nie jest moją specjalnością, ale trzy modele PE w ofercie to już luksus.
> A czy wypróbowałeś kiedyś inną wersję EasyPrint z lith-print?
Nie musisz tego próbować – to nie działa.
Zainspirowany Twoim pytaniem, wykonałem dzisiaj kilka lith printów na papierze Classic Baryt.
Bez ziarnistości da się to osiągnąć tylko z dodatkiem „C” – od 5 ml do maksymalnie 10 ml na litr, przy czym efekt litograficzny jest jednak osłabiony.
Bez dodatku uzyskuję czas naświetlania 5–7 minut (1+10).
Przy tym samym czasie naświetlania i dodatku „E” (rozcieńczone 1+4 – 8 kropli na 1 litr Easy Lith) czas wywoływania wydłuża się tylko nieznacznie. Kontrast wzrasta, ale wzrasta też ziarnistość! Bezziarniste półcienie i zwiększenie kontrastu są możliwe tylko przy wywoływaniu dwukropowym!
Przykładowe zdjęcie pojawi się jutro.
Pozdrawiam
wm
WolfgangMoersch
Oto zapowiadany przykładowy obraz
[NIE ZNALAZTO ZAŁĄCZNIKA]
Jest to praca na zamówienie. Negatyw jest dość cienki (logD 0,70) i w związku z tym trudny do lith-printu. Z jednej strony pożądana jest intensywność kolorów (= dużo światła), z drugiej zaś strony przeważające ciemne partie tonalne nie powinny całkowicie się zlewać. Zleceniodawca nie ma żadnych zastrzeżeń co do jakości. Ten odbitka została wykonana wyłącznie w celu zbadania możliwości uzyskania stosunkowo drobnego ziarna w jasnych partiach przy jednoczesnym maksymalnym osłabieniu cieni. W przypadku lith-printu z tak delikatnego negatywu nie da się osiągnąć obu tych celów, więc konieczne jest użycie dwóch różnych wywoływaczy.
Pierwszy wywoływacz: 50+50+1000 (A+B+woda w ml) +20 ml D (nie dotyczy EasyLith, ponieważ odpowiednia ilość bromku jest już w nim zawarta) +5 ml C
Drugi wywoływacz: 50+50+1000 + 5 ml D + 8 kropli E (rozcieńczone w stosunku 1+4)
W przypadku dłuższego czasu przebywania w pierwszym wywoływaczu obraz powstaje powoli, jest z drobnym ziarnem, miękki i kolorowy.
Drugi wywoływacz stosowany samodzielnie dałby w ciągu kilku minut obraz gruboziarnisty, stosunkowo bezbarwny i kontrastowy.
Poprzez regulację czasu wywoływania w obu roztworach o różnym działaniu można uzyskać pożądany efekt obrazu. Należy unikać zbyt silnego prześwietlenia, jeśli cienie mają pozostać w miarę zróżnicowane. Przy zbyt krótkim czasie naświetlania nie można uzyskać koloru.
Czasy wywoływania:
po lewej 3+4 minuty bez tonowania
po prawej 4+3 minuty z tonowaniem MT4 Siena 1+40 30 sekund
andreasdegner
Oto zapowiadany przykładowy obraz
[NIE ZNALAZTO ZAŁĄCZNIKA]
Jest to praca na zlecenie. Negatyw jest dość cienki (logD 0,70) i w związku z tym trudny do lith-printowania. Z jednej strony pożądana jest intensywność kolorów (= dużo światła), z drugiej zaś strony przeważające ciemne partie tonalne nie powinny całkowicie się zlewać. Zleceniodawca nie ma żadnych zastrzeżeń co do jakości. Ten odbitka została wykonana wyłącznie w celu zbadania możliwości uzyskania stosunkowo drobnego ziarna w jasnych partiach przy jednoczesnym maksymalnym osłabieniu cieni. W przypadku lith-printu z tak delikatnego negatywu nie da się uzyskać obu tych cech, więc konieczne jest użycie dwóch różnych wywoływaczy.
Pierwszy wywoływacz: 50+50+1000 (A+B+woda w ml) +20 ml D (nie dotyczy EasyLith, ponieważ odpowiednia ilość bromku jest już w nim zawarta) +5 ml C
Drugi wywoływacz: 50+50+1000 + 5 ml D + 8 kropli E (rozcieńczone w stosunku 1+4)
W przypadku dłuższego czasu przebywania w pierwszym wywoływaczu obraz powstaje powoli, jest z drobnym ziarnem, miękki i kolorowy.
Sam drugi wywoływacz dałby w ciągu kilku minut obraz gruboziarnisty, stosunkowo bezbarwny i kontrastowy.
Poprzez regulację czasu wywoływania w obu roztworach o różnym działaniu można uzyskać pożądany efekt obrazu. Należy unikać zbyt silnego prześwietlenia, jeśli cienie mają być jeszcze w miarę zróżnicowane. Przy zbyt krótkim czasie naświetlania nie da się uzyskać koloru.
Czasy wywoływania:
po lewej 3+4 minuty bez tonowania
po prawej 4+3 minuty z tonowaniem MT4 Siena 1+40 30 sekund
Cześć Wolfgang,
wczoraj wypróbowałem rozcieńczenie 1+10. W przypadku Vario Classic PE przy prześwietleniu o 2-3 stopnie dochodzi do czasu wywoływania wynoszącego 8-10 minut (20°C). Miałem jednak ogromne problemy z ziarnistością w światłach. Według karty technicznej EasyLith ma to być problem związany z wyczerpaniem wywoływacza, jednak tak mocna mieszanka nie powinna się wyczerpać po 2 odbitkach 24x30...
Czy Adox Fineprint Baryt również powoduje takie problemy, czy też dodajesz już dodatek podczas przygotowywania roztworu?
Jeszcze jedna obserwacja dotycząca tonowania: wykonałem pośrednie tonowanie siarkowe tych lith printów. Mam wrażenie, że światła (które zostały wyblakłe w kąpieli wybielającej) nie powracają w pełni w toniku. Czy jest to specyficzne dla Adox VC?
Być może tonowałem zbyt krótko, jednak czekałem tak długo, aż nic się już nie działo... Czy w tym przypadku należy wykonać ponowne utrwalanie, ponieważ w emulsji nadal znajdują się nadmiarowe halogenki srebra?
To tyle na razie...
Pozdrawiam
Andreas
WolfgangMoersch
Cześć Andreas,
Papier PE zachowuje się w procesie lith-print inaczej niż papier barytowy; nie wiem, dlaczego tak jest. Podobnie jak w przypadku każdego innego papieru bromosrebrowego, od średniej gęstości należy spodziewać się ziarnistości. Jeśli w światłach pojawiają się plamy, oznacza to, że natężenie światła jest zbyt duże. Jeśli zmniejszy się natężenie światła, wydłuża się czas wywoływania – w ten sposób kręcimy się w kółko. Prawdopodobnie EasyLith jest zbyt mocno spowolniony dla tego papieru; przy stałym ustawieniu nie da się zadowolić każdego papieru. Możesz spróbować rozwiązać to poprzez zmianę proporcji mieszanki Küng. Zamiast 50+50+1000, spróbuj np. 35+70+1000; wywoływacz będzie wtedy potrzebował znacznie mniej światła, a mimo to, dzięki wyższej zasadowości, zbuduje jasne partie. W przypadku nadmiaru roztworu B zawartość siarczynu jest również wyższa, a siarczyn również zapobiega tworzeniu się ziarna.
Naprawdę przekonujące lith-printy na PE, a do tego całkowicie bezproblemowe w obróbce, to tylko nieżyjący już Polywarmton i Fomatone, ale mogą one być zbyt kolorowe jak na Twój gust. Nie wymaga to jednak dużego wysiłku, aby pozbawić Fomatone jego barwności. Zamiast dłużej zmagać się z trudnymi emulsjami bromosrebrowymi, warto rozważyć zmianę. Również u mnie papiery bromosrebrowe nie zawsze działają tak, jakbym tego chciał. Czasami udaje się za pierwszym razem, czasami w ogóle. Dlatego sięgam po nie tylko wtedy, gdy jestem w dobrym nastroju – i chcę uzyskać ziarnistość.
andreasdegner
Cześć Wolfgang,
Naprawdę mam na myśli efekt „ziaren pieprzu”… czyli przypadkowo rozmieszczone małe czarne kropki, nawet tam, gdzie papier powinien być biały. Jak dodać ten dodatek (zamiast zmieniać proporcje mieszanki – ale to też wypróbuję)? I czy efekt „ziaren pieprzu” ma związek z gęstym roztworem wywoływacza? Na odbitce, która leżała przez 40 minut w roztworze 1+20, miałem tylko jedną lub dwie małe kropki w światłach, które w razie potrzeby można jeszcze usunąć za pomocą Farmer. W przypadku mojego roztworu 1+10 miałem około 30 takich kropek...
Jeśli chodzi o mój problem z tonowaniem siarkowym i nie w pełni przywróconymi światłami – czy w przypadku metody pośredniej (z kąpielą wybielającą) należy zwrócić uwagę na coś szczególnego, zwłaszcza w przypadku lith printów?
Pozdrawiam
Andreas
WolfgangMoersch
Cześć Andreas,
przypadkowo rozmieszczone czarne kropki mogą pojawiać się nawet na nie naświetlonej krawędzi zdjęcia. Zjawisko to występuje w przypadku świeżo przygotowanego wywoływacza wyłącznie na papierach bromosrebrnych. W przypadku emulsji mieszanych o wyższej zawartości bromosrebra pojawia się ono (w miejscach poddanych naświetlaniu) tylko wtedy, gdy wywoływacz działa już od jakiegoś czasu (po ponad 10–20 odbitkach) i dlatego zawiera (dla takich papierów) krytyczną ilość semichinonu. W odróżnieniu od czarnych kropek zjawisko to nazywa się „ziarnem pieprzu”. Obu efektom można przeciwdziałać, dodając do wywoływacza siarczan (Lith C). Jeśli robi się to od samego początku, czyli przy świeżym roztworze (w zbyt dużej ilości), osłabia się również zdolność do litografii (= brak głębokiej czerni).
Niektóre papiery bromosrebrne (np. Fomabrom, Slavich Unibrom) wykonują lith-print jak diabli – efekt jest tandetny, ale królewski. Niektórzy użytkownicy to lubią, inni nie. Ziarno, w jakiejkolwiek postaci, można osłabić podczas lith-print poprzez dodanie siarczynu.
W porównaniu z wersją Master, EasyLith zawiera zarówno więcej (opóźniającego) bromku, jak i więcej siarczynu, co stanowi więc kompromis typu „catch-all”. Dodatek siarczynu (lub Lith C) do świeżego roztworu lub jako „regenerator” w razie potrzeby wpływa na wyrazistość ziarna i maksymalną czerń.
Pośrednie tonowanie lith printów
Jeśli lith printy są tonowane po wybielaniu, w najlepszym przypadku (w przypadku papierów bromosrebrowych) można przywrócić tę samą lub zbliżoną gęstość świateł. Gęstość światła składa się z gęstości srebra + barwnika (produktu utleniania). Jeśli podczas wybielania srebro metaliczne zostanie przekształcone w (tonowalną) sól srebra, gęstość poboczna (barwnik) zniknie bezpowrotnie. Dlatego tonowany odbitek może wydawać się mniej gęsty w światłach (w zależności od emulsji).
andreasdegner
Cześć Wolfgang,
Mam jeszcze kilka pytań. Po pierwsze, Adox Lith-Print w rozcieńczeniu 1+10 działa świetnie, bez czarnych plam. Kolor w jasnych partiach był jasnookrowy, podczas gdy przy rozcieńczeniu 1+20 pojawił się lekki zielony odcień.
Wczoraj przygotowałem około 400 ml wywoływacza w rozcieńczeniu 1+10. Pierwsze dwa odbitki (24x30) były w porządku: przy wysokim kontrastie ziarno nie było zbyt grube. Kolejne dwa zaczęły się kruszyć na przejściach do półcieni.
Od której odbitki i przy jakiej ilości świeżego roztworu roboczego należy przeprowadzić regenerację? Czy konieczne jest dodanie siarczynu? I dlaczego ten mocny roztwór zużywa się tak szybko? Roztwór stał maksymalnie 2-3 godziny i był jasnożółty, kiedy przelewałem go z powrotem do butelki.
Chciałbym uzyskać stałe wyniki, podobne do tych z pierwszych dwóch lith-printów.
Czy może Master Lith lepiej nadaje się do tego papieru?
Pozdrawiam
Andreas
WolfgangMoersch
Cześć Andreas,
Master Lith pozwala na bardziej elastyczne reagowanie. Trzeba jednak wiedzieć, co się dzieje w roztworze. Gęsty roztwór nie zużywa się, ale zmienia się jego działanie. W przypadku Easy Lith zawartość bromku hamującego jest już dość wysoka, a przy każdym cyklu wywoływania wzrasta ilość bromku, co skutkuje coraz dłuższym czasem wywoływania przy tej samej ilości światła. Przy dłuższych czasach wywoływania powstają również w półcieniach większe zarodki, które następnie ujawniają się jako ziarno. Właściwie to wywoływacz dopiero teraz jest naprawdę gotowy do procesu Lith, ale jeśli pożądane są wyniki jak w przypadku świeżego roztworu, trzeba podejść do sprawy inaczej.
W przypadku SE5 regeneracja jest skuteczniejsza, ponieważ roztwór podstawowy zawiera mniej bromku. Przygotowuje się roztwór, odstawia część do regeneracji, a do roztworu roboczego albo nie dodaje się w ogóle bromku (Lith D), albo tylko tyle, ile jest absolutnie konieczne, albo „zaszczepia” się świeży wywoływacz starym, zużytym roztworem. Gdy tylko wydłuża się czas wywoływania, regeneruje się roztwór, dodając odrobinę nieużywanego roztworu. Jeśli to nie wystarczy, można dodać niewielkie ilości (kropla po kropli) siarczynu (Lith C). Zbyt duża ilość siarczynu uniemożliwia uzyskanie gęstości. Aby uzyskać jak najbardziej spójne wyniki, należy zachować równowagę między siarczynem a bromkiem. Siarczyn ulega zużyciu, a zawartość bromku wzrasta.
Pozdrawiam
wm
andreasdegner
Cześć Andreas,
Master Lith pozwala na bardziej elastyczne reagowanie. Trzeba jednak wiedzieć, co się dzieje w roztworze. Gęsty roztwór nie ulega zużyciu, ale zmienia się jego działanie. W przypadku Easy Lith zawartość bromku hamującego jest już dość wysoka, a przy każdym cyklu wywoływania zwiększa się ilość bromku, co skutkuje coraz dłuższym czasem wywoływania przy tej samej ilości światła. Przy dłuższych czasach wywoływania powstają również w półcieniach większe zarodki, które następnie ujawniają się jako ziarno. Właściwie to wywoływacz dopiero teraz jest naprawdę gotowy do procesu Lith, ale jeśli pożądane są wyniki jak przy świeżym roztworze, trzeba podejść do sprawy inaczej.
W przypadku SE5 regeneracja jest skuteczniejsza, ponieważ roztwór podstawowy zawiera mniej bromku. Przygotowuje się roztwór, odstawia część do regeneracji, a do roztworu roboczego albo nie dodaje się w ogóle bromku (Lith D), albo tylko tyle, ile jest absolutnie konieczne, albo „zaszczepia” się świeży wywoływacz starym, zużytym roztworem. Gdy tylko wydłuża się czas wywoływania, regeneruje się roztworem nieużywanym. Jeśli to nie wystarczy, można dodać niewielkie ilości (kropla po kropli) siarczynu (Lith C). Zbyt duża ilość siarczynu uniemożliwia uzyskanie gęstości. Aby uzyskać jak najbardziej spójne wyniki, należy zachować równowagę między siarczynem a bromkiem. Siarczyn ulega zużyciu, a zawartość bromku wzrasta.
Pozdrawiam
wm
Cześć Wolfgang!
Kupiłem w FOTOIMPEX SE5 Master Lith, ale brakuje mi tabeli kombinacji papieru i wywoływacza, która powinna być dołączona. Czy jest ona gdzieś dostępna w formacie pdf, czy możesz mi ją przesłać?
Pozdrawiam
Andreas