andreasdegner
Cześć wszystkim!
Wczoraj wywołałem kilka odbitek na papierze ADOX EasyPrint PE przy użyciu świeżo przygotowanego roztworu Dokumol 1+6... i nie jestem do końca zadowolony z rezultatów. Powód: zdjęciom brakuje jakby głębi, ponieważ czerń nie jest wystarczająco nasycona. Widać to jednak dopiero wtedy, gdy obok trzyma się np. zdjęcie wywołane na papierze Ilford MG, również w Dokumolu. Jego czerń wydaje się cieplejsza i głębsza, mimo że oba papiery mają neutralną czerń. W przypadku odbitek na EasyPrint mam wrażenie, jakby pokrywała je niebieskawa warstwa.
Czy macie podobne doświadczenia z tym papierem? Czy może inny wywoływacz byłby bardziej odpowiedni, lub jak mogę uzyskać nasycone czernie?
Pozdrawiam
Andreas
cfb_de
Cześć Andreas,
jak suszysz odbitki?
Pozdrawiam,
Franz
TA
Cześć Andreas,
Obecnie używam papieru ADOX Easy Print PE do wykonywania odbitek stykowych. Zamówiłem więc 50 arkuszy formatu 24x30 w wersji błyszczącej.
Zostały one dostarczone w pięciu „kopertach” po dziesięć arkuszy. Na początku wszystko szło świetnie. Jednak kiedy otworzyłem trzecie opakowanie po 10 arkuszy, zauważyłem znaczną utratę kontrastu, a co za tym idzie, niską maksymalną czerń. Przygotowałem wtedy nowy wywoływacz (Eukobrom 1+9), ale nie było poprawy. Arkusze z tego opakowania musiałem naświetlać z filtrem Ilford 3, aby uzyskać porządne odbitki kontaktowe.
Dwa ostatnie opakowania po 10 arkuszy były znowu w porządku, tak jak dwa pierwsze. Te już przy filtrze 2 wykazywały najgłębszą czerń.
Może też trafiłeś na takie „dziwne” opakowanie??
To, że papier wydaje się nieco chłodniejszy niż MG IV, nie jest niczym nowym; z tego, co wiem, w pudełku znajduje się Kentmere VC Select, a ten jest po prostu stosunkowo chłodny.
Pozdrawiam
Taher
andreasdegner
Cześć, Franz!
Po nawilżeniu po prostu zawieszam je w rogu za pomocą spinaczy do bielizny. Tak samo postępuję z innymi papierami, więc to raczej nie jest przyczyną mojego problemu z papierem ADOX. Musi to jakoś wiązać się z emulsją. Być może trafiłem na jakąś wadliwą partię.
Pozdrawiam
Andreas
bernhardmangelsgmxde
Słyszałem, że firma Ilford zamierza zmienić emulsję, między innymi po to, by uzyskać większy zakres gradacji. Może to właśnie jest przyczyną? Nie mogę narzekać na brak czerni (ale to zdecydowanie wciąż stara emulsja).
andreasdegner
Słyszałem, że Ilford zamierza zmienić emulsję, między innymi po to, by uzyskać większy zakres gradacji. Może to właśnie jest przyczyną? Nie mogę narzekać na brak czerni (ale to zdecydowanie wciąż stara emulsja).
Cześć Namir!
Chodzi o maksymalną czerń w Adox EasyPrint... według FOTOIMPEX ma on mieć neutralny odcień i charakteryzować się dobrą maksymalną czernią... nie widzę tego. Ilford MG wykorzystałem tylko dla porównania.
Pozdrawiam
Andreas
bernhardmangelsgmxde
Każdy papier ma nieco inną gradację. Czy próbowałeś kiedyś po prostu zastosować ostrzejszą gradację? Być może trzeba będzie ustawić ostrzejszy filtr niż w przypadku Ilforda, aby uzyskać porównywalną gradację.
Zdecydowanie mogę to potwierdzić, jeśli chodzi o dobre maksymalne cieniowanie.
andreasdegner
Każdy papier ma przecież nieco inną gradację. Czy próbowałeś kiedyś po prostu ostrzejszą gradację? Być może potrzebne będzie ostrzejsze ustawienie filtra niż w przypadku Ilforda, aby uzyskać porównywalną gradację.
Zdecydowanie mogę potwierdzić to w odniesieniu do dobrych maksymalnych czerni.
Z gradacją jestem zadowolony... najciemniejsze miejsca na odbitce, które nie wykazują już żadnego zróżnicowania, muszą przecież pokazywać najczarniejszą czerń, jaką papier jest w stanie zapewnić. A to właśnie nie wydaje mi się wystarczająco nasycone w przypadku ADOX EasyPrint. Chociaż wywoływacz był świeżo przygotowany, a odbitka leżała w nim na pewno 2 minuty.
Czy Twój ADOX EasyPrint jest pod względem odcieni porównywalny z Ilfordem (czyli neutralny)? Jakiego wywoływacza używasz?
bernhardmangelsgmxde
[...] najciemniejsze miejsca na odbitce, które nie wykazują już żadnego zróżnicowania, muszą przecież przedstawiać najczarniejszą czerń, jaką pozwala uzyskać papier.
Czy tak jest?
Spróbuj z gradacją 5, bez filmu i z odpowiednim czasem naświetlania... Powiedziałbym, że wtedy zbliżymy się do najczarniejszej czerni...
Nie mogę porównać z MGIV. W porównaniu z Agfa MCP ma raczej nieco cieplejszy odcień. Używam N113.
andreasdegner
[...] najciemniejsze miejsca na odbitce, które nie wykazują już żadnego zróżnicowania, muszą przecież przedstawiać najczarniejszą czerń, jaką pozwala uzyskać papier.
Czy tak jest?
Spróbuj z gradacją 5, bez filmu i z odpowiednim czasem naświetlania... Powiedziałbym, że wtedy zbliżymy się do najczarniejszej czerni...
Nie mogę porównać z MGIV. W porównaniu z Agfa MCP ma raczej nieco cieplejszy odcień. Używam N113.
Jeśli przeprowadzę wystarczająco długie naświetlanie, to przy każdej gradacji uzyskam najczarniejszą czerń, jaką dany papier jest w stanie oddać, prawda?
Jeśli przeprowadziłem już takie naświetlanie, że cienie prawie znikają (czyli nie wykazują już żadnego zróżnicowania), to na odbitce musi znajdować się maksymalna czerń. Jeśli wtedy światła są białe jak papier, to przynajmniej dla kontrastu ogólnego wybrałem właściwą gradację.
Może to więc wynikać tylko z wadliwego wywołania (co jednak mogę wykluczyć dzięki świeżo przygotowanemu wywoływaczowi) albo z tego, że papier nie ma dobrego zróżnicowania cieni.
Dla zabawy zrobię porównanie z czernią, którą uzyskuję na tym papierze dzięki długiemu naświetlaniu bez filmu.
cfb_de
Po nawilżeniu po prostu zawieszam ją za róg za pomocą spinaczy do bielizny.
Cześć Andreas,
spróbuj wysuszyć odbitkę w mikrofalówce (to naprawdę działa!) albo w piekarniku. Efekt, o którym piszesz, faktycznie ma coś wspólnego z emulsją: a mianowicie z tym, że w porównaniu z Multigrade jest to po prostu zupełnie *inna* emulsja :P
Pozdrawiam,
Franz
Lui
Znam ten problem również w przypadku Adox Easy Print. Podobno jest to Kentmere VC Select, a ten film ma po prostu pewne słabości w zakresie maksymalnej czerni i tonów średnich. Zrobiłem kiedyś odbitkę porównawczą na Adox MCP i byłem zaskoczony, jak duże były różnice. Odbitka na MCP była bardziej kontrastowa (nie tak mdła jak w przypadku Easy Print), a D-max znacznie wyższy. Do odbitek kontaktowych Easy Print wystarcza, ale do porządnych odbitek używam innego papieru.
Również chłodniejszy odcień jest normalny. Czasami bardzo mi się to podobało.
Pozdrawiam
Lui
philippleser
Witam,
Używam papieru Easyprint jako standardowego, a jako wywoływacz stosuję Acugrade (zawsze przez minutę). Zauważyłem, że zakres wywoływania jest znacznie węższy w porównaniu z papierami Ilford Multigrade lub Adox MCP. Przy gradacji 0 mierzę około 90 ISO R, co daje zakres trzech stopni przysłony, podczas gdy MCP osiąga około 130 ISO R, czyli o ponad jedną stopień więcej.
Dotyczy to również ostrych gradacji: przy gradacji 5 Easyprint osiąga około 40 ISO R, czyli zakres kopiowania wynoszący 1 1/3 stopnia, podczas gdy inne papiery wykazują tu znacznie więcej.
Muszę przy tym zaznaczyć, że oczywiście nie można porównywać konkretnych wartości ISO R, ponieważ zależy to zarówno od mojego procesu chemicznego, jak i od właściwości moich filtrów gradacyjnych. To, co jednak można porównać, to fakt, że Easyprint w tych samych warunkach zawsze ma mniejszy zakres kopiowania niż MCP lub Ilford przy tej samej gradacji.
Nie przeszkadza mi to zbytnio, ponieważ dzięki RHD Zonemaster i tak zawsze znajduję „właściwy” czas naświetlania, a z kontrastem też zazwyczaj sobie dobrze radzę (szczególnie korzystają na tym oczywiście ostre negatywy).
Być może ta różnica w stosunku do innych papierów ma jednak coś wspólnego z twoim problemem...
Pozdrawiam,
Philipp
andreasdegner
Kiedyś mocno naświetliłem fragment zdjęcia w programie EasyPrint (bez negatywu), żeby uzyskać prawdziwą czerń... i okazało się, że była naprawdę czarniejsza niż ta na moich wydrukach. Może powinienem wybrać wyższy stopień gradacji.
Pozdrawiam
Andreas
andreasdegner
Po podlaniu po prostu zawieszam ją za róg za pomocą spinaczy do bielizny.
Cześć Andreas,
spróbuj wysuszyć odbitkę w mikrofalówce (to naprawdę działa!) albo w piekarniku. Efekt, o którym piszesz, faktycznie ma coś wspólnego z emulsją: a mianowicie tym, że w porównaniu z Multigrade jest to po prostu zupełnie *inna* emulsja :P
Pozdrawiam,
Franz
Cześć Franz,
jaką moc i czas ustawiasz do suszenia w mikrofalówce? I dlaczego to ma poprawić jakość odbitki?
Pozdrawiam
Andreas
andreasdegner
Witam,
Używam papieru Easyprint jako standardowego, a jako wywoływacz stosuję Acugrade (zawsze przez minutę). Zauważyłem, że w moim procesie zakres kopii jest znacznie węższy w porównaniu z papierami Ilford Multigrade lub Adox MCP. Przy gradacji 0 mierzę około 90 ISO R, czyli zakres trzech stopni przysłony, podczas gdy MCP osiąga około 130 ISO R, czyli o ponad jeden stopień przysłony więcej.
Dotyczy to również ostrych gradacji: przy gradacji 5 Easyprint osiąga około 40 ISO R, czyli zakres kopiowania wynoszący 1 1/3 stopnia przysłony, podczas gdy inne papiery wykazują tu znacznie więcej.
Muszę przy tym zaznaczyć, że oczywiście nie można porównać konkretnych wartości ISO R, ponieważ zależy to zarówno od mojego procesu chemicznego, jak i od właściwości moich filtrów gradacyjnych. To, co jednak można porównać, to fakt, że Easyprint w tych samych warunkach zawsze ma mniejszy zakres kopiowania niż MCP lub Ilford przy tej samej gradacji.
Nie przeszkadza mi to zbytnio, ponieważ dzięki RHD Zonemaster i tak zawsze znajduję „właściwy” czas naświetlania, a z kontrastem też zazwyczaj dobrze sobie radzę (szczególnie korzystają na tym oczywiście ostre negatywy).
Być może ta różnica w stosunku do innych papierów ma jednak coś wspólnego z twoim problemem...
Pozdrawiam,
Philipp
Cześć Philipp!
Jestem teraz trochę zdezorientowany... jeśli papier ma mniejszy zakres kopii, to znaczy, że jest też twardszy, prawda? To jednak zaprzecza stwierdzeniom innych użytkowników forum, którzy twierdzą, że papier jest zbyt miękki. Jak to się ma do siebie?
Mam raczej wrażenie, że zróżnicowanie cieni jest słabe.
Pozdrawiam
Andreas
philippleser
Witam,
O ile dobrze zrozumiałem, Lui wspomina o niższym kontraście w porównaniu z MCP. Ale to oczywiście zależy również od maksymalnej gęstości. To, czy papier odwzorowuje dwa, trzy czy cztery stopnie kontrastu negatywowego w tym zakresie kontrastu, to już zupełnie inna sprawa!
Papier o większym zakresie kopiowania może mimo wszystko wyglądać ostro, jeśli czerń jest tam po prostu czarniejsza.
I w ogóle chciałbym jeszcze raz zaznaczyć, że wszystko to jest bardzo trudne do porównania, ponieważ na wynik wpływa tak wiele parametrów (chemia, filtry itp.). Uważam za bardzo wygodne, że przynajmniej za pomocą analizatora mogę wykonać przybliżone pomiary, a one w moim procesie wyglądają tak, jak to opisałem.
Ostatecznie sytuacja wygląda następująco: można dostosować się do papieru i go zmierzyć. Wtedy wiadomo bardzo dokładnie, jak długo trzeba przeprowadzić naświetlanie, aby dane miejsce na negatywie osiągnęło dokładnie pożądaną barwę zbliżoną do bieli. Zakres kopiowania przy wybranej gradacji określa wtedy, gdzie na negatywie znajdą się cienie. Jeśli to się opanuje i wybierze gradację pasującą do negatywu, zawsze powinno się być w stanie uzyskać wszystkie odcienie szarości.
Jeśli to z głęboką czernią nie działa, to wynika to z tego, że papier w połączeniu z wywoływaczem może nie być w stanie uzyskać tej głębokiej czerni.
Skoro mówisz, że długie naświetlanie daje już całkiem niezłą czerń, to myślę, że po pewnym czasie i kilku próbach uda ci się uzyskać dobre negatywy. Dużo szybciej idzie to z użyciem analizatora (profesjonaliści pewnie potrafią to zrobić na oko, ja jestem trochę niezdarny i chętnie korzystam z technicznych pomocy).
Pozdrawiam,
Philipp
bernhardmangelsgmxde
[...] Zrobiłem kiedyś odbitkę porównawczą na papierze Adox MCP i byłem zaskoczony, jak duże były różnice. Odbitka na papierze MCP miała większy kontrast (nie była tak mdła jak w przypadku Easy Print), a wartość D-max była znacznie wyższa. [...]
...ja też zrobiłem kiedyś odbitki porównawcze i byłem zdumiony, jak bardzo podobne były wyniki...
andreasdegner
Witam,
O ile dobrze zrozumiałem, Lui wspomina o mniejszym kontraście w porównaniu z MCP. Ale to oczywiście zależy też od maksymalnej gęstości. To już zupełnie inna sprawa, czy papier odwzorowuje na tym zakresie kontrastu dwa, trzy czy cztery stopnie kontrastu negatywowego!
Papier o większym zakresie kopiowania może mimo wszystko wyglądać ostro, jeśli czerń jest po prostu czarniejsza.
I w ogóle chciałbym jeszcze raz zaznaczyć, że wszystko to jest bardzo trudne do porównania, ponieważ na wynik wpływa tak wiele parametrów (chemia, filtry itp.). Uważam za bardzo wygodne, że przynajmniej za pomocą analizatora mogę wykonać przybliżone pomiary, a te w moim procesie wyglądają tak, jak to opisałem.
Ostatecznie sytuacja wygląda następująco: można dostosować się do papieru i go zmierzyć. Wtedy wiadomo bardzo dokładnie, jak długo trzeba przeprowadzić naświetlanie, aby dane miejsce na negatywie osiągnęło dokładnie pożądany odcień prawie bieli. Zakres kopiowania przy wybranej gradacji określa wtedy, gdzie na negatywie znajdą się cienie. Kiedy już to opanujesz i wybierzesz gradację pasującą do negatywu, zawsze powinieneś być w stanie uzyskać wszystkie odcienie szarości.
Jeśli nie uda się uzyskać głębokiej czerni, to wynika to z tego, że papier w połączeniu z wywoływaczem może nie być w stanie zapewnić tej głębokiej czerni.
Skoro mówisz, że długie naświetlanie z dużym stopniem ekspozycji daje już przyzwoitą czerń, to sądzę, że po pewnym czasie próbowania uda ci się również dobrze uzyskać negatywy. Znacznie szybciej idzie to przy użyciu analizatora (profesjonaliści na pewno potrafią to zrobić i tak, ja jestem nieco niezdarny i chętnie korzystam z pomocy technicznej).
Pozdrawiam,
Philipp
Cześć Philipp,
dzięki za szczegółową odpowiedź. Chyba już wiem, na czym polega mój problem. Ciepłe czernie wydają mi się jakoś bardziej nasycone niż zimne. Zrobiłem kiedyś tonowanie w sepii na odbitkach EasyPrint... teraz wydają się bardziej nasycone w cieniach.
Nawiasem mówiąc, fragment z obfitym naświetleniem próbnym ma co prawda nieco więcej czerni niż na odbitkach, ale nie aż tyle, co inne papiery. Uważam, że nazwa EasyPrint jest nieco nieuzasadniona, ponieważ nie uzyskuje się dobrych rezultatów, pracując na oko (tak jak ja). No cóż, za to papier jest z kolei ładnie tani.
Podsumowując: spróbuję innych wywoływaczy i metod suszenia (wywoływanie na gorąco powinno dawać cieplejsze zdjęcia) i zobaczę, czy uda mi się uzyskać odbitki, które mi się podobają. Może to kwestia stałości produkcji i trafiłem na złą partię...
Pozdrawiam
Andreas
bernhardmangelsgmxde
Witam,
O ile dobrze zrozumiałem, Lui wspomina o mniejszym kontraście niż w przypadku MCP. Ale to oczywiście zależy też od maksymalnej gęstości. To już zupełnie inna sprawa, czy papier odzwierciedla dwa, trzy czy cztery stopnie kontrastu negatywowego w tym zakresie kontrastu!
Papier o większym zakresie kopiowania może mimo wszystko wyglądać ostro, jeśli czerń jest na nim po prostu czarniejsza.
I w ogóle chciałbym jeszcze raz zaznaczyć, że wszystko to jest bardzo trudne do porównania, ponieważ na wynik wpływa tak wiele parametrów (chemia, filtry itp.). Uważam za bardzo wygodne, że przynajmniej za pomocą analizatora mogę wykonać przybliżone pomiary, a one w moim procesie wyglądają tak, jak to opisałem.
Ostatecznie sytuacja wygląda następująco: można dostosować się do papieru i go zmierzyć. Wtedy wiadomo bardzo dokładnie, jak długo trzeba przeprowadzić naświetlanie, aby uzyskać w negatywie dokładnie pożądany odcień „prawie bieli”. Zakres kopiowania przy wybranej gradacji określa wtedy, gdzie na negatywie znajdą się cienie. Kiedy już to opanujesz i wybierzesz gradację pasującą do negatywu, zawsze powinieneś być w stanie uzyskać wszystkie odcienie szarości.
Jeśli nie wychodzi ci głęboka czerń, to wynika to z tego, że papier w połączeniu z wywoływaczem może nie być w stanie zapewnić tej głębokiej czerni.
Skoro mówisz, że długie naświetlanie z dużym stopniem naświetlenia daje już przyzwoitą czerń, to sądzę, że po pewnym czasie, próbując różne ustawienia, uda ci się uzyskać dobre negatywy. Znacznie szybciej idzie to przy użyciu analizatora (profesjonaliści na pewno potrafią to zrobić na oko, ja jestem trochę niezdarny i chętnie korzystam z technicznych pomocy).
Pozdrawiam,
Philipp
Cześć Philipp,
dzięki za szczegółową odpowiedź. Chyba już wiem, na czym polega mój problem. Wydaje mi się, że ciepłe czernie działają na mnie jakoś bardziej nasycone niż zimne. Zrobiłem kiedyś tonowanie w sepii na odbitkach EasyPrint... teraz wydają się bardziej nasycone w cieniach.
Nawiasem mówiąc, fragment z obfitym naświetleniem próbnym ma co prawda nieco więcej czerni niż na odbitkach, ale nie aż tyle, co inne papiery. Uważam, że nazwa EasyPrint jest nieco nieuzasadniona, ponieważ nie uzyskuje się dobrych rezultatów, pracując na oko (tak jak ja). No cóż, za to papier jest z kolei ładnie tani.
Podsumowanie: Spróbuję poeksperymentować z innymi wywoływaczami i metodami suszenia (suszenie na gorąco ma dawać zazwyczaj cieplejsze zdjęcia) i zobaczę, czy uda mi się uzyskać na tym papierze odbitki, które mi się podobają. Może to kwestia stałości produkcji i trafiłem na złą partię...
Pozdrawiam
Andreas
... Uważam za plotkę, że przy pracy na oko nie da się uzyskać dobrych wyników z papierem Easyprint. Myślę, że na wszystkich papierach dostępnych na rynku można osiągnąć dobre rezultaty. Oczywiście również przy pracy na oko. Oczywiście może być potrzebny inny filtr / czas naświetlania, a dla niektórych negatywów potrzebna byłaby ostrzejsza lub łagodniejsza gradacja, niż to np. potrafi przedstawić Easyprint, ale mimo to można całkiem nieźle pracować z tym papierem
Tolerancja produkcyjna i zła partia: Myślę, że w Anglii powinni już to mieć pod kontrolą.
Pozdrawiam
Bernhard