MirkoBoeddecker
W przypadku RODINALa panuje obecnie spore zamieszanie na rynku – widać to po nieustannych zapytaniach.
Dlatego poniżej kilka wyjaśnień:
RODINAL
Jeśli na opakowaniu widnieje napis „RODINAL”, oznacza to, że w środku znajduje się Agfa Rodinal, produkowany w Vaihingen w dawnej fabryce Agfy.
Rozlew odbywa się w atmosferze azotu, dzięki czemu RODINAL pozostaje klarowny aż do momentu otwarcia.
Nazwa RODINAL występuje wyłącznie na produktach wyprodukowanych do roku temu.
W Niemczech nazwa RODINAL nie może być już używana jako nazwa produktu (sprawa jest nieco bardziej skomplikowana i wykraczałaby poza ramy niniejszego tekstu).
Tylko R09
Tam, gdzie widnieje wyłącznie napis R09, na butelce jako producent jest również wymieniony właściciel tej nazwy: Calbe Fotochemie w Calbe nad Soławą (dawne przedsiębiorstwo kombinatu VEB ORWO i użytkownik znaku towarowego R09 od ponad 50 lat).
R09 z dodatkowym oznaczeniem „one shot”
R09 z dodatkowym oznaczeniem „one shot” to, co zaskakujące, nie jest Calbe R09, lecz oryginalny RODINAL z Vaihingen. Nie wiem, dlaczego rozlewca wybrał właśnie tę nazwę.
F09
F09 to nazwa nadana przez firmę Foma dla R09. Produkt jest identyczny z R09 i pochodzi z Calbe.
Przynajmniej tyle mi wiadomo. Dawniej R09 stary (1+40), teraz R09 nowy (1+50).
APH 09 1+40 i APH 09 1+50
To nasze oznaczenie dla R09 firmy Calbe.
Istnieją DWIE JAKOŚCI. APH 09 stary był dostępny w butelkach 1-litrowych i miał standardowe rozcieńczenie 1+40. Jest identyczny ze starym R09 firmy Calbe.
Nowy APH 09 został przez firmę Calbe specjalnie dla nas dostosowany do rozcieńczenia 1+50.
Jest sprzedawany w butelkach o pojemności 500 ml i jest identyczny z nowym R09 firmy Calbe.
ADONAL
Pod nazwą ADONAL będzie sprzedawany oryginalny RODINAL z Vaihingen, gdy wyczerpią się zapasy RODINALa z oryginalną etykietą i znakiem Agfa. Etykieta będzie wzorowana na oryginalnej, a do rozlewu zostanie użyta oryginalna butelka. Rozlew będzie odbywał się w atmosferze azotu, dzięki czemu ADONAL pozostanie klarowny aż do momentu otwarcia.
Mam nadzieję, że wyjaśniło to wszystkie niejasności – w razie czego proszę po prostu zapytać.
Pozdrawiam,
Mirko
hansschneider
Mirko i wszyscy inni,
mniej przeszkadzają mi różne nazwy, a bardziej poniższe twierdzenie dotyczące trwałości, a dokładniej: różnej trwałości.
Kontekst: Jak wiadomo, RODINAL ma „wieczną” lub przynajmniej niemal wieczną trwałość (z logicznych powodów nie będziemy w stanie ani potwierdzić, ani obalić twierdzenia o „wiecznej” trwałości). O ile mi wiadomo, dotyczy to zarówno produktu sprzed wojny, jak i powojennego Rodinalu z Vaihingen. Co do tego ostatniego mogę dodać: butelka otwarta dziesięć lat temu nadal działa (test długoterminowy z mojej strony).
Na jakimś innym forum pojawiło się następujące twierdzenie: Tak, RODINAL z Vaihingen z rombem Agfy zachowuje trwałość „wieczną”, natomiast RODINAL firmy Calbe (czyli R 09 w rozcieńczeniu 1:40) nagle traci swoje właściwości.
Jasne jest, że RODINAL z Vaihingen z rombem (1:50) został w pewnym momencie zmodyfikowany w taki sposób, że utlenianie nie powoduje jego ciemnobrązowego zabarwienia, nie jest mi jednak jasne, na czym opiera się twierdzenie, Orwo lub Calbe-RODINAL 1:40 mógłby nagle przestać działać – osoba, która to twierdziła, jakby sprzedawca sprzętu fotograficznego i filmowego, o ile dobrze pamiętam, nie udzieliła odpowiedzi.
Czy ktoś ma _uzasadnioną_ odpowiedź? Proszę, żadnych domysłów, sam potrafię zgadywać.
Pozdrawiam serdecznie
Hans
orwograph
Prawdopodobnie moja odpowiedź jest zbyt niekompetentna.
Ale dlaczego R09 miałby być gorszy, skoro jest produkowany według przedwojennej receptury i tym samym jest bardziej „klasyczny” niż „prawdziwy”?
Poza tym, jeśli interesuje cię ta kwestia, możesz zadzwonić do firmy Calbe i porozmawiać z ludźmi, którzy powinni to wiedzieć.
Jeśli chcesz podejść do tego całkowicie empirycznie, zajrzyj na eBay, gdzie od czasu do czasu pojawiają się oferty r09 z czasów NRD. Lepiej spróbować niż się zastanawiać, prawda?
Pozdrawiam,
Peter.
uworischki
Cześć Hans,
Wciąż używam R09 z 1988 roku (butelka 1-litrowa). Nie stosuję ani Protectanu, ani żadnych innych środków zapobiegających utlenianiu, po prostu po pobraniu płynu zakręcam z powrotem nakrętkę...
Używam tej butelki od połowy zeszłego roku, nie bez pewnej nostalgii – bo to moja ostatnia.
Pozdrawiam, Uwe
mdeutgen
Witam wszystkich,
Franz bardzo trafnie opisał to kiedyś gdzie indziej: na trwałość RODINALU i podobnych wywoływaczy ma wpływ również odpowiednie przechowywanie. Dawny RODINAL był przechowywany w szklanych butelkach, a te, jak wiadomo, są bardziej gazoszczelne niż jakiekolwiek pojemniki z tworzyw sztucznych. Dlatego też zawsze po zakupie przelewałem swój RODINAL/R09/APH09 do szklanej butelki.
Od zeszłego roku regularnie zużywam litr APH09, który wcześniej przelałem na cztery porcje po 250 ml. Butelki, których nie dotykałem od czasu przelania, znacznie różnią się od tej, którą otwieram prawie raz w tygodniu.
Wczoraj ponownie przejrzałem (i uporządkowałem) swoje zapasy i natrafiłem na butelkę 0,1 l Paranolu. Nie wiem, jak długo tam stała, ale po otwarciu plomby w miarce miałem tylko 70 ml. Dlatego pozwolę sobie na pewną hipotezę i stwierdzę, że nie każde tworzywo sztuczne nadaje się do długotrwałego przechowywania. To, że gaz dyfunduje przez tworzywo sztuczne, jest powszechnie znane (dlaczego CC tak długo zwlekało z przejściem ze szkła na PET – jasne, najpierw trzeba było nauczyć się obchodzić z PET), ale to, że płyn wyparowuje z zamkniętej butelki, również nie było mi znane.
I jak pięknie pisze Hans?: Tego „wiecznego” też nie będziemy w stanie sprawdzić.
Martin