Kwas solny.
Cześć Wolfgang,
zwykłe tabletki Corega są bezpieczniejsze w użyciu. To, czego one nie usuwają, można również znacznie bezpieczniej usunąć za pomocą Bleichfix.
Ponadto dzięki temu miski zachowują długotrwałą stabilność. Gdybym wlał kwas solny do moich misek z CrMo (celowo nie piszę „stali szlachetnej”, bo to mogłoby zostać źle zrozumiane, bo ten materiał wcale nie jest taki „szlachetny”; moje miski są zrobione z wysokostopowej stali odpornej na korozję), mógłbym patrzeć, jak powstaje korozja wżerowa. Więc staram się tego unikać.
Gdybym wlał kwas solny do moich plastikowych misek (takie też mam i trzymam je na potrzeby tonowania metalami ciężkimi), cieszyłbym się z tej wizualnej czystości. Niestety brud w nich pozostaje i w ten sposób znów staje się aktywny redoksowo. Jest to więc działanie przeciwne do zamierzonego.
Z „brudu, który widać” robi się więc „czystość, która jest szkodliwa”. Jeśli zechcesz, podam ci konkretną odpowiedź na temat chemii, która tam zachodzi.
Chętnie wyjaśnię też dokładną chemię. Ale nie teraz. Teraz chcę tylko uchronić innych przed zastosowaniem tej szalonej porady!
Nie wszędzie idea lśniąco wypolerowanego tyłka czy szwabskiego sprzątania służy sprawie.
Rozwiązanie jest proste: po każdym użyciu wytrzeć miseczki i pozostawić do wyschnięcia. Od czasu do czasu wrzucić tabletkę do czyszczenia protez i pozostawić na noc. W trudnych przypadkach wystarczy dwie godziny ciepłego środka wybielającego i gotowe.
To rozwiązanie jest bezpieczne, wolne od większego ryzyka dla użytkownika [zdanie będzie kontynuowane za chwilę...]
(Zaschnięte pozostałości kąpieli wybielającej z heksacyjanoferratem szczególnie dobrze schodzą za pomocą kwasu solnego, a użytkownik może wtedy przez kilka minut cieszyć się świątecznym zapachem gorzkich migdałów. Zanim umrze na klasyczne zatrucie cyjanowodorem! W innym przypadku może cieszyć się nazistowsko-brązową mgłą wydobywającą się z miski, zanim w ciągu trzech do pięciu dni umrze w męczarniach na obrzęk płuc! W obu przypadkach żaden lekarz nie może pomóc.
Trzeba tu umrzeć z honorem przy misce. Chętnie przekażę darowiznę na napis na nagrobku, ale chciałbym, żeby brzmiał on następująco: „Tu leży trup. Był zbyt głupi, by zrozumieć chemię. Chodziło tylko o dziewięć pierwiastków. Śmierć nastąpiła z własnej winy, być może pojawi się propozycja przyznania mu Nagrody Darwina.”)
[Zdanie jest kontynuowane, proszę przeczytać powyższy fragment trzy razy i być może go zrozumieć!]
i składa się wyłącznie z ważnych substancji certyfikowanych przez producenta.
Z pozdrowieniami,
Franz (z zawodu chemik)