Hmm... Jak dotąd mam jednak bardzo dobre doświadczenia z tym wywoływaczem. I po prostu „przyzwyczaiłem się” do niego. Przejście na nowy wywoływacz bez przygotowania oznaczałoby, że musiałbym najpierw zużyć kilka filmów testowych. Nie mam na to zbytniej ochoty. Poza tym musiałbym wtedy ponownie obliczyć wszystkie parametry (czas naświetlania, temperaturę, współczynniki push). Przeliczyłem to kiedyś dla Ultrafin i wartości się potwierdziły, co oznacza, że istnieje pewna „stabilna podstawa”, na której mogę polegać. W przypadku RODINALa nie wiem, jak długo jeszcze będzie dostępny (ze względu na Agfę i tak dalej). Kiedyś miałem ATOMAL od Agfy... tego też już nie można dostać, dlatego jakiś czas temu przeszedłem na Ultrafin Plus. Być może nie jest to eliksir. Ale dobrze mi się z nim pracuje, podobają mi się wyniki i wiem, jak mniej więcej będzie wyglądać. Poza tym nie chcę zaczynać kupować dziesiątek różnych wywoływaczy, bo jeden nie radzi sobie z kryształami T, a drugi działa zbyt mocno... Wtedy znów mam problem, że mam duże opakowania, których nie zużyję w całości :angry:
Oczywiście alternatywą byłby wywoływacz proszkowy. Takim był ATOMAL. Szkoda, że już go nie ma! A może jest jakiś zamiennik? Wydaje mi się, że kiedyś słyszałem coś o A49 czy coś w tym rodzaju *zastanawiam się*
A więc: kto zna wywoływacz proszkowy do filmów o drobnym ziarnie, który
- nadaje się do APX, TriX/PlusX i FP4/HP5
- daje około 1 l roztworu (5 l to już za dużo)
- byłby porównywalny z ATOMALem
?