Steffen
Witam
W zależności od odległości między płytą podstawową a głowicą zmienia się nachylenie płaszczyzny negatywu i obiektywu względem płaszczyzny płyty podstawowej. Konieczność wyrównywania tych płaszczyzn przy każdej zmianie skali powiększenia jest uciążliwa i czasochłonna.
Rozwiązaniem tego problemu jest montaż na ścianie, w którym dolny i górny koniec kolumny prowadzącej są zamocowane na stałe. Mój pomysł polegał na zamocowaniu na górnym końcu kolumny prowadzącej oryginalnej stopki do Opemusa (z gwintem skierowanym do góry) oraz przymocowaniu obu stopek (górnej i dolnej) do ściany za pomocą kątowników.
Potrzebuję jednak do tego kolejnej stopki, której firma FOTOIMPEX nie może mi dostarczyć osobno.
Jak można jeszcze zamocować górny koniec kolumny prowadzącej?
Czy ktoś już to kiedyś zrobił?
Bardzo dziękuję i pozdrawiam
Steffen
bernhardmangelsgmxde
<
W zależności od odległości między płytą podstawową a głowicą zmienia się nachylenie płaszczyzny negatywu i obiektywu względem płaszczyzny płyty podstawowej. Konieczność wyrównywania tych płaszczyzn przy każdej zmianie powiększenia jest uciążliwa i czasochłonna. >
Czy dobrze zrozumiałem problem: Twoja trudność polega na tym, że kolumna prowadząca Twojego powiększalnika nie jest wystarczająco stabilna. (słupek nie stoi wystarczająco stabilnie). W związku z tym głowica powiększalnika przechyla się w zależności od ustawienia mniej lub bardziej do przodu. A tak naprawdę nie powinna. Nie zauważyłem tego problemu w przypadku prapradziadka Opemus 6 (nawet przy znacznie cięższej głowicy niż przewidziano). Jestem jednak raczej rustykalny... może powinienem to kiedyś sprawdzić...
Być może problem da się po prostu rozwiązać, zaczynając od podstawy i sprawdzając, czy uda się ją zamocować. (Nie wiem, jak podstawa jest przymocowana do płyty podstawy), więc może dokręcić śrubę lub coś w tym rodzaju...
Poza tym dwie „podstawy” to już przesada. Wystarczy „postawić” podstawę na metalowym kątowniku. Zrób jakieś mocowanie, np. z (twardego) drewna, żeby pręt nie mógł się przesuwać w prawo i w lewo. U góry jest to trudniejsze, ale powinno się udać, bo sama kolumna prowadząca stabilizuje konstrukcję w dół...
W każdym razie życzę miłej zabawy przy majsterkowaniu!
Pozdrawiam
Bernhard
Claudius
> W zależności od odległości między płytą podstawową a głowicą zmienia się nachylenie płaszczyzny negatywu
> i obiektywu względem płaszczyzny płyty podstawowej.
Brzmi to dość dziwnie i w przypadku Opemus 6 zdecydowanie nie jest to normalne. Płaszczyzna negatywu i obiektywu są (o ile nie stosuje się pochylenia obiektywu) równoległe do płaszczyzny płyty podstawowej, i to całkowicie niezależnie od odległości głowicy od płyty podstawowej.
Aby uzyskać inny efekt, kolumna prowadząca musiałaby być bardzo mocno wygięta.
Nachylenie do przodu nie ma z tym nic wspólnego, jest ono dokładnie kompensowane przez przeciwne nachylenie prowadnicy kolumny w uchwycie głowicy.
Albo więc Twój Opemus 6 jest uszkodzony, albo mamy do czynienia z jakimś, miejmy nadzieję, możliwym do wyjaśnienia nieporozumieniem.