...jako łowca i zbieracz mam oczywiście odpowiednią kolekcję filmów Pocket – i dlatego oczywiście wypróbowałem już Orcę...
Film jest dostarczany w standardowej kasecie Pocket – jednak bez papieru osłonowego. – Oznacza to, że należy policzyć swoje ujęcia. Alternatywnie można po przesunięciu filmu sprawdzić, czy dźwignia transportu da się ponownie uruchomić. Jeśli tak, to film jest pełny. Działa to przynajmniej w przypadku ambitnych aparatów kieszonkowych, takich jak Pentax Auto 110 lub lustrzanki Minolta Zoom 110. Kasety są zresztą tak ukształtowane, że rekompensują brak papieru tylnego – dlatego nie należy spodziewać się żadnych problemów nawet przy otwartej przysłonie...
W kasetach znajduje się film znany niektórym użytkownikom forum – mianowicie Orwo UN54 firmy Filmotec z Wolfen. Ten film ma właściwie potencjał, by stać się czymś wielkim – ziarnistość i skala szarości nie muszą ustępować czołowym produktom Kodaka czy Ilforda... Bardzo chętnie wypróbowałbym go też w formacie 120... (to była krótka aluzja w stronę Mirko... ;-)) A tak poważnie – ten film jest jak najbardziej porównywalny z APX 100, Plus X czy FP4...
Jest jednak jeden problem, a mianowicie to, że wszystkie aparaty kieszonkowe z kontrolą ekspozycji – przynajmniej te, które testowałem – mają tendencję do prześwietlania. Wynika to z faktu, że w przypadku kolorowych filmów negatywowych, powszechnie używanych w tamtych czasach, prześwietlenie o jeden stopień znacznie poprawiało jakość. Niestety, w przypadku filmów czarno-białych to nie działa – jakość cierpi z powodu prześwietlenia. Z tego, co wiem, tę przeszkodę można bez problemu pokonać tylko w przypadku dwóch kieszonkowych lustrzanek Minolta – ponieważ mają one przełącznik korekcji ekspozycji +- dwa stopnie przysłony. Alternatywnie można by skorzystać z wywoływania typu „pull” lub – jeśli aparat posiada zewnętrzną komórkę pomiarową – oszukać aparat, manipulując kasetą, tak aby uznał film za 400, i uzyskać wydłużenie czasu naświetlania za pomocą filtra szarego przed komórką pomiarową...
W każdym razie moje wyniki z Minolta Zoom 110 Mk II przy korekcji -1 były naprawdę imponujące. Film wywołałem zresztą zupełnie normalnie w D-76 1+1.
Oto przykładowe zdjęcie: