johnny
Wywołałem dwie rolki filmu R100, ale przez pomyłkę użyłem tylko jednej saszetki z kąpielą wybielającą zamiast dwóch. Poza tym wszystkie pozostałe składniki dodałem w podwójnej ilości. Już podczas naświetlania pośredniego zauważyłem, że coś jest nie tak jak zwykle. Film miał brązowy odcień zamiast biało-żółtawego. Mimo to przeprowadziłem wszystkie etapy wywoływania do końca.
Teraz widać, że po jednej stronie filmu jest brązowa emulsja. Po drugiej stronie, w bocznym świetle, widać zdjęcia. W tym stanie oczywiście nic nie da się zrobić z tym filmem. Czy jest jakaś możliwość, żeby jakoś uratować zdjęcia? Może zacząć od nowa od kąpieli wybielającej?
Christoph
Cześć Johnny,
warstwa ochronna nie zniknęła. Nie mam pojęcia, jak się jej pozbyć. Ale zanim zniszczysz całą kliszę, spróbuj najpierw na początku rolki, gdzie nie ma jeszcze żadnych zdjęć. Nie wiem jednak, co się stanie, jeśli wrzucisz w pełni wywołaną kliszę do kąpieli wybielającej.
Chris
cfb_de
Nie wiem jednak, co się stanie, jeśli wrzuci się już wywołaną kliszę do kąpieli wybielającej.
Cześć Chris,
weź gotowy czarno-biały odbitek papierowy i wylej na niego wybielacz z nadmanganianu. Wtedy się dowiesz :-) Wskazówka: nie używałbym do tego koniecznie mojej ulubionej, bezcennej odbitki.
Krótko mówiąc: zdjęcie przepadnie.
Pozdrawiam,
Franz
MirkoBoeddecker
...ale potem można to przecież przywrócić za pomocą tonowania...
Spróbuj użyć zwykłego zestawu do tonowania.
Tonowanie wybielające i siarkowe. Na przykład firmy Moersch lub Classic.
W odniesieniu do tego konkretnego nieszczęśliwego przypadku oczywiście nigdy tego nie próbowałem i potrzebna byłaby teraz głębsza analiza chemiczna, aby wydać naprawdę pewną opinię, ale mogę sobie wyobrazić, że za pomocą wybielacza pozbędziesz się efektu halo, a obraz srebrny odzyskasz dzięki tonowaniu siarkowym.
Możesz spróbować na przykładowym zdjęciu i pęsetą.
Pozdrawiam,
Mirko
cfb_de
Uwaga: Podczas wybielania istnieje ryzyko, że wybielony obraz srebrny stanie się rozpuszczalny w wodzie. Na tym właśnie opiera się działanie wybielaczy w procesie odwróconym. Obraz srebrny utleniony w kąpieli wybielającej zostaje wypłukany, natomiast trudno rozpuszczalne halogenki srebra z nie naświetlonych części emulsji pozostają w środku.
Warto więc najpierw wypróbować odpowiednią kąpiel wybielającą (np. heksacyjanożelazian) na skrawku filmu i sprawdzić, czy wraz z nią zniknie również ochrona przed efektem halo. Właściwie jest ona usuwana w procesie utleniającym, ale niestety tego typu wystarczająco silne środki wybielające sprawiają, że obraz utajony staje się rozpuszczalny. Uważam eksperymenty z dodatkami halogenków (w przypadku niespodziewanego pojawienia się halogenków obraz utajony powinien zostać utrwalony w momencie powstania w postaci trudnorozpuszczalnej) za interesujące, ale zbyt pracochłonne w przypadku pojedynczego, starego filmu. Poza tym wynik prawdopodobnie będzie bardzo ziarnisty.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz, wyjeżdżający zgodnie z dyktatem
ChristianKolinski
...ale potem można to przecież przywrócić za pomocą tonowania...
Tylko – z czego składa się AHU? Jeśli zawiera srebro, to prawdopodobnie też się je przywróci...
Pozdrawiam
Christian
cfb_de
Jeśli jest tam też srebro
Cześć Christian,
Prawdopodobieństwo to oszacowałbym na prawie 100%...
Pozdrawiam,
Franz
AndreMilchewski
Jeśli jest tam też srebro
Cześć Christian,
szacowałbym to prawdopodobieństwo na prawie 100%...
Dlaczego akurat w AHU miałoby być srebro? Z tego co wiem, jest tam tylko barwnik, który rozpuszcza się (lub powinien się rozpuszczać) w utrwalaczu.
Nie rozumiem tych gadek o ponownym wrzucaniu do kąpieli wybielającej, zwłaszcza że niektórzy tutaj
wydają się nie znać różnicy między kąpielą wybielającą rehalogenizującą, używaną do tonera i wywoływania odwrotnego (nie odwracalnego!), a kąpielą wybielającą do wywoływania odwracalnego.
Brązowe zabarwienie mogło również powstać w wyniku resztkowego zabarwienia przez wybielacz,
który jest usuwany roztworem siarczynu sodu, albo jest to jakaś zjełczała substancja z wywoływacza,
jednak bez bezpośredniego obejrzenia filmu i znajomości składników używanego zestawu do wywoływania odwracalnego,
tylko strzelam w ciemno.
Jeśli założę, że zestaw do odwracania Foma opiera się na klasycznej, ilościowej metodzie odwracania,
to niewłaściwe dozowanie kąpieli wybielającej nie powinno mieć większego znaczenia – po prostu działa wolniej lub ma mniejszą wydajność. Brązowy „zgrzyt” raczej nie może się w ten sposób pojawić.
Inną możliwością jest to, że jeśli brązowy nalot jest może spowodowany niepełnym odwróceniem, to warto spróbować z odrobiną osłabacza Farmersa.
Jeśli w którejkolwiek z moich rozważań się mylę, proszę o poprawienie mnie.
AndreMilchewski
Po kilku próbach w laboratorium fotograficznym wydaje mi się, że znalazłem przyczynę błędu:
Okres nawywania był jednak zbyt krótki.
Aby usunąć brązowe zabarwienie, filmy należy nawywać w kąpieli wybielającej z rehalogenizacją, wypłukać,
a następnie ponownie wywołać dowolnym wywoływaczem do filmów lub papieru.
Jeśli jednak z powodu zbyt słabego wybielenia powstały nierówności, zmętnienia itp.,
film oczywiście i tak jest zepsuty.
ChristianKolinski
Jeśli jest tam też srebro
Cześć Christian,
szacowałbym to prawdopodobieństwo na prawie 100%...
Dlaczego akurat w AHU miałoby być srebro? Z tego co wiem, jest tam tylko barwnik, który rozpuszcza się (lub powinien się rozpuszczać) w utrwalaczu.
Ponieważ tak poinformował producent.
Ponieważ właśnie to jest powodem, dla którego nie można wywołać filmu Fomapan 100R jako filmu negatywowego.
W przypadku tego konkretnego filmu AHU nie rozpuszcza się w utrwalaczu ani podczas wstępnego namaczania, a jedynie w kąpieli wybielającej.
Jednak nie widząc bezpośrednio filmu i nie znając składników używanego zestawu do odwracania,
tylko strzelam w ciemno.
Tak, tak to brzmi.
Jeśli założę, że zestaw do odwracania Foma opiera się na klasycznej, ilościowej metodzie odwracania,
niewłaściwe dozowanie kąpieli wybielającej nie może wiele zdziałać, działa ona po prostu wolniej lub ma mniejszą wydajność. Brązowy „zjełczały” kolor raczej nie może się w ten sposób pojawić.
Tak, ponieważ składnik AHU zawierający srebro nie ulega rozpuszczeniu.
A ten jest po prostu brązowy.
Pozdrawiam
Christian
cfb_de
Christian,
dziękuję.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
johnny
Bardzo dziękuję wszystkim za aktywny udział. Niestety nie wszystko zrozumiałem, więc po prostu „eksperymentowałem” z filmem :ph34r: . Kontynuowałem z chemią ze standardowego zestawu do odwracania. Tym razem krok 2 – kąpiel wybielająca, a potem krok 3 – kąpiel oczyszczająca... i... coś się stało: film stał się krystalicznie czysty, ale niestety wszystko zniknęło. :D
Następnie spróbowałem z kolejnym kawałkiem od kroku 3: kąpiel czyszcząca, ale nic się nie stało. Czy powinienem może kontynuować z łagodniejszą dawką kąpieli wybielającej? Czym jest kąpiel wybielająca rehalogenizująca? Czy taka jest w zestawie Fomakit?
O ile dobrze zrozumiałem odpowiedzi, przypuszczenie Franza było słuszne. Niestety nie mam pojęcia o tej materii. Dopóki wszystko idzie zgodnie z planem, jest dobrze. Niestety nie radzę sobie z terminologią fachową i nie chciało mi się teraz kupować chemikaliów na oślep tylko dla dwóch filmów.
Dzisiaj (po tym, jak nieco ochłonęłam po pierwszym rozczarowaniu) ponownie dokładnie obejrzałam film. Brązowa emulsja na błyszczącej stronie faktycznie nie jest wszędzie całkowicie nieprzepuszczalna dla światła. W niektórych miejscach matowo prześwituje obraz z drugiej strony. Jak już wspomniałem, można było to wyczuć już w bocznym świetle. Nadal jest to negatyw. Logicznie rzecz biorąc, proces odwrócenia więc w ogóle nie nastąpił. Z powodu zbyt małej ilości chemikaliów (jak przypuszczał Christian) po prostu zabrakło czasu.
Na początku przyszłego tygodnia zabieram się za kolejny film. Tym razem w paskach. Czekam na dalsze wskazówki lub sugestie dotyczące postępowania. Nie mam nic do stracenia.
Pozdrawiam
Johnny
cfb_de
Cześć Johnny,
> Czym jest kąpiel wybielająca z rehalogenizacją?
W wyniku utleniania i przy jednoczesnej obecności jonów halogenkowych (czyli chlorków, bromków, jodków) przekształca ona srebro w postaci pierwiastkowej z powrotem w trudno rozpuszczalny halogenek srebra, który można następnie ponownie naświetlić i wywołać.
> Czy w Fomakicie jest to właśnie taki roztwór?
Nie, i to z dobrego powodu. W przypadku wywoływania odwracalnego chce się przecież pozbyć negatywu w jakiś sposób i to najlepiej na dobre.
> O ile dobrze zrozumiałem odpowiedzi, to przypuszczenie Franza było więc słuszne.
Nie dziwi mnie to :-)
> Niestety nie mam pojęcia o tej tematyce. Dopóki wszystko idzie zgodnie z planem, jest dobrze. Z
> terminami fachowymi niestety nie radzę sobie, a zaopatrywanie się teraz na oślep w
> chemikalia z powodu dwóch filmów nie było dla mnie tego warte.
Niestety wywoływanie filmów to jeden z klasycznych przykładów skomplikowanej chemii w codziennym życiu.
Moim zdaniem nie da się obejść bez zrozumienia, doświadczenia, nauki i praktyki.
> Film jest nadal w postaci negatywu. Proces odwrócenia więc logicznie rzecz biorąc w ogóle nie nastąpił. Z powodu zbyt
> małej ilości środka chemicznego (jak przypuszczał Christian) po prostu zabrakło czasu.
Czy wystarczy kąpiel wybielająca? I czy wystarczy też ponowna ekspozycja?
> Na początku przyszłego tygodnia zabieram się za kolejny film. Tym razem w paskach. Będę wdzięczny za dalsze wskazówki lub
> sugestie dotyczące postępowania. Nie ma nic do stracenia.
Wciąż mamy instrukcję Hilgert/Rohleder. A kiedy patrzę, jak swobodnie w ostatni weekend podczas spotkania nad Mozelą odwrócono HIE... Wtedy odwrócone wywoływanie czarno-białych filmów przy starannym wykonaniu nie jest żadną trudnością. To był proces laboratoryjny o stopniu trudności gotowania spaghetti.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz