Lichtbildner
Cześć,
mam może głupie pytanie, ale dlaczego właściwie zlecacie produkcję trzech różnych rodzajów papieru barytowego o stałej gradacji w 1–2 stopniach i różnych rozmiarach, a nie jednego, za to porządnego, w rozmiarach od 10x15 do 50x60 w 3–4 stopniach gradacji? Gdyby tak było, można by używać tego materiału jako papieru standardowego, a tak jesteśmy praktycznie zmuszeni do korzystania z papieru wielostopniowego, nawet jeśli, tak jak ja, wcale tego nie chcemy.
Pozdrawiam
Lichtbildner
MirkoBoeddecker
To pytanie wcale nie jest głupie, a wręcz przeciwnie – jest jednym z najczęściej zadawanych w naszym sklepie.
Odpowiedź nie jest prosta, bo nie nasuwa się od razu.
Spróbuję to wyjaśnić.
Niezależnie od tego, o jakim papierze o stałej gramaturze mówimy, zapotrzebowanie na papier o normalnej gramaturze wynosi zawsze około 75%, na papier o wysokiej gramaturze – 20%, a na wszystkie pozostałe gramatury – 5%.
Jeśli weźmie się pod uwagę, że produkcja poniżej 8000 m² jest całkowicie nieopłacalna, szybko dochodzi się do wniosku, że produkcja papierów o gradacji innej niż normalna i twarda jest ekonomicznie niemożliwa.
Dwie ostatnie partie papieru o miękkiej gradacji były dla firmy Foma np. całkowitą katastrofą ekonomiczną, przynosząc tak duże straty, że chwilowo rozważano zaprzestanie produkcji całego asortymentu papierów barytowych.
Sytuację tę udało się z trudem zażegnać i obecnie nie ma już o tym mowy w perspektywie długoterminowej.
Stworzono nawet (częściowo pod wpływem naszych wieloletnich nacisków) nowe papiery barytowe (ale oczywiście wielogradacyjne).
Użytkownicy stałej gradacji dzielą się na dwie grupy:
1) Drukarze Fine Art z idealnymi, naświetlonymi zgodnie z systemem strefowym negatywami wielkoformatowymi o rozmiarze od 8x10"
2) Doświadczeni użytkownicy, którzy zawsze pracowali ze stałą gradacją lub preferują żółto-zielone światło DUKA.
Grupa 1 potrzebuje zawsze tylko papieru specjalnego o normalnej gradacji i używa go ze względów jakościowych, ponieważ w przypadku idealnego negatywu wydrukowanego na papierze o stałej gradacji można uzyskać nieco większy zakres kopii. Ponadto ta grupa właściwie nigdy nie drukuje poniżej formatu 13x18 cm.
Grupa ta rośnie i zużywa coraz więcej materiałów o gradacjach, które oferujemy.
Grupa 2 czasami potrzebuje również innych gradacji dla „złych” (zbyt gęstych lub zbyt rzadkich) negatywów.
W przypadku tych negatywów papier o stałej gradacji nie przynosi już jednak żadnych korzyści. Jedyną zaletą pozostaje możliwość pracy przy żółto-zielonym świetle i brak konieczności zmiany sposobu pracy.
Grupa ta jednak z powodu wieku coraz bardziej się zmniejsza i zużywa coraz mniej papieru.
Jeśli więc miałbym przedstawić prognozę na przyszłość, to zgodnie z oczekiwaniami sytuacja ta niestety nie ulegnie już zmianie.
Ponieważ Fomabrom i Fomabrom Variant dają niemal identyczne odcienie/rezultaty, radzę standardowo pracować na Fomabromie w trybie twardym lub normalnym (w zwykłych warunkach i przy jasnym świetle), a w nielicznych specjalnych przypadkach, gdy te dwie gradacje nie wystarczają, dodatkowo używać Multigrade i na krótko przejść na światło czerwone.
Jeśli chodzi o wymienione rozmiary, większość z nich mamy na stanie, a bardzo małe rozmiary można również zamówić osobno.
Mam nadzieję, że to wyjaśnienie okaże się pomocne.
Pozdrawiam,
Mirko
Lichtbildner
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź – patrząc na to z tej strony, wszystko staje się jasne. Chyba też przejdę teraz na olej wielosezonowy, bo wygląda na to, że to obecnie jedyna rozsądna alternatywa.
Wolf_XL
...mam dobre doświadczenia z trzecim wariantem – używam papieru wielostopniowego tylko do tych kilku negatywów, których nie da się wydrukować na papierze o stałej gradacji... Dzięki temu praktycznie jednym dodatkowym opakowaniem papieru radzę sobie ze wszystkimi „przypadkami szczególnymi”...