lithprint
Cześć wszystkim na forum,
chciałbym spróbować fotografować w kolorze moim aparatem średnioformatowym, ale nie mogę samodzielnie wywołać filmów, bo mam tylko sprzęt do czarno-białych zdjęć.
Gdzie w Berlinie jest „zwykłe” laboratorium, które robi takie rzeczy za rozsądne ceny? Nie licząc Pixelgrain (3 € za odbitkę), Brenner Versand (niekoniecznie chcę wysyłać zdjęcia) i PPS (oni nawet nie mają cennika).
A może robi to np. Saturn?
Z góry dziękuję za wskazówki.
cfb_de
N8. (Minimalne zwracanie się do anonimowych użytkowników!)
Czy Rossmann, DM, Schlecker, Media-Markt, Saturn-Hansa, Promarkt, Karstadt i Kaufhof są również obecne w Berlinie? Podobno są tam nawet sklepy fotograficzne.
Wszystkie akceptują też film zwojowy w torebce.
A jeśli duże laboratorium nie zapewni Ci wystarczającej jakości (w co właściwie nie wierzę, bo C41 jest znormalizowany, a film zwojowy jest tam wywoływany ręcznie – a więc lepiej), to właśnie w Berlinie jest mnóstwo wykwalifikowanych minilabów.
Tani film, trzy euro, stoisz obok i patrzysz. Wtedy wiesz też, na co stać to minilab. Ach tak. Chcesz też odbitki. W minilabie można zapytać wcześniej, a każde duże laboratorium wykonuje powiększenia w formacie 13x13 za cenę 13x18 KB.
Aha, internet. Na stronie Fuji dowiesz się, gdzie w Berlinie znajduje się Frontier. Można zadzwonić do ich operatorów i zapytać, czy w razie potrzeby mogą powiększać również większe formaty („średni format” rozciąga się od 4x4 do 6x9).
Krótkie podsumowanie: jest (nawet w Berlinie :-) wiele sklepów, które to robią. A kto może zadać to pytanie na forum internetowym, jest również w stanie znaleźć w Berlinie online odpowiedniego dostawcę. W razie potrzeby wystarczy zadzwonić do Impex. Życie jest proste, a dobre rozwiązania są na wyciągnięcie ręki.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Petzi
W dm nawet moje filmy zwojowe 220 wywołują dobrze i niedrogo. Odbitki też zazwyczaj były bardzo porządne.
O ile mi wiadomo, dm wysyła zdjęcia do dużego laboratorium Fuji w Bonn.
lithprint
Cześć wszystkim,
przepraszam. Dopiero niedawno przeszedłem na MF. Przedwczoraj byłem w Rossmannie przy R.-L.-Platz i sprzedawczyni tylko lekko zdziwiona potrząsnęła głową w odpowiedzi na to tak rzekomo niewinne pytanie. W cenniku dostępnym w Rossmannie też nie ma o tym żadnej wzmianki. No cóż, pójdę jeszcze raz do Schleckera (hm), do Rossmanna przy Al, a jeśli to nie pomoże, to po prostu do Saturnu.
Nie powinno się zadawać tak trywialnych pytań na tak profesjonalnym forum. Naprawdę przepraszam. To się już nie powtórzy.
Nadine
Petzi
Zamiast kręcić głową, powinna była raczej wzruszyć ramionami – to bardziej na miejscu, gdy nie ma się pojęcia.
Jak już mówiłem, spróbuj w dm, tam zlecałem już wywołanie wielu zdjęć średniego formatu. O ile mi wiadomo, w Niemczech są już tylko dwa duże laboratoria, do których większość drogerii wysyła swoje rzeczy: CeWe i Fuji / Eurocolor Bonn. Oba z pewnością potrafią wywoływać średni format 120 i robić odbitki. W przypadku CeWe nie jestem do końca pewien co do wywoływania filmów 220, może jako usługa specjalistyczna. W Eurocolor na pewno to robią.
Jeśli laboratoria nie potrafią czegoś zrobić, to odsyłają to z powrotem nieprzetworzone!
Moje prace fotograficzne w dm były chyba zawsze wysyłane do Fuji i byłem całkiem zadowolony.
Ściśle rzecz biorąc, w każdym minilabie można wywołać filmy średnioformatowe 120 i 220; po prostu operator często nie wie, jak to zrobić.
cfb_de
Cześć Petzi,
Nie w każdym minilabie można wywoływać filmy zwojowe. Przynajmniej w przypadku modeli Frontier trzeba dokupić niezbędny mechanizm transportowy, a maski i obiektyw do formatów 6x6/6x9 są również dostępne osobno. A do mniejszych modeli Frontier to się nawet nie mieści...
@Nadine: Nie, to nie jest „profesjonalne” forum. Zauważyłem tylko dwie rzeczy. Po pierwsze, Twój post jest całkowicie anonimowy (podanie własnego imienia nie ma nic wspólnego z profesjonalizmem), a po drugie, sposób sformułowania pytania: na co drugim forum fotograficznym (także tutaj) Twoje pytanie jest wyczerpująco odpowiadane co najmniej raz w roku. Odpowiedzi te można znaleźć za pomocą funkcji wyszukiwania.
To w połączeniu z anonimowym postem sprawiło, że moja odpowiedź była nieco ostrzejsza niż zwykle.
Pozdrawiam,
Franz
robat
Cześć Nadine,
Muszę przyznać, że obecnie bardziej ufam dużym laboratoriom niż małym sklepikom, które raz na kilka lat wywołują film 120. Tutaj, w Mannheim, kilkakrotnie zdarzyło mi się, że moje filmy zostały zniszczone (od zarysowań i przecięć po całkowitą utratę materiału z powodu splątania taśmy), więc takie rzeczy wolę oddawać do dużych laboratoriów. Sklep, z którego teraz korzystam (pixelprinter), potrzebuje na to wprawdzie więcej czasu, ale za to jakość jest znakomita.
Pozdrawiam, Robert
p.s.: nie oddawaj tego chętnie :)
Petzi
Cześć Petzi,
Nie w każdym minilabie można wywoływać filmy zwojowe. Przynajmniej w przypadku modeli Frontier trzeba dokupić niezbędny mechanizm transportowy, a maski i obiektyw do formatów 6x6/6x9 są również dostępne osobno. A do mniejszych modeli Frontier to się nawet nie mieści...
Powiedziałem tylko o wywoływaniu filmów, a nie o powiększaniu. Do powiększania potrzebna jest odpowiednia platforma obrazowa itp. Jednak wszystkie typowe dla minilabów maszyny do wywoływania filmów pozwalają na wywoływanie filmów zwojowych 120 i 220. Tylko operator często nie wie, że to możliwe.
Wolfgg
Cześć Nadine,
Po pierwsze, cieszę się, że jest jeszcze kilka kobiet, które chcą czegoś więcej niż tylko wycelować w obiektyw aparatu i potem wybierać najlepsze zdjęcie spośród 20 zapisanych w pamięci.
Aby wywołać kolorowy film negatywowy, wystarczy użyć wywoływacza kolorowego zamiast wywoływacza czarno-białego oraz wywoływacza-utrwalacza zamiast kąpieli utrwalającej. A jeśli jeszcze go nie masz, potrzebny będzie termometr do 38°C. Powiększanie kolorów jest co prawda bardziej pracochłonne niż czarno-białe, ale film można też zeskanować i stworzyć świetne „powiększenia” na drukarce atramentowej. Z negatywu 6x6 można uzyskać, w zależności od filmu/obiektywu, 50–100 megapikseli, co sprawia, że te modne teraz aparaty cyfrowe wyglądają wtedy całkiem głupio.
Pozdrawiam, Wolfgang
SCKStef
Cześć Nadine,
Cześć Wolfgang,
Aby wywołać kolorową kliszę negatywową, wystarczy użyć wywoływacza kolorowego zamiast wywoływacza czarno-białego oraz wybielacza-utrwalacza zamiast kąpieli utrwalającej. A jeśli jeszcze go nie masz, potrzebny będzie termometr do 38°C.
No cóż, za 2,28
Hoddy
Cześć wszystkim na forum,
chciałbym spróbować fotografować w kolorze moim aparatem średnioformatowym, ale nie mogę samodzielnie wywoływać filmów, bo mam tylko sprzęt do czarno-białych zdjęć.
[color="#3366FF"]Nie potrzebujesz żadnego dodatkowego sprzętu. Wystarczy jeden zestaw Dilucolor na 6 filmów zwojowych (ok. 9
pitismac
:unsure:
Nie ma to jak ręczne wywoływanie zdjęć; wywoływacze w laboratoriach są wprawdzie przeszkoleni, ale bardzo rzadko się zmieniają.
Z własnego doświadczenia wiem, że nigdy więcej nie zlecę wywołania zdjęć w takich laboratoriach.
Chętnie ci w tym pomogę.
pitismac
leoz
Moje kolorowe filmy zwojowe zawsze wysyłam do dużego laboratorium za pośrednictwem Rossmanna.
Jak dotąd wyniki były zawsze bardzo zadowalające, a w przypadku procesu C-41 tak naprawdę niewiele może pójść nie tak.
(W domu jest znacznie więcej możliwości... nie miałbym już nerwów, żeby utrzymać dokładnie 38 stopni).
Dla mnie nie ma więc żadnych argumentów przeciwko dużemu laboratorium, ceny są bezkonkurencyjne, wywołane negatywy są idealne, a odbitki, które się otrzymuje, moim zdaniem całkiem dobrze nadają się do uzyskania ogólnego przeglądu.
Isa
Cześć!
Chciałabym teraz wysłać do wywołania moją pierwszą rolkę filmu zwojowego :lol: Żeby nie przeżyć szoku: ile w sumie kosztuje wywołanie rolki filmu zwojowego (120)? Naprawdę tylko 2,28 €? A może za zdjęcie?
Pozdrawiam serdecznie
Isa :lol:
rmrts
Chciałbym teraz wysłać do wywołania swój pierwszy film zwojowy :lol: Żeby nie przeżyć szoku: ile w sumie kosztuje wywołanie filmu zwojowego (120)? Naprawdę tylko 2,28 €? A może za zdjęcie?
Witam,
1 film zwojowy 220, Agfa Optima w Orwonet ostatnio 2,80 € za film + 2,59 € za wysyłkę łącznie (wysyłka tam i z powrotem).
W innych laboratoriach będzie podobnie.
Pozdrawiam
Reinhold
TR
[...] cieszę się, że jest jeszcze kilka kobiet, które [...]
Ach, cudownie! :rolleyes:
(Bez urazy.)