Andreas_23
Cześć!
Znalazłem stare negatywy z filmu Ilford XP2. Pochodzą one jeszcze z czasów, kiedy nie miałem własnego laboratorium fotograficznego. Zdjęcia, które wtedy dostałem od sprzedawcy, były odpowiednio słabej jakości (zbyt ciemne, o niskim kontraście). Kiedy patrzę na te negatywy, nie wyglądają one wcale źle, więc sądzę, że uda mi się uzyskać z nich lepsze zdjęcia.
XP2 ma ten dziwny fioletowy nośnik. Czy ma to wpływ na filtry multigrade, które też są kolorowe?
Pozdrawiam,
Andreas
Andreas_23
Po prostu to wypróbowałem (co jak zwykle jest najlepszym rozwiązaniem). Aby uzyskać dobre wyniki, muszę zastosować dość wysoką gradację, czyli co najmniej 4.
Tłumaczę to sobie tym, że naturalny kolor podłoża nakłada się na negatywy niczym szara mgiełka, zmniejszając w ten sposób ich kontrast (nie naświetlone obszary nie są białe, lecz mają kolor fioletowo-szary charakterystyczny dla taśmy). Należy to następnie skompensować wysokim kontrastem podczas powiększania.
Nie mam pojęcia, czy to prawda, ale przy stopniu 4 zdjęcia wychodzą naprawdę dobrze.
Pozdrawiam,
Andreas
MirkoBoeddecker
Powód jest niestety bardziej złożony.
Można drukować przy użyciu każdego rodzaju maski – wydłuża się jedynie czas naświetlania.
Jeśli przyjrzysz się negatywom filmów chromogenicznych, zauważysz, że nie są one biało-szaro-czarne, lecz różowo-żółto-brązowe i ciemnobrązowe.
Żółty odcień sprawia, że papier o zmiennym kontraście jest bardziej miękki – różowa maska temu przeciwdziała.
Tak powinno być...
Niestety, nigdy nie wychodzi tak, jak byśmy chcieli.
Często światła przechodzą w inne gradacje w stosunku do cieni.
Drukujemy z BW400 i XP2 tylko z zastrzeżeniem i po wyraźnym poinformowaniu klienta.
Pozdrawiam,
Mirko