Co o tym sądzicie?
Myślę, że zamiast tej ryzykownej zabawy, powinieneś przejść na tańszy wywoływacz. TMY w ładnym D76 1+1 wychodzi raczej lepiej niż gorzej niż w wywoływaczu TMAX. Z tymi współczynnikami przedłużania zawsze balansujesz na krawędzi przepaści, bo w pewnym momencie wywoływacz jest już kompletnie wyczerpany i wtedy możesz przedłużać, ile chcesz, a negatywy i tak pozostaną zbyt jasne. Rzetelne sprawdzenie tej granicy kosztuje cię więcej, niż przynosi oszczędność. Penny wise pound foolish, jak to mówią Łacinnicy.
Pozdrawiam
Stefan