peaceman
Czy ktoś z Was ma doświadczenia (a może zna źródło zaopatrzenia) z trwałym eliksirem Diafine, o którym słyszy się tak wiele zachwycających opinii? Wydaje mi się on tak niezwykły, że chciałbym go wypróbować... a Mirko najwyraźniej go nie ma. (A może nie wolno o to tutaj pytać? ;-))
HenningH
Witam, panie Friedmann, :(
u naszego gospodarza mamy przecież Moersch MZB i Tetenal Emofin, które działają na podobnej zasadzie... Adox ADX i Spur 2525 można – o ile dobrze zrozumiałem – również stosować w dwóch etapach...
Pozdrawiam serdecznie
Henning
[size=1]PS: Na Monochrom.com są też wywoływacze...[/size]
cfb_de
Cześć,
ADX i SD2525 to wywoływacze dwuskładnikowe. Oznacza to, że z tych dwóch składników przygotowuje się jedną kąpiel.
Natomiast MZB i Emofin to „prawdziwe” wywoływacze dwukąpielowe.
Pozdrawiam,
Franz
HenningH
ADX i SD2525 to dwuskładnikowe wywoływacze. Oznacza to, że z tych dwóch składników przygotowuje się jedną kąpiel.
Cześć Franz,
to mi już jest jasne. Ale czy ktoś gdzieś nie pisał, że te dwa składniki można też stosować po kolei? W tym przypadku jeden składnik to chyba wywoływacz, a drugi aktywator...
Pozdrawiam serdecznie
Henning
HansDerHase
U naszego gospodarza mamy przecież Moersch MZB i Tetenal Emofin, które działają na podobnej zasadzie...
Muszę się tu jednak wtrącić...
Emofin w ogóle nie działa jak Diafine (kiedyś też miałem taką nadzieję). Można to potwierdzić eksperymentalnie: różne czasy lub temperatury dają znacznie różne wyniki. Z drugiej strony można to uzasadnić teoretycznie: w przypadku Emofinu w pierwszej kąpieli następuje znaczny rozwój. Dlatego odradzałbym Emofin, jeśli szukasz dwukąpielowego wywoływacza, który naprawdę wykorzystuje zalety takiego rozwiązania – czyli ma wyjątkowo wyrównujące działanie.
MZB jeszcze nie używałem. Ale z tego, co czytam, jest to raczej coś dla fotografii artystycznej, gdzie sekunda więcej lub mniej naświetlania nie ma znaczenia – czyli spowalnia on film dość mocno.
Diafine działa zupełnie inaczej. Trochę przyspiesza, a czas wywoływania i temperatura są raczej drugorzędne, a do tego wyrównuje jak szalony. Ma jednak tę wadę, że na wynik naprawdę można wpłynąć tylko przy wyborze filmu. Pewna kontrola kontrastu jest co prawda możliwa poprzez wybór czułości (E.I.), ale cóż... tylko w ograniczonym zakresie.
Pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku
Hans.
peaceman
Tak, Diafine wydaje się być wyjątkowy – to kolejny powód, dla którego FOTOIMPEX powinien włączyć go do swojej oferty. Można
tu
przeczytać kilka interesujących informacji; pozwolę sobie podsumować je po niemiecku. Być może dzięki temu znajdzie się więcej potencjalnych zainteresowanych.
- Wywołuje się w temperaturze od 20° do 30° bez różnic w wynikach
- Czas wywoływania nie ma większego znaczenia, o ile zachowuje się co najmniej 3 minuty na roztwór
- Roztwór roboczy wydaje się być wieczny (podobno wystarcza na co najmniej kilkaset filmów)
- Jest to wywoływacz kompensacyjny z doskonałym odwzorowaniem cieni bez prześwietlonych świateł
- Zapewnia około jednej stopni czułości więcej, bez zwiększania ziarna i gamma
W Diafine każdy film ma „nową” czułość, push/pull nie jest możliwe. Każdy film jest wywołany w 6 minut. Dzięki dość płaskim negatywom idealnie nadaje się do sytuacji o wysokim kontraście, takich jak zdjęcia nocne, śnieg lub południowe słońce. Diafine nie jest klasycznym wywoływaczem dwukąpielowym, który w pierwszej kąpieli absolutnie nie wywołuje.
Brzmi to z pewnością ekscytująco – zwłaszcza że, jeśli poszuka się dalej w Google, można znaleźć zaskakujące wyniki (2 godziny bez ruchu w części A, 30 sekund w części B itp.). Efektywne czułości można znaleźć w
tabeli wywoływania masowego
. Pozdrawiam
Friedemann
HansDerHase
- Roztwór roboczy wydaje się wystarczać na wieki (podobno co najmniej na kilkaset filmów)
To chyba też powód, dla którego sprzedawcy detaliczni – co zrozumiałe – nie przepadają za tym produktem :-)
Mimo to w krajach niemieckojęzycznych jest kilku sprzedawców wysyłkowych, którzy mają Diafine w swojej ofercie. Oczywiście nie podam tutaj żadnych nazw...
Wolfgg
Sprzeciw, ponieważ:
1) Folia nasącza się w pierwszym etapie, który w ten sposób zostaje zużyty (lub w przypadku podgrzewania wstępnego coraz bardziej rozcieńczony)
2) Ponieważ między pierwszym a drugim etapem nie dochodzi do spłukiwania, coraz więcej substancji chemicznych przenosi się z etapu 1 do 2, co powoduje zmianę składu etapu 2, a tym samym również jego właściwości wywoływczych.
3) Wszystkie substancje wywołujące są wrażliwe na tlen, również te zawarte w Diafine, a działanie dodanych substancji ochronnych jest ograniczone.
Pozdrawiam, Wolfgang
peaceman
Więc nawet „wieczność” to pojęcie względne :-)
Zamówiłem właśnie puszkę w niemieckim sklepie internetowym, przetestuję ją dokładnie, a potem opowiem o tym tutaj.
Planuję również użyć Diafine jako pierwszego wywoływacza w procesie wywoływania odwracalnego SW – z jednej strony mam nadzieję uzyskać jeszcze większą czułość z Super-8 Tri-X przy akceptowalnym ziarnie, z drugiej strony spodziewam się dobrych wyników wywoływania odwracalnego z wywoływaniem wyrównawczym na początku (to tylko przypuszczenie – jeśli ktoś już tego próbował, proszę o informację!).
I nie martw się, Mirko, nadal będę zamawiał u Ciebie RODINAL, Promicrol itp. ;-)
Friedemann
HansDerHase
Oczywiście pojęcie „wieczności” jest tu względne. RODINAL też jest „wieczny”, mimo że się zużywa, a przy okazji jeszcze utlenia.
huehnerhose
Cześć!
Zainteresowaliście mnie... Ponieważ obecnie szukam prostego wywoływacza, a wszystko, co do tej pory widziałem i przeczytałem, bardzo mi się podoba: czy macie jakieś źródło, gdzie można kupić Diafine?
Czy w najbliższym czasie będzie można go przenieść z Alte Schähauser do mojej ciemni? Nie podoba mi się pomysł, żeby jechać do Calumet, żeby kupić saszetkę Diafine (nie lubię tego sklepu).
Pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku!
Sebastian
zensusa
Do wszystkich zainteresowanych Diafine,
Kiedyś, gdzieś na jakimś forum (nie pamiętam już gdzie) znalazłem poniższy przepis. Podaję go ponownie, ale bez gwarancji.
Książka kucharska Stephena G. Anchella / Przepis na Diafine:
Roztwór A
Woda (52°C) 750 ml
Siarczan sodu bezwodny 35 g
Hydrochinon 6 g
Fenidon 0,2 g
Wodorosiarczyn sodu 6 g
Zimna woda do uzyskania 1 litra
Roztwór B
Woda 52°C 750 ml
Siarczyn sodu 65 g
Boraks 20 g
Zimna woda do uzupełnienia do 1 litra
Moczyć w kąpieli A przez 3 minuty, następnie przenieść do kąpieli B na 3 minuty bez płukania pomiędzy. Nie stosować namaczania wstępnego.
UWAGA: Nie stosować kwaśnej kąpieli zatrzymującej. Płukać wodą przez 30 sekund do 1 minuty.
Miłej zabawy podczas mieszania!
John
Używam Diafine, ale wyłącznie z TriX@1250, w razie potrzeby z 1600. Jest prosty w użyciu, ale trzeba odpowiednio dobrać kontrast i ziarnistość. Moim zdaniem nadaje się tylko do zdjęć nocnych w warunkach o wysokim kontraście; gdy kontrast jest niski, zdjęcie wychodzi moim zdaniem okropnie.
Nie do końca zgadza się też to z niezależnością od temperatury – w 20° kontrast jest nieco lepszy niż w 30°, ale nie można mówić o prawdziwym wpływie. Trwałość jest zresztą naprawdę długa, przygotowałem swój około rok temu i nie widzę żadnej różnicy w porównaniu z pierwszymi zdjęciami.
Dla mnie jest to wywoływacz do specjalnych zastosowań i nie nadaje się jako wywoływacz standardowy. Jako wywoływacz wyrównawczy wolę używać Moersch MZB, który jednak zmniejsza czułość.
Pozdrawiam
John
peaceman
Czytałem na photo.net (nie mogę teraz tego znaleźć) o ciekawych wynikach, np. po 2 godzinach bez poruszania w części A, a potem 30 sekundach w części B. Na pewno nie tak to sobie wyobrażał twórca, ale nigdy wcześniej nie widziałem tak dobrego Neapan 1600 (@2400)...
Dam znać, jak będę miał wyniki. Dzisiaj zamówiłem jedną puszkę (!) :-)
Friedemann
HansDerHase
... żeby kupić trochę Diafine'u ...
Ten płyn jest dostępny w puszkach. ;)
Osobom przygotowującym własne mieszanki można zresztą polecić również „Divided D-76” (wersję dwukąpielową starego, dobrego D-76). Ponieważ właśnie natknąłem się na blogu na małą „reklamę” dwukąpielowych wywoływaczy w ogóle, a DD-76 w szczególności, chciałbym od razu podać tutaj link:
http://400tx.blogspot.com/2006/07/two-bath...-black-and.html
peaceman
Wczoraj w końcu wypróbowałem mój Diafine, przynajmniej na dwóch małych fragmentach testowych:
ADOX CMS 20 wychodzi w nim całkiem nieźle, czułość ASA 25 wygląda dokładnie tak, jak powinna (nie mam jednak densytometru, tylko serie ekspozycji). Neopan 1600 również wydaje się osiągać czułość 1600 (a nie 1200, jak podano na opakowaniu).
W drugiej kąpieli praktycznie nie poruszałem kliszy i uzyskałem wspaniałe, kontrastowe i z drobnym ziarnem negatywy. Więcej wyników wkrótce :-)