Schorsch
Moja stara lustrzanka jest oczywiście znacznie lepsza od mojego aparatu cyfrowego, zwłaszcza w ekstremalnych warunkach oświetleniowych.
Ponieważ jednak nie mam własnego laboratorium fotograficznego, szukam programu, za pomocą którego mógłbym przekształcić zeskanowane zdjęcia z filmu negatywowego w zwykłe zdjęcia (odbitki). Czy istnieje coś takiego?
A może w przypadku filmu negatywowego zawsze trzeba najpierw wykonać dodatkowy proces wywoływania w laboratorium fotograficznym?
Pozdrawiam, Schorsch
max
Cześć Schorsch,
Film negatywowy musisz wywołać (lub zlecić wywołanie), bo skanowanie obrazu utajonego nic nie da (choć pewnie nie o to ci chodziło).
Wywołany film negatywowy możesz zlecić do skanowania (od Kodak PhotoCD po urządzenia z wyższej półki) albo zeskanować samodzielnie. W przypadku filmów małoobrazkowych skanery płaskie z przystawką do skanowania przez światło dają raczej średnie lub kiepskie wyniki, ale są specjalne skanery do diapozytywów i negatywów.
Inwersję z negatywu na pozytyw wykonuje wtedy albo sterownik skanera (jeśli mu powiesz, że skanujesz negatyw), albo dowolny program do obróbki zdjęć, który ma więcej niż 3 przyciski: kadrowanie, zwiększanie ostrości i usuwanie efektu czerwonych oczu.
(Gimp, Photoshop, cokolwiek)
Pozdrawiam
Martin
Schorsch
Cześć Max,
dzięki za wskazówki. Spróbuję to teraz przetestować. Film negatywowy jest oczywiście już wywołany.
To dopiero frajda – ponowne naświetlanie niewywołanego filmu w skanerze.
Ale jeszcze raz dziękuję. Najpierw sprawdzę, na co stać ten skaner Epson.
Pozdrawiam, Schorsch