Anginapectoris
Witam,
Mam jeszcze rolkę filmu Ilford FP4 PLUS 125 i chciałbym ją wywołać. Na miejscu mam też kilka chemikaliów, takich jak Dokumol, Ultrafin, Ultrafin Plus, A49, Variospeed Superfix, kwas octowy 60% oraz sól utrwalającą A300.
Wszystko jest już trochę przeterminowane, ale nadal nieotwarte. Czy mogę tego użyć do wywołania? Jaki jest rytm mieszania, w jakiej temperaturze należy przeprowadzić wstępne namaczanie i czy po wywołaniu konieczna jest kąpiel zatrzymująca? Pytania, pytania. Kontrast powinien być dobry, przy czym kolorystyka ma drugorzędne znaczenie.
Pozdrawiam
Detlef
skahde
Mam jeszcze rolkę filmu Ilford FP4 PLUS 125 w formacie KB i chciałbym ją wywołać. Na miejscu mam też kilka chemikaliów, takich jak Dokumol, Ultrafin, Ultrafin Plus, A49, Variospeed Superfix, kwas octowy 60% oraz sól utrwalającą A300.
Wszystko to jest już trochę przeterminowane, ale nadal nieotwarte.
W przypadku filmu jest to oczywiście delikatna sprawa. Niewiele jest tu miejsca na eksperymenty. Jeśli opakowanie jest nienaruszone, na pewno nadal dobrym rozwiązaniem będzie proszkowy wywoływacz A49. Nie martwiłbym się zbytnio o utrwalacz i zastrój. Dopóki w utrwalaczu nie ma białego lub śliskiego osadu, powinno być w porządku.
Na początek na pewno zaopatrzyłbym się w więcej filmów, w przeciwnym razie lepiej oddałbym ten zestaw komuś, kto go potrzebuje.
Pozdrawiam
Stefan
cfb_de
Cześć Detlef,
> Dokumol
Twardy wywoływacz papierowy, zupełnie nieodpowiedni do filmów. Chyba że do wywoływania emulsji orto, ale przecież tego nie chcesz.
> Ultrafin
Proszek? Rozpuść go i użyj, jeśli nie ma brązowych śladów. Płyn? Starszy niż trzy lata? Z własnego doświadczenia: wyrzuć go. Wylewanie do kanalizacji jest ekologicznie uzasadnione.
> Ultrafin Plus
Jak stary? Otwarty? Jak przechowywany? Bez dalszych informacji nie mam rady. Wylewać?
> A49
Jeśli proszek nadal się sypa i jest biały: użyj. Nie lubię jednak tego błotnistego ziarna, które on wyciąga z filmów.
> Variospeed Superfix
Zdecydowanie nie nadaje się jako utrwalacz do wywoływania. Ten roztwór stosuje się tuż przed płukaniem i zdecydowanie po wywołaniu. *Utrwalacz*!
> Kwas octowy 60%
Podczas wywoływania filmu wystarczy od czasu do czasu kąpiel wodna z najdelikatniejszym Kraneburgerem. Skoncentrowany kwas octowy można rozcieńczyć do około 1-2% i użyć jako kąpieli zatrzymującej, ale nie jest to konieczne. Skoncentrowany w toalecie przynajmniej usuwa kamień (w toalecie, ekspres do kawy tego nie wytrzyma).
> Sól utrwalająca A300.
Zwykły utrwalacz. W przypadku standardowego przygotowania obowiązują czasy dla kąpieli z tiosiarczanem sodu. Jeśli proszek jest nadal biały i sypki. W przeciwnym razie: do kosza.
Po wywoływaczu nie jest wymagana kąpiel zatrzymująca, można również przepłukać wodą. W przypadku FP4+ nie jest wymagane wstępne namaczanie, a w większości przypadków standardowe czasy podane w literaturze są odpowiednie. Trzeba je dostosować do własnego procesu laboratoryjnego, dlatego „ups, chcę po prostu zrobić film czarno-biały w domu” w większości przypadków kończy się niepowodzeniem. Nie ma sprawy. W dużym laboratorium dzieje się dokładnie to samo.
Samodzielne wykonanie oznacza naukę. Z książek, kursów, forów, poprzez własne obserwacje i praktykę. Tak powinno być i przez ostatnie prawie 180 lat nigdy nie było inaczej. Niezależnie od tego, jaki proces obrazowania został zastosowany.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Anginapectoris
Cześć,
dzięki za odpowiedzi. Sprawdziłem też ofertę Tetenal. Wygląda na to, że mogę to wszystko wyrzucić do kosza. Muszę kupić nowe chemikalia. Tylko jakie? RODINAL, Neofin Blau, Ultrafin – a jaki utrwalacz?
Do tej pory wywoływałem tylko kolorowe negatywy średnioformatowe i wtedy nie zastanawiałem się nad wyborem wywoływacza. Zawsze używałem roztworu od Tetenal, który był też w zestawie. Tylko w przypadku czarno-białych filmów jest ogromny wybór. Do tego dyskusje na tym forum, że ten wywoływacz pasuje tylko do tego filmu, a inny do tamtego – kto ma w tym wszystkim ogar, zwłaszcza jako nowicjusz. Byłbym bardzo wdzięczny za kilka wskazówek.
Pozdrawiam
Detlef
SamuliSchielke
Cześć Detlef, wybór wywoływacza zależy od tego, czego oczekujesz od filmu. Jeden wywoływacz pozwala uzyskać większą czułość, inny zapewnia drobne ziarno, jeden wybacza błędy, a inny wywołuje dokładnie tak, jak chcesz. Ogólnie rzecz biorąc, zaleca się stosowanie wywoływacza średniej klasy, który oferuje po trochu wszystkiego i w przypadku którego niewielkie niedokładności w naświetlaniu i procesowaniu nie mają większego znaczenia. RODINAL jest bardzo dobry, niezawodny i ma niemal nieograniczony okres przydatności, jeśli nie przeszkadza ci odrobina ziarnistości i nie chcesz podkręcać filmu. Oprócz RODINALa z własnego doświadczenia mogę polecić D76 (identyczny z ID-11) i Fomadon LQN, ale inne, o których wspominasz, z pewnością są równie przydatne.
Utrwalacz: wszystko, co jest dostępne na rynku, powinno być równie dobre.
Pozdrawiam,
Samuli
skahde
Byłbym bardzo wdzięczny za kilka wskazówek.
Najpierw powinieneś wybrać film, który w znacznym stopniu determinuje właściwości. Wywoływacz wprowadza wtedy tylko niewielkie zmiany. Wychodząc od formatu (w górze była mowa o średnim formacie?) i wymagań (potrzebuję maksymalnej rozdzielczości, wrażenia ostrości, co najmniej rzeczywistej czułości 640 ASA itp.), powinieneś najpierw wybrać film, a następnie wywoływacz pasujący do filmu i wymagań. Daj znać, co planujesz.
Pozdrawiam
Stefan
Anginapectoris
Najpierw wybierz film, a potem wywoływacz pasujący do niego i do Twoich potrzeb. Opowiedz, co planujesz.
Cześć Stefan,
co mam w planach? Dobre pytanie. Właściwie to chciałbym znowu fotografować w czarno-białym. Pobawić się światłem, kontrastem, ostrością, nieostrymi obszarami, żeby np. w portretach oddać charakter postaci lub ogólnie opisać nastrój. Lata temu zacząłem też oddzielać tony, ale nigdy tego nie skończyłem. Jeśli dobrze pamiętam, z jednego negatywu czarno-białego wykonywano dokładnie 3 pojedyncze pozytywy. Wydaje mi się, że jeden poddany niedoświetleniu, jeden normalny, a trzeci poddany prześwietleniu na filmie ortochronicznym, a z tego prawdopodobnie ponownie wytwarzano negatyw. Niestety nie pamiętam już dokładnie, jak to się robiło. Właśnie tym chciałbym się ponownie zająć. Być może wiesz coś więcej na ten temat.
Pozdrawiam
Detlef
skahde
Dokładnie, chciałbym się tym znowu zająć. Może wiesz coś na ten temat?
Cześć Detlef,
przykro mi, ale nie mam najmniejszego pojęcia o tym konkretnym zastosowaniu. W tej sprawie wolę po prostu się nie wypowiadać. :spudnikwaving:
Pozdrawiam
Stefan