Cześć canned,
to już całkiem niezła lista życzeń...
Analogowy aparat średnioformatowy to z pewnością najprostsza opcja; modele RB kosztują obecnie znacznie poniżej 1000 euro (w zestawie ze standardowym obiektywem, magazynkiem i okienkiem podglądu).
Jeśli chodzi o jeszcze (znacznie) tańsze modele, Mephisto zdecydowanie opowiada się tutaj za aparatami Kiev – napisano już na ten temat wystarczająco dużo, jedynie kwestię kompatybilności z cyfrowymi tylnymi modułami warto jeszcze raz wyjaśnić (czy naprawdę są one kompatybilne z Hasselbladem, czy też konieczne są dodatkowe modyfikacje? Wypożycz tylny moduł!!!).
Pod względem ceny pomiędzy nimi plasuje się jeszcze Bronica (której jakość nie podlega jednak żadnej dyskusji).
Problem 1: Musiałby istnieć jeden model aparatu z mieszkiem do Mamiyi, wiem, że jest jeden do Zenza SQA(i), a do Kiev prawdopodobnie można dostosować Novoflex. Nie jest to jednak automatyczny mieszek, więc trzeba ręcznie przymykać przysłonę! Nawiasem mówiąc, Novoflex nie pasuje do pozostałych dwóch, ponieważ mają one centralną migawkę, więc trzeba używać oryginalnych mieszków. A w ogóle, takie rzeczy rzadko są używane i można je dostać tanio.
Problem 2: cyfrowy tył, tyły Polara są dostępne dla wszystkich, obecnie też dość tanio, bo wszystko przechodzi na cyfrową technologię. Nie zapominaj o kosztach eksploatacyjnych (film). Cyfrowe tyły są albo z zamierzchłych czasów, albo drogie. Czego tu chcieć, nowe kosztują fortunę. Nadal. Są to przecież bardzo małe serie, a mimo to po 2 latach są już przestarzałe.
Alternatywą byłaby strona
http://webres.calumetphoto.com/webres/pdfs...ste_2006_01.pdf
. Niestety, zgodnie z listą nie ma tam mieszka, tylko pierścienie pośrednie, a za cenę dwudniowego modułu cyfrowego, przy odrobinie szczęścia, można już kupić RB.
Ja też od dawna bezskutecznie szukam cyfrowego zamiennika Polaroidu.
Bez kasy nic nie ma.
Pozdrawiam
Martin