william5
Cześć wszystkim,
mam pytanie, które nurtuje mnie już od dawna i niekoniecznie dotyczy fotografii analogowej, ale ma raczej charakter ogólny.
Aby fotografować osoby, potrzebuję ich zgody ze względu na kwestię praw do wizerunku. O ile mi wiadomo, nazywa się to „model release”.
Jak to robicie, gdy jesteście w trasie, widzicie kogoś i robicie mu zdjęcie? Chciałbym wiedzieć, jak to wygląda w praktyce: czy macie przy sobie przygotowane kartki i długopis? Czy ktoś ma doświadczenie, jak ludzie na to reagują i jak najlepiej postępować?
Za każdym razem, gdy fotografuję nieznajomych, a później oglądam wyniki w laboratorium, przypomina mi się, że nie mogę opublikować tych zdjęć.
Pozdrawiam, Jens
Gast
Cześć Jens,
Kiedy robię zdjęcia w terenie, nie podpisuję żadnych umów. Jeśli dojdzie do kontaktu wzrokowego i krótkiej rozmowy z modelką, po prostu powiedz jej, do czego służą te zdjęcia (to ich interesuje, bo na ulicach jest mnóstwo dziwaków – z telefonami i tak dalej). Może masz wizytówkę, którą możesz jej dać, z adresem swojej strony internetowej, żeby mogła zobaczyć, czym się zajmujesz.
Powiedz, że chcesz opublikować zdjęcia na swojej stronie internetowej, a także że robisz odbitki dla siebie i ewentualnie na wystawę (może ludzie będą chcieli dostać odbitkę, więc po prostu poproś o adres). Jeśli nie dojdzie do kontaktu, to nic nie robisz. Jeśli nie handlujesz tym i nie robisz reklamy, zdjęcie jest traktowane jako sztuka. Zajrzyj do najnowszego wydania Photonews, gdzie właśnie ta kwestia jest omawiana w artykule wiodącym.
Jeśli zajmujesz się fotografią uliczną, zakładam, że ludzie cię widzą. Mam nadzieję, że nie będziesz ich strzelał z „rakietowego obiektywu” (czyli: wszystko powyżej 135 mm uważam za nieprzyzwoite w fotografii ulicznej).
W przypadku zaplanowanych sesji oczywiście sporządzam umowę TFP i zgodę modelki (na życzenie mogę przesłać Ci mój wzór; adres e-mail znajdziesz na mojej stronie internetowej).
Pozdrawiam, Martin
william5
Dzięki, Martin. U mnie nie ma mowy o „rurze rakietowej”. W przypadku małego formatu pracuję z obiektywem 50 mm, a w średnim formacie – od 50 mm do 150 mm. W tym ostatnim przypadku korzystam prawie wyłącznie ze statywu. Wtedy naprawdę nie da się mnie przeoczyć ;-)
SimonWeber
Z tego, co mi wiadomo, w Niemczech prawo do wizerunku podlega ochronie jako część twórczości artystycznej. Oznacza to, że jeśli zdjęcia zostały wykonane w celach artystycznych (np. na wystawę, w tym wraz z katalogiem i sprzedażą zdjęć w niewielkim nakładzie), nie jest wymagana zgoda, o ile zdjęcia zostały wykonane w przestrzeni publicznej. (Inaczej wygląda sytuacja, gdy fotografuje się ludzi w pomieszczeniach prywatnych. Uwaga: również supermarkety itp. mogą być uznane za „pomieszczenia prywatne”).
Nie wolno wykorzystywać komercyjnie zdjęć portretowych wykonanych bez wyraźnej zgody (np. w magazynie modowym lub w bardzo dużym nakładzie).
W każdym razie zdjęcia mogą być wykorzystywane – również komercyjnie – jeśli osoby zostały uchwycone jako „dodatek”, np. stojąc przed panoramą. Nie jest to wtedy już traktowane jako „własne zdjęcie”.
Pozdrawiam
Simon
uworischki
W najnowszym numerze PHOTONEWS znajduje się ciekawy artykuł poświęcony właśnie temu tematowi.
Pozdrawiam, Uwe