WernerKoelbl
Cześć!
Czy ktoś zna czas wywoływania nowego filmu Agfa APX400 w roztworze APH 09 = ADOX 09 = Calbe R09? (Mam nadzieję, że to się zgadza!)
Dzięki!
Werner
zensusa
Cześć Werner,
Poniższe czasy wywoływania pozwalają uzyskać bardzo dobrze wyraziste negatywy o pięknej gradacji tonów w przypadku filmu rolkowego. Te same wartości powinny jednak sprawdzić się również w przypadku filmu formatu KB. Ponieważ od lat stosuję standardowe procedury wywoływania itp., podane przeze mnie dane dotyczą następujących warunków:
Wywoływanie przy 24° obrotu i 2 minutach wstępnego ogrzewania. Daje to negatywy o gradacji 2–3 przy powiększalniku z oświetleniem mieszanym (czyli bez kondensora; kondensor wymaga krótszych czasów).
Jeśli nie osiągasz tej temperatury i nie stosujesz rotacji, powinieneś zwrócić uwagę na następujące kwestie:
Pomiń wstępne ogrzewanie (w przypadku Agfy nie jest to konieczne), wtedy możesz przeprowadzić m.in. normalny standardowy wywoływanie w pozycji pochylonej, bez konieczności przeliczania czasów.
Jeśli pracujesz w niższej temperaturze, do przeliczania najlepiej użyj tabeli przeliczeniowej Ilford!
A teraz nowe czasy w R09 dla APX 400!
Naświetlanie/czułość 320 ISO = 10,15 minuty przy 1:40
Czułość 250 ISO = 10,15 minuty przy 1:60
Bardzo ładne negatywy (tony/drobniejsze ziarno i dobra ostrość) uzyskasz również przy użyciu wywoływacza CG512 (dotyczy to również wywoływacza CUBE SX firmy Maco/LaborPartner). CG512 należy jednak stosować w temperaturze 24 stopni! Minimalna ilość to 50 ml na film. Użytkowa czułość filmu spada do 200 ISO!
200 ISO = 12,30 min przy 1:4
Miłej zabawy przy wywoływaniu.
Pozdrawiam
Lothar
Gast
Dzięki, Lothar!
Jeszcze jedno pytanie w tej sprawie:
Co oznacza: [size=6]Jeśli nie osiągniesz wymaganej temperatury i nie stosujesz rotacji, powinieneś pamiętać o następujących kwestiach:
Pomiń etap wstępnego podgrzewania (w przypadku Agfy nie jest to konieczne), a wtedy możesz przeprowadzić normalny, standardowy wywoływanie metodą przechylania, stosując m.in. podane czasy bez konieczności przeliczania[/size]
Czy to oznacza, że mogę zastosować 10 minut również w przypadku wywoływania w pozycji pochylonej/20°?
Korzystając z tabeli przeliczeniowej, otrzymuję bowiem wynik 15 minut przy 20°.
Miłego dnia!
Werner
Gast
Ups!
Czcionka trochę się powiększyła!
Werner
zensusa
Dzień dobry, Werner,
„Pomiń wstępne nagrzewanie (w przypadku Agfy nie jest to konieczne), a wtedy będziesz mógł przeprowadzić normalną, standardową wywoływkę w pozycji pochylonej, stosując między innymi podane czasy bez konieczności przeliczania...”
To stwierdzenie oznacza:
1. Jeśli wywołujesz bez podgrzewania, możesz wykorzystać czas 10–15 minut wywoływania rotacyjnego w temperaturze 24 stopni jako wywoływanie w pozycji przechylonej!
Nie musisz więc dokonywać korekty czasu przy przejściu z wywoływania rotacyjnego na przechylone, ponieważ zazwyczaj wywoływanie rotacyjne zajmuje około 10–15 procent mniej czasu niż wywoływanie w pozycji przechylonej. W tym przypadku, przechodząc z obrotowego na przechylny, musiałbyś właściwie wywoływać o 10–15 procent dłużej, jednak ponieważ pomijasz podgrzewanie wstępne, co eliminuje „czas wypierania” wody z emulsji itp., różnica czasowa w przybliżeniu się wyrównuje. Mam nadzieję, że wyraziłem to zrozumiale.
2. Jeśli jednak teraz jeszcze skrócisz czas z 24 stopni do 20 stopni, musisz oczywiście wyjść od 10,15 minuty i przeliczyć.
Twój czas wynoszący 15,00 minut, który zgodnie z tabelą opiera się na 10,30 minutach, jest więc mniej więcej prawidłowy. Jednak już przy pierwszym teście skróciłbym ten czas do 14,30 minut (ze względu na różnicę w tabeli Ilforda).
Wszystkiego dobrego i miłej zabawy.
Lothar
Gast
Dzięki!
Rozumiem!
Werner
FrankJBeckmann
Cześć Lothar,
To stwierdzenie oznacza:
1. Jeśli wywołujesz bez podgrzewania wstępnego, możesz wykorzystać czas 10–15 minut wywoływania rotacyjnego w temperaturze 24 stopni jako czas wywoływania w pozycji przechylonej!
Nie musisz więc dokonywać korekty czasu przy przejściu z wywoływania rotacyjnego na przechylone, ponieważ zazwyczaj wywoływanie rotacyjne zajmuje około 10–15 procent mniej czasu niż wywoływanie w pozycji przechylonej. W tym przypadku, przechodząc z wywoływania rotacyjnego na wywoływanie w pozycji przechylonej, musiałbyś właściwie wywoływać o 10–15 procent dłużej, jednak ponieważ pomijasz wstępne ogrzewanie, co eliminuje „czas wypierania” wody z emulsji itp., różnica czasowa w przybliżeniu się wyrównuje. Mam nadzieję, że wyraziłem to zrozumiale.
Czy testowałeś to konkretnie? Błędnym przekonaniem jest, że podgrzewanie wstępne zawsze wydłuża czas wywoływania o 10–15%. Może również wystąpić dokładnie odwrotny efekt, polegający na tym, że wywoływacz szybciej przenika przez mokrą emulsję. Wówczas czas wywoływania ulega skróceniu dzięki wstępnemu podgrzaniu. To, co dokładnie się dzieje, zależy prawdopodobnie od kombinacji filmu i wywoływacza oraz ewentualnie od długości czasu wstępnego podgrzewania.
zensusa
Cześć Lothar,
To stwierdzenie oznacza:
1. Jeśli wywołujesz bez wstępnego namaczania, możesz wykorzystać czas 10–15 minut wywoływania w obrocie w temperaturze 24 stopni jako wywoływanie w pozycji pochylonej!
Nie musisz więc dokonywać korekty czasu przy przejściu z wywoływania w obrocie na wywoływanie w pozycji pochylonej, ponieważ zazwyczaj wywoływanie w obrocie zajmuje około 10–15 procent mniej czasu niż wywoływanie w pozycji pochylonej. W tym przypadku przejścia z obrotowego na przechylny wywoływanie musiałoby trwać o 10–15 procent dłużej, jednak ponieważ pomijasz wstępne namaczanie, co eliminuje „czas wypierania” wody z emulsji itp., różnica czasowa w przybliżeniu się wyrównuje. Mam nadzieję, że wyraziłem to zrozumiale.
Czy testowałeś to konkretnie? Błędnym przekonaniem jest, że wstępne namaczanie zawsze wydłuża czas wywoływania o 10–15%. Może również wystąpić dokładnie odwrotny efekt, polegający na tym, że wywoływacz szybciej przenika przez mokrą emulsję. Wówczas wstępne namaczanie skraca czas wywoływania. To, co dokładnie się dzieje, zależy prawdopodobnie od kombinacji filmu i wywoływacza, a ewentualnie od długości wstępnego namaczania.
Cześć Frank,
jak już wspomniałem, ustandaryzowałem wszystkie moje procesy, zarówno negatywowe, jak i pozytywowe. Dlatego wszystkie moje dane są oparte na praktycznych doświadczeniach – wszystko przetestowałem samodzielnie. Z drugiej strony, o czym już wielokrotnie wspominano na forum, w zależności od użytkownika i materiałów zawsze występują pewne odchylenia i prawie zawsze trzeba wprowadzać drobne korekty do własnego sposobu pracy.
Jeśli chodzi o wstępne namaczanie, to moje stwierdzenie dotyczące „namaczania wstępnego – przechylania i obracania” opiera się na praktycznych doświadczeniach z różnymi materiałami (film i wywoływacz).
Oto jeszcze jeden przykład z praktyki z filmem Ilford i wywoływaczem Promicrol. Najpierw dostępne były następujące dane (zastosowane przez kolegę), które dają również bardzo dobre negatywy:
Film HP5+, czułość efektywna 320 ASA; Champion Promicrol 1:19 w temperaturze 24 stopni; czas 7,30 minuty; wywoływanie z przechylaniem przez pierwsze 30 sekund w sposób ciągły, a następnie 1 raz na minutę. Bez wstępnego płukania! Gradacja od 2 do 3.
Ponieważ jednak, aby uzyskać jak największą porównywalność, wszystkie moje filmy (pracuję już tylko z filmami rolkowymi i błonami płaskimi) wywołuję generalnie metodą rotacyjną Jobo w temperaturze 24 stopni z 2-minutowym wstępnym namoczeniem, wstępnie namoczyłem HP5+ przez 2 minuty i wywołałem metodą rotacyjną w tym samym czasie, co w wyżej wymienionej metodzie przechylania.
Wynik: identyczny pod względem gradacji, rysunku itp. (rotacja jest jednak w większości przypadków, w zależności od wywoływacza, nie tak ostrą jak metoda przechylania).
Takie same doświadczenia miałem również z filmem FP4 i kilkoma innymi.
Tak więc w mojej praktyce wywoływanie rotacyjne z 2-minutowym namaczaniem wstępnym w temperaturze 24 stopni daje taki sam wynik jak wspomniana metoda przechylania bez namaczania wstępnego w tej samej temperaturze. Ponieważ różnica między metodą przechylania a obrotową wynosi około 10–15 procent, w mojej praktyce ten sam procentowy wynik uzyskuje się przy pominięciu lub dodaniu 2-minutowego namaczania wstępnego w tych samych warunkach temperaturowych. Wszystko to oparte na praktyce :-)) ale w życiu zawsze zdarzają się odchylenia.
Miłego dnia i do zobaczenia wkrótce
Lothar
arothaus
Wywoływanie przy 24°C i 2 minutach podgrzewania.
Cześć,
to dopiero wyzwań! Chętnie obejrzałbym Twoje negatywy – i nie jest to ironia.
Zawsze używam RODINALU/R09 w temperaturze nieco poniżej 19 stopni w wywale AGFA. W przypadku RODINALU/R09 zawsze odradza się stosowanie zarówno wysokich temperatur, jak i rotacji.
Ważna informacja dotycząca APX400new: 30 minut dla RODINALa 1+50 to nieprawda! Wystarczy prawie połowa, a potem nieco mocniej naświetlić (200–250 ASA), to powinno całkiem dobrze zadziałać na początek (przynajmniej u mnie). Nie jestem teraz do końca pewien, czy proporcję 1:1 dla R09 1+40 można zastosować. W razie potrzeby weź czasy ze starego APX400 i nieco je wydłuż.
I tak już nie testuję APX, w piwnicy zostało mi tylko kilka rolek 120. Ale to był świetny film *sniff*
Pozdrawiam,
Andreas
zensusa
Cześć Andreas,
szczerze mówiąc, nie do końca rozumiem twój wpis. Czas naświetlania, który podałem, pozwala uzyskać bardzo dobre, wyraziste negatywy, jak już szczegółowo opisałem powyżej, zarówno przy czułości 320, jak i 250 ASA, więc skąd ta wzmianka o starym APX i „niewłaściwym czasie 30 minut” itp.
Poza tym, jak już wielokrotnie wspominałem w innych miejscach, wywoływanie rotacyjne działa bardzo dobrze zarówno z R09, jak i z RODINALem. W końcu R09 to przodek RODINALa. Od wielu lat pracuję z wywoływaniem rotacyjnym oraz różnymi wywoływaczami i filmami i było tylko bardzo niewiele materiałów, które naprawdę tylko w ograniczonym stopniu nadawały się do wywoływania rotacyjnego.
A tak przy okazji, dlaczego *sniff*? APX 400, przynajmniej jako film zwojowy, jest nadal dostępny w oryginalnym opakowaniu Agfa w wystarczających ilościach u wielu sprzedawców. Nawet jeśli skończy się oryginalnie pakowany Agfa, to jest oryginalny materiał Agfa APX w wersjach 100 i 400, jako film KB i film zwojowy od Rollei/Maco jako Retro 100 i Retro 400. To jest oryginalny materiał Agfa i wystarczy jeszcze na następne 5 do 7 lat! A cena też jest w porządku!
Tak więc, kto naprawdę był zadowolony z filmów Agfa 100 i 400 i tęskni za nimi, powinien wybrać Retro, bo to jest jakość Agfa.
Miłego wieczoru i pozdrawiam
Lothar
arothaus
Lothar,
ta wzmianka o 30 minutach miała raczej charakter ogólny. Nie chciałem też wywoływać dyskusji na temat zalet i wad rotacji. Osobiście się waham, ale spór o RODINAL i rotację jest przecież od dawna znany.
Nie wiem jeszcze, czy będę używał Retro. Ale i tak kiedyś to się skończy, dlatego skłaniam się raczej ku zmianie już teraz, może jednak polubię FP4, a HP5 już używam. Jeśli chodzi o cenę, to nie uważam Retro za zbyt tanie, nie mówiąc już o tych głupich drewnianych pudełkach.
Przynajmniej mam jeszcze APX25 w skrzyni...
Andreas
Andreas_23
Cześć Werner,
Wywołuję film APX 400 (nowy) w roztworze RODINAL 1+50 w temperaturze 20 stopni przez 20 minut w wywoływaczu obrotowym i jestem bardzo zadowolony z rezultatów.
Pozdrawiam,
Andreas
Gast
Wywołuję film APX 400 (Rollei Retro 400) w roztworze RODINAL 1:50 w temperaturze 20 stopni, stosując metodę AGFA-Kipp przez 10 minut (bez podgrzewania wstępnego). Uzyskuję w ten sposób ładne negatywy, które dobrze nadają się do wywoływania.
Pozdrawiam, Martin
boschetti
Cześć,
czy film Agfa APX 400 new wywołuje się w Calbe A 49?
Niestety nie mogę znaleźć żadnych konkretnych informacji na ten temat.
Pozdrawiam, Jürgen