Cześć Jens,
nie martw się, właśnie potwierdziłeś w praktyce to, o czym często dyskutowano na różnych forach. Nie ma czegoś takiego jak stały czas naświetlania, jak obiecuje reklama. Jest to możliwe co najwyżej przy użyciu dokładnie jednej partii emulsji w połączeniu z dokładnie jednym wywoływaczem przy dokładnie jednej wartości szarości. Jeśli cokolwiek odbiega od tego, dzieje się dokładnie to, co zaobserwowałeś.
Cześć Frank,
ogólnie rzecz biorąc, może to być prawda, ale w tym przypadku widzę to inaczej. Całość wygląda bowiem następująco: pomiar odbywa się przy neutralnym, białym świetle. W tym zakresie gradacja nie może więc mieć wpływu. Jedynie ustawienie gradacji na panelu sterowania ma wpływ na obliczenie wartości ekspozycji przez sterownik. Nie ma to jednak sensu, skoro producent wyjaśnia, że czas naświetlania powinien pozostać taki sam. Zaskakuje mnie to również dlatego, że w instrukcji obsługi, w kontekście pomiaru, nie ma ani słowa o równoległym ustawianiu żądanej gradacji.
Poza tym mogę sobie wyobrazić, że przynajmniej w przybliżeniu ten sam czas naświetlania jest możliwy zarówno przy #0, jak i przy #5. Pierwsze próby przynajmniej to potwierdziły. Być może przy kolejnym rodzaju papieru będzie inaczej. Ale urządzenie oferuje możliwość kalibracji dzięki oddzielnemu sterowaniu dwiema (!) lampami dla każdego filtra. W procesie kalibracji jako podstawę przyjmuje się średnią wartość szarości.
Jak dotąd wszystko to wydaje mi się logiczne... tylko pomiar sprawia problemy.