AntiLynd
Witam,
Właśnie staram się ograniczyć do dwóch rodzajów filmów i dwóch, a jeśli to możliwe, nawet tylko jednego wywoływacza. Ponieważ w końcu jestem w stanie samodzielnie przeprowadzić cały proces aż do momentu wykonania odbitki, wydawało mi się to po prostu konieczne i sensowne. Jeśli chodzi o filmy, wybór już padł na Efke 50 i Neopan 400, oba w formacie średnioformatowym, ale także w formacie 35 mm, z którego jednak coraz rzadziej korzystam. Pozostaje kwestia wywoływacza... obecnie rozważam Tanol, ale pomyślałem, że lepiej zapytam o wasze doświadczenia, zanim sam zacznę testować...
Nie chodzi mi tu tak bardzo o krzywe i czasy, te już znam, bo serwis Moersch spełnia wszystkie moje oczekiwania (jakże praktyczne: oba filmy potrzebują tyle samo czasu). Chciałbym raczej zebrać kilka ogólnych, chętnie całkowicie subiektywnych, wrażeń na temat efektu obrazu i harmonii między Tanol a tymi dwoma filmami. Pytam przede wszystkim dlatego, że mam wrażenie, że jak dotąd nikt nie skupił się tak naprawdę na tych kombinacjach – może to mieć swoje powody.
Nawiasem mówiąc, strona internetowa Moersch klasyfikuje Efke+Tanol i Neo+Tanol „tylko” jako godne polecenia, a nie jako bardzo godne polecenia, co oczywiście wzbudza moją ciekawość, jakie dokładnie czynniki sprawiają, że brakuje im najwyższej oceny. ...to oczywiście pytanie raczej do samego pana Moerscha, ale on też od czasu do czasu tu zagląda... ;)
Bardzo dziękuję,
pozdrawiam serdecznie,
Nils.
FrankJBeckmann
Cześć Nils,
Tanol stał się moim standardowym wywoływaczem. Wywołałem w nim już kilka rolek Efke KB 50. Efekty bardzo mi się podobają. Neopan 400 nie wypadł w Tanolu zbyt dobrze. Sam film nie jest zły, ale są inne, które lepiej sprawdzają się w Tanolu. W Tanolu bezkonkurencyjny jest HP5+.