Gast
Witajcie, drogi zespole FOTOIMPEX,
moja krótka historia związana z waszym sklepem.
Rok temu:
Byłem z przyjacielem w Berlinie i wpadliśmy do waszego sklepu. Zostaliśmy bardzo niegrzecznie i arogancko potraktowani przez pewną kobietę. Tak, jakby nie musiała niczego sprzedawać, a my tylko przeszkadzaliśmy. Klient groził, że zrezygnuje z zamówienia. Sklep był zupełnie pusty, a czytanie leżącego na ladzie czasopisma najwyraźniej było ważniejsze.
Wczoraj:
Po roku znów jestem w waszym sklepie. Znowu to samo uczucie, nikogo w sklepie, więc żadnego stresu, a mimo to przeszkadzamy. Miły pan, który nas obsługuje, jest dość lakoniczny i mało pomocny. W związku z tym szybko tracę ochotę na dalsze zakupy.
Byłem u was dwa razy i dwa razy spotkałem się z nieprzyjaznym nastawieniem?
Kolejna prośba do was: proszę, oznaczajcie w swoim katalogu rzeczy, które trzeba zamówić. Jeśli w katalogu Ilford HP5+ jest wymieniony jako 4X5", zakładam, że jest na miejscu. No dobrze, może się zdarzyć, że się skończył... pech. Ale stwierdzenie, że zawsze musimy go najpierw zamówić, jest bardzo niezadowalające!
Co najmniej raz w roku bywam w Berlinie i zawsze się na to cieszę. Nie wiem jednak, czy będę się narażał na frustrację związaną z waszym sklepem stacjonarnym. Byłem bardzo zły z powodu takiego traktowania i nieprzyjaznego podejścia.
Z poważaniem
Boris
AntiLynd
Przez jakiś czas regularnie spotykałem się z tym samym, aż w końcu zauważyłem, że wydaje się istnieć związek między sobotami a tym, że w Impex nie traktują mnie zbyt miło. Przyzwyczaiłem się więc, by nie chodzić tam już w soboty, a tylko w dni powszednie. Od tamtej pory wszystko jest w porządku i znów wiem, który sklep w Berlinie jest moim ulubionym.
Gast
Cieszcie się raczej,
że wciąż ktoś oferuje obsługę na poziomie Konsum i HO – to prawdziwa rzadkość i dzięki temu świetna okazja!
Jeśli nie jest tak, jak opisano, to dobrze wam się trafiło!
Klient, czego pan chce?
– Papier fotograficzny!
Proszę mi powiedzieć, jaki rodzaj, czy może uważa pan, że jestem jasnowidzem?
– Tak, nie wiem dokładnie...
Jeśli pan nie wie, to kto wie?
-Co pan może polecić?
XYZ jeszcze jest!
-Czy to jest dobre?
No to chce pan papier fotograficzny, czy zadaje pan pytania, bo ja chcę iść na przerwę!
-Chyba kupię gdzie indziej.
Najpierw wkurzasz klienta, a potem kupujesz gdzie indziej, co to za miejsce?
-Tak, ale...
Niech pan tu więcej nie wraca, panie głupku
Oczywiście to nie wydarzyło się w FOTOIMPEX!
MirkoBoeddecker
Boris,
nasz sprzedawca Lutz jest na urlopie. Oznacza to, że wszyscy pozostali pracują na podwójną zmianę i oprócz swoich podstawowych obowiązków starają się jakoś utrzymać sklep na nogach.
Podobnie wygląda sytuacja w soboty, ponieważ wtedy Lutz w ogóle nie musi pracować, ponieważ swoje 40 godzin tygodniowo wypracowuje już w piątek wieczorem.
W soboty i kiedy Lutz jest na urlopie, sklep obsługują osoby, które mają inne obowiązki, dlatego niestety czasami są zestresowane.
Jeśli poinformujesz mnie, kto Cię obsługiwał, chętnie porozmawiam z tym pracownikiem. Na fakturze jest napisane, kto to był.
Dostępność towaru: Nie da się zawsze mieć na stanie wszystkiego, co jest w katalogu. Tak samo jest u innych dostawców. Nasz system analizuje, które produkty dobrze się sprzedają, i zamawia je ponownie. To, co się nie sprzedaje, w końcu nie jest już zamawiane. Rynek na błony płaskie Ilford nie jest jakoś zbyt duży.
W tym przypadku naprawdę polecam zadzwonić wcześniej.
W końcu kolega odpowiedział Ci szczerze. Mógł przecież powiedzieć: „właśnie się skończyły”. Teraz wiesz, że musimy najpierw zamówić błony płaskie Ilford, a następnym razem będziesz wiedział, co zrobić, aby ominąć ten problem.
Jeśli popyt na błony płaskie Ilford będzie się pozytywnie rozwijał, ponownie znajdą się one w magazynie. Trudno to zakomunikować w katalogu.
Nie ma przecież żadnej zasady, że błony płaskie Ilford nie mogą być magazynowane. Decyzja jest podejmowana elastycznie, w zależności od popytu.
Podsumowując, przykro mi, jeśli masz wrażenie, że obsłużono Cię nieprzyjaźnie. Lutz wraca w przyszłym tygodniu i wtedy wszyscy będziemy mieli mniej stresu i na pewno znów będziemy bardziej zrelaksowani w sklepie.
Pozdrawiam,
Mirko
Gast
Cześć, Mirko,
zawsze jest nieprzyjemnie, gdy osoba, która zazwyczaj obsługuje klientów w sklepie, jest nieobecna, bo to dla was podwójne obciążenie. No dobrze!
Nie jest to jednak powód, aby klient, który naprawdę nie ma w tym żadnej winy, nie był obsługiwany tak, jak sami z pewnością chcielibyście być obsługiwani w innych sklepach.
Stres nigdy nie jest wymówką, ponieważ to klient płaci za bułki, które w niedzielę stoją na waszym stole. Na szczęście do tej pory zawsze byłem u was obsługiwany poprawnie i uprzejmie, ale gdyby mi się to przydarzyło, nigdy więcej bym tu nie wrócił. Tak postępuję z zasadą w każdym sklepie, w którym nie jestem traktowany poprawnie. I wierzcie mi, nie jesteście jedyni, a do tego jest jeszcze internet. W każdym razie będę nadal u was kupował, chyba że kiedyś zostanę „wypchnięty”.
Peter(chen)
MirkoBoeddecker
Peter,
wszyscy tutaj pracujemy nad tym, aby wszystko było dokładnie tak, jak sobie tego życzysz.
Powiedziałbym, że w 95% przypadków zapewniamy niemal idealną obsługę klienta.
Otrzymujemy w związku z tym bardzo wiele pozytywnych opinii, niestety nie ma ich w tym wątku.
Ten wątek dotyczy wyjątkowego przypadku.
Odpowiedziałem na niego, bo bardzo pozytywnie podchodzę do takich opinii.
Nie mogę zawsze stać za każdym pracownikiem, a jeśli ktoś za moimi plecami źle traktował klientów, nie ma u nas już czego szukać.
Naszym najwyższym priorytetem jest zadowolenie klientów. W przeciwnym razie nie mielibyśmy szans na konkurencyjnym rynku.
Pozdrawiam,
Mirko
PS: Jeśli nie chcecie, aby wasza krytyka pozostała bez echa, proszę o przesłanie mi e-maila z imieniem i nazwiskiem.
Jeśli nie wiem, kto co zrobił, nie mogę nikogo o to zapytać.
Nie można traktować wszystkich pracowników z ogólnym podejrzeniem. To zepchnęłoby atmosferę w zespole do zera i nic by to nie dało.
cfb_de
Otrzymujemy w tej sprawie mnóstwo pozytywnych opinii, niestety nie ma ich w tym wątku.
Cześć Mirko,
już teraz :-) We wtorek wieczorem, tuż przed zamknięciem, byłem u was w sklepie. Zarówno ja, jak i inny klient zostaliśmy doskonale obsłużeni przez dwoje obecnych pracowników Impexu (chwila, jedna z nich była „Impexerką”). Tak powinno być w każdym sklepie!
Mój kolega, który też tam był, był po prostu zaskoczony. Po pierwsze z powodu waszego sklepu („że coś takiego jeszcze istnieje”), a po drugie z powodu panujących tam dobrych manier.
Więc wielkie brawa dla personelu sklepu! Jedynym minusem było to, że nie było Vario Classic FB w pożądanym formacie. Nieważne, będę musiał po prostu wyciąć to z rolki.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Gast
Więc wielkie brawa dla ekipy sklepu!
Cześć Franz,
nie do wiary, ale to prawda: pochwała od Robina „Borgerding” Hooda. Jeśli więc nadal będziesz tak dobrze sobie radził, w tym roku też dostaniesz ode mnie fajny prezent
świąteczny. :)
Pozdrawiam
Werner
uhoepfner
Cześć,
ten wątek jest co prawda stary, ale pozytywna „opinia” zawsze się przyda, prawda?!
Poprosiłem, żeby przywieziono mi ze sklepu dwie rolki 30-metrowego filmu Foma 35 mm. Kiedy próbowałem włożyć jedną z nich do kasety, zauważyłem, że film w ogóle nie ma perforacji (na puszce jest napisane „Neperfo”). Kto by się tego spodziewał (komu coś takiego jest potrzebne? :D). Dobrze, że w komorze panuje całkowita ciemność, to musiało być wspaniałe zdjęcie...
Pudełko zostało bez problemu wymienione przez FOTOIMPEX (podziękowania dla pani Winkler za miłą obsługę) :D
VolkerSchulz
Cóż, mogę się tylko przyłączyć do tych pochwał.
Podczas krótkiego urlopu w Berlinie zaopatrzyłem się tam w papier fotograficzny. Obsługa była niezwykle miła! Czego chcieć więcej.
Pozdrowienia z dalekiej północy
Volker