dobla
Witam wszystkich użytkowników forum.
Proszę, nie rzucajcie we mnie kamieniami za moje pytanie:
Dostałem od znajomego w prezencie starą kolorową rolkę filmu zwojowego, którą ewentualnie chciałbym jeszcze wykorzystać:
FujiChrome RDP II, termin ważności minął w kwietniu 2000 roku, czyli dokładnie 6 lat temu!
Film prawdopodobnie nie był przechowywany w złych warunkach, ale nie leżał przez cały czas w lodówce.
Wiem, że w przypadku filmów czarno-białych nadal można uzyskać dobre rezultaty, jeśli w zależności od wieku naświetla się o jedną lub dwie przysłony dłużej.
Nie chcę jednak przeprowadzić prześwietlenia tego filmu.
Czy ktoś ma z tym doświadczenie?
Słyszałem też, że filmy często mają wtedy przebarwienia, bo „kolory” nie starzeją się w tym samym tempie?
Może łatwiej byłoby wyrzucić ten film, ale jestem ciekawy ;-)
Pa!
mephisto
Cześć, Dobla!
Czy ten film jeszcze się nadaje? Cóż, nikt nie powie ci tego szczerze. Ale warto spróbować – czasem wychodzą z tego naprawdę zwariowane zdjęcia, a może po prostu jest jeszcze w porządku. Jeśli chcesz go wypróbować, rób to tylko wtedy, gdy nie musisz uchwycić niczego ważnego, np. przyrody. W przeciwnym razie prosto do kosza.
Pozdrawiam, mephisto ;)
dobla
A może przeprowadzać naświetlanie o 1–2 stopnie dłużej, czy po prostu normalnie?
MirkoBoeddecker
...i nie zapominajmy, ile kosztuje wywołanie filmu zwojowego E6 i czy biorąc pod uwagę cenę 6–9 euro za wywołanie w profesjonalnym laboratorium, nie opłaca się jednak raczej użyć nowej rolki ;)
Mirko
Gast
Witam,
Zdecydowanie odradzałbym prześwietlenie. Niedawno, dla ciekawości, naświetliłem rolkę Agfachrome CTx 200, której termin ważności minął około 8 lat, a „efekt” był gorszy niż się spodziewałem. Co prawda wszystkie motywy były nadal rozpoznawalne, ale ogólnie gęstość, a co za tym idzie kontrast, znacznie spadły. Wszystkie zdjęcia wyglądały przez to na lekko prześwietlone i pozbawione wyrazu. Być może efekt ten można by zniwelować poprzez wywołanie push, ale na pewno nie warto. Najlepiej więc przeprowadzić naświetlanie normalne i dać się zaskoczyć. Filmy zwojowe generalnie i tak zachowują trwałość nieco dłużej niż materiały KB, ponieważ w postaci zwiniętej nie wchodzą w tak silny kontakt z utleniającym tlenem atmosferycznym.
Jeśli chodzi o cenę wywołania: polecam oddać film do jednej ze znanych sieci drogerii, „dm” jest szczególnie korzystna cenowo, oferując wywołanie E-6 za 1,95 euro.
Pozdrawiam
Thomas G.
mephisto
Cześć, Thomas!
Ja też uważam, że ten film jeszcze się nadaje, ale nie ma na to stuprocentowej gwarancji.
Jeśli chodzi o naświetlanie, to ja też naświetlałbym normalnie albo ewentualnie o jeden stopień mniej. Wywoływanie w sklepach dyskontowych jest również tańsze, zwłaszcza w przypadku procesu E6. Ja sam wolę wywoływać wszystkie swoje filmy samodzielnie, ale przecież nie mam filmu diapozytywnego.
Pozdrawiam, mephisto
dobla
Na początek do wszystkich:
Dziękuję za naprawdę świetne wskazówki, to naprawdę super forum!
Myślę, że spróbuję, tak jak sugerował Thomas, przy normalnym naświetlaniu, a potem oddam do wywołania w sklepie typu dm – te 2 euro mogę przeznaczyć na ten cel.
Dla lepszego zrozumienia, sytuacja wygląda tak:
Od osoby, która dała mi ten film, mogę dostać jeszcze więcej (jakieś 4-5 sztuk), więc może warto spróbować.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
dobla
Cześć!
Dla zainteresowanych, oto jeden z efektów:

Zdjęcie wykonane aparatem Seagull 4A-107 z dodatkowymi soczewkami oraz wspomnianą kliszą diafilmową.
Wywoływacz kosztował 1,95 € u mojego zaufanego sprzedawcy :)
PS: To nie aparat Seagull ma tak mały obszar ostrości, ale został on wygenerowany przez soczewkę makro, jednak motyw i tak mi się spodobał.
Pozdrawiam
Daniel