Gast
Witam wszystkich na forum,
wywołałem właśnie kilka filmów typu CHM 400 w formacie KB i zauważyłem, że przyciągają kurz jak magnes. Nigdy wcześniej nie miałem takich problemów z kurzem; powiększanie zdjęć było niezwykle irytujące, ponieważ gdy tylko usuwałem jedną kłaczkę, kolejna przyklejała się już w innym miejscu.
Również podczas suszenia taśmy te miały zwiększoną tendencję do przyciągania kurzu z otaczającego powietrza, co jest oczywiście szczególnie irytujące, ponieważ trudno go usunąć.
Podejrzewam, że efekt ten jest związany z materiałem nośnym, który powoduje naładowanie statyczne.
Zaskakuje mnie to tylko w tym sensie, że problem ten nigdy nie wystąpił w przypadku oryginalnych filmów Ilford.
Dlatego pytam z jednej strony, co zasadniczo można z tym zrobić, a z drugiej, czy CHM pochodzi z tych samych maszyn co HP5, czy też Ilford stosuje ewentualnie inny materiał nośny do produkcji zewnętrznej?
Pozdrawiam
Thomas G.
MirkoBoeddecker
Thomas,
czy to możliwe, że „inne” filmy powiększałeś latem, a CHM 400 teraz, zimą?
W tym kontekście wilgotność powietrza nie jest bowiem bez znaczenia.
Poza tym polecam pędzel z włosia wielbłąda.
Ilford kiedyś zmieniał podłoże jak majtki – w zależności od tego, co akurat było tańsze. Jednak od kilku lat, o ile mi wiadomo, wszystko jest na poliestrze, tak jak CHM 400.
Pozdrawiam,
Mirko
FrankJBeckmann
Cześć,
jak dotąd nie zauważyłem żadnej różnicy w porównaniu z oryginalnym produktem firmy Ilford, muszę to jeszcze raz sprawdzić. Jak dotąd nie miałem problemów z kurzem w tej postaci. Być może wynika to jednak z tego, że jako środek zwilżający używam Mirasolu, który ma działanie antystatyczne. Nie wiem jednak, czy to naprawdę jest przyczyną, czy też to tylko chwyt marketingowy, a ja nie mam problemów z kurzem z innych powodów. Przynajmniej nie jestem fanatykiem sprzątania i zawsze muszę się zmusić do odkurzania, gdy problem staje się widoczny.
Gast
Dziękuję za wskazówki,
cóż, właściwie moja praca w laboratorium nie zależy od tego, czy jest lato, czy zima :rolleyes:
A tak na poważnie, powinienem wypróbować tę wskazówkę z pędzelkiem, bo gdy używa się ściereczki (tak jak ja), to i tam zdarzają się małe kłaczki, które na powiększeniu z kilku milimetrów urastają do kilku centymetrów. Ale jak już wspomniałem, film też je bardzo lubi.
A tak przy okazji, czy to możliwe, że poliester jest bardziej wrażliwy na ładunki elektrostatyczne niż acetat lub Estar?
Pozdrawiam
Thomas G.
cfb_de
Cześć Thomas,
„Estar” to nośnik poliestrowy. Ściśle rzecz biorąc, nawet nośniki „poliestrowe” nie są takimi w dosłownym tego słowa znaczeniu, lecz raczej politereftalanami.
„Poliester” to tu termin ogólny, podobnie jak „materac piankowy” czy „torba plastikowa”.
Problem z suszeniem (w którym chciałbym poprzeć przypuszczenie Mirko) można łatwo rozwiązać: łazienka, prysznic, zamglenie, powieszenie filmu. Następnego ranka jest on wolny od kurzu, płaski i suchy.
Nie bez powodu opisywałem to tutaj już wielokrotnie. Działa to nawet w przypadku filmów Efke, których termin ważności upłynął w 2004 roku. Stają się one cudownie płaskie, niezależnie od instrukcji dotyczących emulsji z okolic Hamburga do Samoboru.
Celowo nie denerwuję się aktualną partią R50. W maju zamówię uzupełnienie >50 sztuk, pod warunkiem, że z Berlina nadejdą jasne komunikaty.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
PhilippReichmuth
Nie cieszę się specjalnie z obecnej partii R50. W maju zamówię więc kolejne >50 sztuk, o ile z Berlina nadejdą jasne sygnały.
Chodziło o CHM, a nie o CHS, oraz o suszenie bezpyłowe, a nie o parametry wywoływania.
Czy to będzie teraz coś w rodzaju
ceterum censeo?
Philipp
piu58
Przed rozpoczęciem pracy w laboratorium warto przetrzeć powierzchnię lekko wilgotną ściereczką. Dzięki temu wilgotność powietrza nieco wzrośnie. Dobrze sprawdza się też pędzel z włosia wielbłądziego, który zatrzymuje kurz. Są jednak takie dni, zwłaszcza przy wietrze wschodnim, kiedy jest to trudne.
Gast
Mirko, w związku z tym:
czy moglibyście podczas pakowania przesyłek zastąpić ten z pewnością bardzo tani, ale niezwykle pylący materiał wypełniający (rozdrobniony makulatura) czymś, co nie pyli tak bardzo i jest równie tanie???
Być może udałoby się wam też zaoszczędzić kilka groszy na kosztach wysyłki, ponieważ rozdrobniony papier jest dość ciężki. Pył osiada na wszystkich butelkach i opakowaniach i jest naprawdę trochę irytujący.
A tak przy okazji: R50 jest świetny... :rolleyes:
Pozdrawiam, Frank.
Gast
„Celowo nie cieszę się z obecnej partii R50. W maju zamówię kolejne >50 sztuk, o ile z Berlina nadejdą jasne sygnały”.
Większości czytelników tutaj to będzie kompletnie obojętne. To tylko irytuje.
Pozdrawiam
Ronald
Gast
W takim razie w maju zamówię kolejne >50 sztuk, o ile z Berlina nadejdą jasne sygnały.
To naprawdę interesujące informacje. W końcu chodzi tu o prawie 5% światowego rocznego zapotrzebowania! :rolleyes:
cfb_de
2,5%, żeby być dokładnym :)
Gast
Nie cieszę się specjalnie z obecnej partii R50. W maju zamówię kolejne >50 sztuk, o ile z Berlina nadejdą jasne sygnały.
Pozdrawiam,
Franz
[right][post="7239"]<{POST_SNAPBACK}>[/post][/right]
Franz, nie bardzo to rozumiem. Czy mógłbyś to dokładniej wyjaśnić?
Muah-hah-hah-hahahaha!
FWOH
Gast
2,5%, a dokładniej
Spadek całkowitego popytu (spowodowany ogromną niepewnością konsumentów końcowych) został już uwzględniony.