Godot
Cześć!
Dostałem aparat Zorki 2c (te nie do końca ładne modele z gniazdem lampy błyskowej to chyba właśnie 2c?). Łatwo się go rozłożyło, udało mi się przywrócić sprawność migawki, a nawet złożenie też się udało (nie zostało żadnych ważnych części). Może faktycznie jeszcze działa (nie ma powodu, żeby nie działał), tylko:
Jak włożyć do niego film?
Dzięki..!
MirkoBoeddecker
Czy może brakuje Ci szpuli odbiorczej?
W niektórych modelach jest ona wyjmowana, przez co niestety łatwo ją zgubić :)
Możesz spróbować użyć plastikowego rdzenia szpuli z wkładu KB.
Pozdrawiam,
Mirko
HansDerHase
W Internecie jest mnóstwo informacji. Praktycznie dla wszystkich modeli Zorki i Fed powinieneś znaleźć instrukcje obsługi za pomocą swojej ulubionej wyszukiwarki.
Na przykład
tutaj
Ponieważ starsze modele Zorki w dużej mierze opierają się na przedwojennej konstrukcji Leiki, zakładam, że będziesz musiał nieco przyciąć film. W przypadku aparatów Leica, które ładuje się od dołu, potrzebny jest tzw.
„Leica-Leader”.
Jeśli brakuje Ci szpuli do nawijania, możesz zrobić sobie zamiennik z szpuli z (używanej) kasety 135. Wystarczy otworzyć ją otwieraczem do puszek, wyjąć szpulę i przyciąć ją ukośnie, aby można było wsunąć „Leader”. Działa to jednak naprawdę dobrze tylko w przypadku szpul z solidnym rdzeniem. Nawiasem mówiąc, aparat Kiev na moim awatarze również ma „samodzielnie wykonaną” szpulę. B)
PS: Widziałem już na rosyjskich stronach skany oryginalnych instrukcji w języku rosyjskim. Dla prawdziwych miłośników FSU-RF. :)
Gast
Cześć,
Nie wiem dokładnie, w którym modelu tak jest, ale w niektórych bardzo starych modelach nie pasują zwykłe kasety, bo dwa pierścienie końcowe są za grube.
Filmy Swema są sprzedawane w plastikowych kasetach z 10-centymetrowym fragmentem filmu, które pasują, ale w Niemczech to nic nie daje :) .
Więc kup plastikową kasetę i weź nożyczki.
Oleksander
Godot
Tak, dziękuję, rzeczywiście brakowało szpuli, a w Foto-Braune ją mieli (do tej pory mieli tam wszystko). Sądząc po cenie, to musi być szpula do Leiki... Wciąż ćwiczymy wkładanie filmu – ale druga rolka jest już w większych kawałkach niż pierwsza.
Pozdrawiam
stefan.
cfb_de
Cześć Stefan,
- Przycinanie „Leica-leader”: na długości dwudziestu otworów perforacyjnych na połowę szerokości filmu, powoli i płynnie, tak aby w ciągu czterech otworów osiągnąć pełną szerokość.
- Wsuń film do szpuli odbiorczej. Uwaga: szpula obraca się „w złym kierunku”!
- Naciągnij migawkę.
- Włożyć film, widać, kiedy leży prawidłowo. Próbować trochę w przód i w tył (korba przewijania, jak wiadomo, obraca się swobodnie). Nacisnąć spust, zamknąć pokrywę, przewinąć do przodu. Gotowe.
Wtedy prawie wszystko od razu pasuje. A może po prostu zawsze mam szczęście. Już pierwszego filmu nie zniszczyłem. Również w przypadku Zorki-2s („s” to cyrylica „c”).
Przez dziesięciolecia ludzie (w tym HCB wraz ze swoim późniejszym Tatterichem) radzili sobie z tym. Tylko dlatego, że obecnie istnieją wszelkiego rodzaju techniczne gadżety, ma to być teraz dramatycznie trudniejsze? Słyszę te słowa, ale brakuje mi wiary.
Rób zdjęcia tym aparatem! I poszukaj do niego dobrze zachowanego obiektywu Jupiter-12. Ale dobrze zachowanego. Tylna soczewka wystaje daleko (w latach 30. firma Zeiss nie stosowała jeszcze w obiektywie Biogon konstrukcji retrofokusowej, a Rosjanie w związku z tym nie mieli jej do skopiowania) i jest *niezwykle* wrażliwa na zarysowania. W Pradze kosztuje około 50 euro, a na aukcjach typu „ua-project” na eBayu również, nawet jeśli jest w dobrym stanie.
I ewentualnie taki chowany Industar (dzięki temu aparat zmieści się w kieszeni) albo I61L/D (to – jeśli jest w dobrym stanie – najlepszy obiektyw standardowy w mojej kolekcji).
Oprócz moich innych rosyjskich aparatów chętnie zabieram ze sobą model 2s. Kompaktowy, solidny i wytrzymały – ma niecałe 500 części – i całkiem fajny. I61L/D przy przysłonie 4 z łatwością dorównuje moim obiektywom Canon i Yashica, a w porównaniu mojego znajomego z powojennym Elmarem firmy Leitz zdecydowanie wygrał. Do tej pory nie wiedziałem, jak mało kontrastowe i nieostre obiektywy sprzedawała firma Leitz.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Godot
Dzięki, Franz. Dzięki twoim wskazówkom udało mi się włożyć film, tylko szpula na początku była osadzona zbyt „głęboko”, przez co nie nawijano go prawidłowo i prędzej czy później się zablokowała. Teraz powinno działać, a jak odnajdę mój ostatni sprawny światłomierz, na pewno zrobię tym aparatem zdjęcia. To urządzenie będzie idealne na wakacje.
Jeśli chodzi o obiektywy, to zakładam, że znalezienie dobrych egzemplarzy to kwestia szczęścia. W przypadku dołączonego obiektywu Industar wewnętrzne gwinty są dość zniszczone, przez co obiektyw jest napięty, a ustawianie ostrości jest utrudnione. Jaka jest średnia jakość obiektywu Jupiter 9? Do zdjęć szczegółowych powinien być bardzo dobry. A może jasny Jupiter 3? Przy słabym oświetleniu ten poręczny, ale masywny aparat z pewnością ma też swoje zalety – na pewno nie drga tak szybko. Och, właśnie widzę (
tutaj), że nie wszystkie są aż tak tanie (czyli nie za grosze, za darmo, w porównaniu z niemieckimi obiektywami są oczywiście niedrogie). Potrzebny jest też zestaw wizjerów. Cóż, przynajmniej jeden dobry i niedrogi obiektyw standardowy na pewno się znajdzie, czy nie ma może znanych, dobrze zaopatrzonych sprzedawców w Szczecinie lub Berlinie?
Pozdrawiam
Stefan..
cfb_de
Cześć Stefan,
To prawda, jakość obiektywów jest znacznie bardziej zróżnicowana niż w przypadku zachodnich producentów. O Jupiterze-9 słyszałem dobre opinie (podobno przy pełnym otwarciu daje obraz „typowo słoneczny”, czyli bardziej miękki), ale sam go nie mam. Jeśli chodzi o Z-2, to uważam, że jego wymiary są na granicy dla ogniskowej 85 mm.
Jupitera-3 też (jeszcze) nie mam, ale pierwszy przystępny cenowo, jaki mi wpadnie w ręce, będzie mój :-)
Nie potrzebujesz „zestawu” wizjerów: wizjer rewolwerowy jest w porządku i obsługuje ogniskowe 35, 50, 85 i 135 mm. Jako obiektyw standardowy możesz poszukać Jupiter-8 lub Industar 61L/D. Ten drugi jest zazwyczaj tańszy, jeśli dołączony jest do niego aparat FED-5. Mój kosztował w ten sposób 12 euro.
Niezawodnym sprzedawcą na eBayu jest również „ua-project”. Mógłbym mieć Jupiter-8, ale muszę najpierw sprawdzić, czy mam go tutaj, czy w Verden.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Godot
Cześć Franz,
jeśli naprawdę chcesz sprzedać sprawny Jupiter 8 za rozsądną cenę, to może być dobre rozwiązanie. Schaumama.
Pozdrawiam.
dl8ram
Cześć Franz, cześć wszystkim czytelnikom,
pozwólcie, że się wtrącę. Jakiś czas temu kupiłem na serwisie aukcyjnym FED2 z obiektywem Jupiter 9 i pasującym wizjerem. Zrobiłem to przede wszystkim dlatego, że zestaw z obiektywem Jupiter i wizjerem w połączeniu z tylną pokrywką obiektywu :rolleyes: (FED2) był znacznie tańszy niż kupowanie tych elementów osobno. Ponieważ 85 mm to właściwie moja ulubiona ogniskowa, a aparaty z wizjerem pomiarowym są mniejsze, lżejsze, a przede wszystkim cichsze, postanowiłem spróbować. Ale teraz dochodzimy do mojego problemu.
Kiedy ustawiam ostrość według wizjera pomiarowego aparatu, ustawiona odległość w ogóle nie pokrywa się z rzeczywistą płaszczyzną ostrości. Jednak standardowy obiektyw przykręcony do aparatu ustawia ostrość bez problemu. Aby uprzedzić niektóre spodziewane pytania. Tak, sprawdziłem ostrość na płaszczyźnie filmu i tak, zrobiłem to z obydwoma obiektywami. Przy ustawieniu ostrości na znaną odległość wartości wskazane na skali odległości mieściły się w zakresie typowych odchyleń (nawet Nikkor nie zastąpi taśmy mierniczej).
Wymiana korpusu aparatu (jak można było się spodziewać) nic nie daje (sprawdzone na 4 Fed? i korpusie Zorki). Problem polega po prostu na tym, że obiektyw przy ustawieniu na określoną odległość powoduje inny skok pierścienia decydującego o działaniu wizjera. Czy istnieje jakieś rozwiązanie tego problemu? W tej chwili widzę tylko dwa realne sposoby.
Dostosowanie wskaźnika dalmierza (rozwiązanie z pewnością dość pracochłonne) lub użycie oddzielnego dalmierza.
Czy to możliwe, że obiektyw po prostu należy do zupełnie innego aparatu???
Z pozdrowieniami
Alois
cfb_de
Cześć Alois, cześć Stefan,
@Alois:
Uważam za znacznie bardziej prawdopodobne, że po prostu trafiła ci się jedna z niezliczonych, nieudolnie przerobionych wersji. Rozłożenie tego urządzenia jest jeszcze dość proste, ale z prawidłowym złożeniem zazwyczaj są już problemy.
Rozkręć go i wypróbuj każde wejście ślimaków gwintowanych. Tylko jedno z nich jest właściwe. (To zadanie, które zleciłbym warsztatowi. Nie dlatego, że jest trudne, ale dlatego, że jest niezwykle irytujące.)
@Stefan:
Tak, mam to tutaj. Wygląda na naprawdę używane, można by je trochę nasmarować, ale wizualnie jest w porządku. Za pięć do dziesięciu plus koszty wysyłki jest twoje, jeśli chcesz. Weź mój nick z forum, dodaj @ i web.de i wyślij mi maila. Lepiej załatwimy to między nami.
Pozdrawiam,
Franz
dl8ram
Cześć Franz,
To naprawdę jedna z zalet tego forum. Właściwie to zakładam, że obiektyw należy rozkręcać tylko wtedy, gdy wcześniej przemyślało się, co wszystko można zepsuć. Dlatego nawet nie przyszło mi do głowy, że ktoś mógłby źle złożyć obiektyw. Szybko wyciągnąłem z piwnicy obiektyw 61 mm Edelscherbe 2,8/55, 85 mm i suwmiarkę i oto co się okazało!!! W ustawieniu na nieskończoność (gdzie oba obiektywy powinny się zgadzać) występuje odchylenie większe niż jeden milimetr. Teraz wyciągnę z piwnicy śrubokręty, benzynę i wazelinę i przerobię to cudo (i tak jest pokryte zarysowaniami).
Dzięki za wskazówkę
Alois
cfb_de
Cześć Alois,
życzę udanej zabawy przy majsterkowaniu! Jest *ogromna* liczba możliwości montażu, a tylko jedna z nich jest właściwa. Jak już mówiłem, oddałbym ten obiektyw do serwisu.
Nie planuj nic na resztę weekendu i dokumentuj każdy najmniejszy krok aparatem cyfrowym.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
dl8ram
Cześć Franz,
Nie jestem aż tak sceptyczny. Rozebrałem już wszystkie standardowe obiektywy z „rosyjskich aparatów” i ponownie je nasmarowałem. Za każdym razem trzeba było też rozkręcić przekładnię ślimakową. No dobrze, przyznaję, że zawsze zaznaczałem przy tym właściwy skok ślimaka,
ale możliwości są ograniczone, a przy pomocy suwmiarki i wzorca porównawczego powinno się szybko znaleźć właściwy sposób.
Dam Ci znać, jak długo trwało poszukiwanie :rolleyes:
Z pozdrowieniami
Alois
dl8ram
Cześć Franz,
Nie było żadnego szukania!
Nie oznacza to, że włożyłbym ten fragment do pudełka (zajęłoby to pewnie więcej czasu) – nie, w przypadku optyki nie jest to wcale konieczne. Tylna część fragmentu, na której znajduje się również gwint M39, jest przykręcona do reszty obiektywu za pomocą precyzyjnego gwintu i zabezpieczona dwoma uroczymi małymi śrubami bez łba.
Wystarczyło więc ustawić ostrość na nieskończoność, pozostawić pierścień ostrości, poluzować śruby zabezpieczające na końcu, ustawić aparat na statywie w kierunku wieży telewizyjnej i poprzez wykręcenie całego obiektywu z tulei ustawić ostrość na nieskończoność w wizjerze, sprawdzić za pomocą matówki na płaszczyźnie filmu, czy wszystko pasuje, a następnie ponownie dokręcić śrubki, ponownie przykręcić pierścień ostrości i skręcić papierosa. Całość zajęła około 30 minut.
Pakowanie i dostarczenie na pocztę zajęłoby więcej czasu ;)
Z pozdrowieniami
Alois