Gast
Czy planujecie produkcję filmów Efke/ADOX w formacie rolki 220?
Zakładam, że istnieje pewne zainteresowanie tymi dłuższymi rolkami. Szczególnie fotografowie korzystający z aparatów panoramicznych, aparatów wielkoformatowych z tylnymi kasetami na film zwojowy oraz aparatów średnioformatowych bez wymiennych tylnych kaset (na przykład Pentax 67) będą zainteresowani filmami 220.
Obecnie dostępność czarno-białych filmów 220 jest bardzo ograniczona. O ile mi wiadomo, tylko firma Kodak produkuje kilka rodzajów filmów (Tmax i Tri-X) w formacie 220. Jeśli ktoś zna innych producentów czarno-białych filmów 220, proszę o informację dla wszystkich zainteresowanych dłuższymi rolkami.
RTK
PhilippeGrunchec
Zajrzyj na stronę www.film220.com!
NilVenet
Tak, ale twój link dotyczy filmów Fuji lub Ilford... a nie ADOX... i to prawda, fajnie byłoby mieć jakieś filmy 220! :)
PhilippeGrunchec
Spróbuj przekonać Mirko! :)
MirkoBoeddecker
Nie chodzi o to, żeby mnie przekonać; chodzi przede wszystkim o wielkość zamówienia.
Fotografowie są BARDZO wrażliwi na ceny.
Jeśli wyprodukujemy tylko 10 000 filmów zwojowych 220 i uwzględnimy cały nakład pracy i wysiłku potrzebny do zrealizowania takiego projektu, cena z pewnością znacznie przekroczy dwukrotność ceny filmu 120 (więc zakup dwóch filmów 120 będzie kosztował znacznie mniej niż jeden film 220).
Moim zdaniem 95% fotografów kupi wtedy dwa tańsze filmy 120. Te 5% fotografów, którym pieniądze nie mają tak dużego znaczenia (lub, innymi słowy, którzy znajdują się w szczęśliwej sytuacji, w której nie muszą tak skrupulatnie liczyć), to za mało, aby zrealizować taki projekt.
Pozdrawiam,
Mirko
PS: Pomijając kwestie finansowe, nie potrafię powiedzieć, czy w ogóle będzie to technicznie możliwe.
PhilippeGrunchec
Mirko, jeśli zajrzysz na stronę www.film220.com, zorientujesz się, jakie zamówienia mogą się pojawić!
Gast
Rób lepsze zdjęcia, a nie więcej – to właśnie choroba współczesnych fotografów cyfrowych.
MirkoBoeddecker
Phillippe,
Widziałem twoją imponującą listę i znalazłem na niej wielu naszych klientów :-)
Nie chcę cię rozczarowywać – po prostu sprawdzam, jak wygląda sytuacja. Dla mnie więc nadal pozostaje pytanie: czy kupią jedną rolkę filmu 220, skoro dwie rolki filmu 120 są tańsze?
Czy kiedykolwiek poruszałeś tę kwestię?
Rozumiem, że wszyscy ci ludzie chcą powrotu formatu 220 (a jeśli mają aparaty przystosowane do tego formatu, to jest to całkowicie zrozumiałe), ale czy faktycznie są gotowi wydać pieniądze, czy po prostu chcą go z powrotem po starej cenie, tak jak w starych dobrych czasach?
Widzisz, mieliśmy tutaj w Niemczech sporo firm, które szaleńczo zalewały rynek filmami po niewiarygodnie niskich cenach. Nie zarabiały one nic na sprzedawanych towarach. Teraz wszystkie te firmy zbankrutowały i zniknęły z rynku. Jeśli zapytasz fotografów, czy chcą, aby te firmy powróciły, wszyscy krzyczą jednocześnie: „tak, proszę, niech wrócą, były świetne, bo wszystko było takie tanie”, ale jeśli powiesz im: „OK, ale aby tak się stało, musielibyście zapłacić cenę, która umożliwiłaby tym firmom przetrwanie”, zainteresowanie nagle znika i odpowiadają: „cóż, w takim razie nie jestem zainteresowany, bo po normalnych cenach mogę to kupić gdzie indziej”.
Moim zdaniem, dopóki istnieje opcja tańsza od innych, wszyscy fotografowie będą z niej korzystać.
To właśnie jest dla mnie kluczowa kwestia. Nie tylko lista osób, które chcą, aby film 220 powrócił do stanu sprzed czasu, gdy producenci z uzasadnionych powodów zaprzestali produkcji, ale raczej lista osób, które mówią: tak bardzo go chcę, że jestem gotów zapłacić więcej, aby to się stało, nawet jeśli będzie to więcej niż cena alternatywnego produktu (takiego jak 120).
To właśnie te osoby mogłyby naprawdę sprawić, że tak się stanie, jeśli będzie ich wystarczająco dużo.
Nie chodzi tu o krytykę. Nie zrozum mnie źle.
W pełni popieram twój projekt, ale ktoś musi tu zainwestować pieniądze, a kto by to nie był, potrzebuje rzetelnych informacji, aby podjąć decyzję.
Więc to ma być coś w rodzaju małego testu. Tak jakbyś poszedł do banku i złożył wniosek o kredyt, a oni zadawali ci różne dziwne pytania :)
Pozdrawiam,
Mirko
PhilippeGrunchec
Przepraszam, Mirko, to nie mój projekt: po prostu przetłumaczyłem ten tekst z francuskiego na niemiecki!
Został on zainicjowany przez Philippe'a Bachelier i Sebastiao Salgado...
Gast
Dla mnie, i sądzę, że również dla wielu innych osób, nie jest to tylko kwestia pieniędzy. Wygoda wynikająca z używania filmu 220 zamiast 120 jest w wielu sytuacjach znacząca. Jeśli weźmiemy na przykład fotografów krajobrazu korzystających z formatu 6x12, to z jednej rolki 120 można uzyskać jedynie 6 ujęć. Z filmem 220 można uzyskać 12 ujęć. To znacząca korzyść, zwłaszcza jeśli fotografuje się w zimnym klimacie. Nie wspominając już o tych, którzy używają formatu 6x17... Również w fotografii ulicznej lub akcji rolka 120 zbyt szybko się kończy. Wiele zdjęć traci się podczas ładowania aparatu.
Tak, wiem i rozumiem, że fotografowie korzystający z formatów panoramicznych stanowią jedynie marginalną grupę, ale my istniejemy! Być może ktoś powinien zająć się również nami.
Co do pieniędzy i ceny filmu. Nie szukam filmów 220, żeby zrobić więcej zdjęć za te same pieniądze. Próbowałem wyjaśnić moje motywacje w poprzednich akapitach. Myślę, że dla mnie akceptowalna cena rolki filmu 220 to około 2,5-krotność ceny rolki filmu 120.
Pozdrawiam,
RTK
Petzi
Więc dla mnie pytanie pozostaje otwarte: czy kupią jedną rolkę filmu 220, jeśli dwie rolki filmu 120 są tańsze?
[right][post="7085"]<{POST_SNAPBACK}>[/post][/right]
Kupię film 220, jeśli rolka 220 będzie kosztować mniej niż trzykrotność ceny rolki 120.
Uważam, że to właśnie firmę Fuji należy przekonać do produkcji filmu Acros w formacie 220. Produkują tak wiele różnych kolorowych filmów w formacie 220, że wydają się być temu oddani. Nawiasem mówiąc, kupuję film Fuji 220 w Wielkiej Brytanii, gdzie kosztuje on około dwa razy więcej za rolkę niż film 120. W Niemczech jest on ponad trzykrotnie droższy.
Uważam również, że nie ma sensu próbować przekonywać producentów, którzy w ogóle nie produkują filmów 220. Wymaga to inwestycji w sprzęt i innego rodzaju papier. Znacznie łatwiej i bardziej opłacalnie jest produkować film 220, gdy ma się już cały sprzęt i materiały. Oznacza to, że to właśnie Kodak i Fuji powinny zostać poproszone o podjęcie się tego zadania.
MirkoBoeddecker
RTZ, Petzi,
Aparaty panoramiczne najprawdopodobniej nie obsługują filmu 220!
Zazwyczaj działają one w oparciu o numerację filmu na podkładzie i nie mają regulowanej płytki podkładowej!
W związku z tym użytkownicy tych aparatów nie mają szans na korzystanie z filmu 220.
Jeśli Fuji lub Kodak zdecydują się zaprzestać produkcji filmu 220, nie będzie możliwości skłonienia ich do wznowienia produkcji, chyba że ktoś zainwestuje ogromną sumę pieniędzy, która sprawi, że będzie to dla nich opłacalne.
Ta osoba najprawdopodobniej straci część swoich pieniędzy, ponieważ istnieje powód, dla którego firmy Kodak i Fuji zaprzestały produkcji, inny niż awaria sprzętu (jak w przypadku Ilforda).
Powodem jest to, że poniosły straty finansowe na tym produkcie.
Ceny 2,5x lub 3x oznaczają w rzeczywistości, że są one o 25% i 33% droższe niż 120 (w przeliczeniu na pojedynczą klatkę).
To właśnie chciałem usłyszeć, bo tak właśnie zakładałem.
Moim zdaniem to zdecydowanie za mało, żeby zrealizować jakikolwiek projekt w tym zakresie, bo to nie pokrywa nawet kosztów likwidacji zapasów, których termin ważności dobiega końca.
Pozdrawiam,
Mirko
Petzi
RTZ, Petzi,
Aparaty panoramiczne najprawdopodobniej nie obsługują filmu 220!
Zazwyczaj działają one w oparciu o numerację filmu na podkładzie i nie mają regulowanej płytki podkładowej!
W związku z tym użytkownicy tych aparatów nie mają szans na korzystanie z filmu 220.
[right][post="7153"]<{POST_SNAPBACK}>[/post][/right]
To nieprawda. Używam aparatu Roundshot i działa on lepiej z filmem 220 niż 120. Używam w nim WYŁĄCZNIE filmu 220, ponieważ większość moich negatywów ma szerokość od 20 do 60 cm! Przy filmie 120 trzeba często zmieniać rolkę, a ponadto marnuje się więcej materiału na rolkę. Ponadto przy użyciu filmu 220 mogę wykonać pojedyncze ujęcie o długości 1,6 m, podczas gdy przy filmie 120 jestem ograniczony do około 80 cm.
Każdy aparat, który wykorzystuje numerację filmu na papierze podkładowym, prawdopodobnie należy do muzeum. Nie można tego obecnie używać, ponieważ filmy są zbyt czułe i ulegną zamgleniu, jeśli słońce będzie świecić na tył aparatu.
Fuji i Kodak nie zdecydowały się zaprzestać produkcji filmu 220.
Fuji w ogóle nigdy nie produkowało czarno-białego filmu 220, ponieważ późno weszło na rynek filmów czarno-białych. Nie oferują nawet czarno-białego filmu arkuszowego 4x5", z wyjątkiem Japonii.
Kodak produkuje Tri-X 320 i chromogeniczny film czarno-biały, z których żaden nie jest zbyt interesujący. Plus-X jest produkowany, ale nie sprzedawany poza USA. Jestem pewien, że seria T-Max 100 i 400 spotkałaby się z dobrym przyjęciem.
MirkoBoeddecker
Petzi,
gdyby firma Kodak produkowała film PlusX w formacie 220, uwierz mi, mielibyśmy go w ofercie.
Nie wiem, czy gdzieś w mniejszych sklepach jeszcze się go da znaleźć, ale od 2003 roku nie figuruje on w katalogu dystrybutorów Kodaka w USA. To samo dotyczy filmu BW 400 CN.
Dostępny jest już tylko TRIX 320.
Miałem na myśli aparaty panoramiczne, takie jak Linhof, Fuji czy Fotoman.
Ale to dobra wskazówka, że aparaty do zdjęć panoramicznych używają filmu 220, chociaż jest ich tak mało, że prawdopodobnie nie będzie to miało znaczenia.
Nie zrozum mnie znowu źle. Bardzo chciałbym móc oferować filmy 220, ale muszę zadawać te pytania, ponieważ będą to pierwsze pytania, jakie zada producent. Niezależnie od tego, kto się do niego zwróci. Moim zamiarem nie jest więc rozczarowanie Ciebie, ale raczej zebranie faktów w domenie publicznej, z których każdy może skorzystać.
Pozdrawiam,
Mirko
Petzi
W terenie musi być kilka tysięcy aparatów Roundshot, które mogą korzystać z filmu 220 i lepiej z nim współpracują. Są to aktualnie dostępne produkty. Alternatywą są filmy lotnicze 5-calowe i filmy 70 mm, ale oba wymagają innego aparatu, a aparaty te są bardzo rzadkie (w przeciwieństwie do aparatów na film 220).
Widziałem film Kodak BW 400 CN w magazynie B&H, ale oczywiście może to być stary zapas. Plus-X rzeczywiście nie jest już dostępny w B&H (był jeszcze kilka tygodni temu).