MirkoBoeddecker
Nil,
aby nieco wyjaśnić zamieszanie spowodowane różnymi odpowiedziami, pokrótce podsumuję moje wypowiedzi z niemieckiego forum, ponieważ to, co tu opisano, nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji, a raczej to, co niektórzy członkowie tego forum po prostu zakładają, że miało miejsce.
Po pierwsze, aby odpowiedzieć na Twoje początkowe pytanie:
filmy efke/ADOX CHS nie mają w rzeczywistości dwukrotnie większej czułości niż ta podana na opakowaniu. Muszę ponownie przeczytać tłumaczenie Amelie, jeśli tak właśnie jest to rozumiane przez konsumentów. Powodem, dla którego ta informacja jest w obiegu, jest fakt, że te jednowarstwowe filmy o drobnym ziarnie nie chronią się zbyt dobrze przed prześwietleniem, tak jak robią to nowoczesne filmy wielowarstwowe.
Większość współczesnych filmów jest przeceniona, więc wielu fotografów ma tendencję do prześwietlania swoich filmów, ponieważ sądzą, że to, co jest napisane na opakowaniu, to w rzeczywistości dwukrotność rzeczywistej czułości.
Ponadto niektórzy producenci aparatów zdali sobie sprawę z przeceniania czułości przez przemysł filmowy i w związku z tym dostosowali swoje wbudowane światłomierze tak, aby raczej prześwietlały filmy niż je niedoświetlały. Dało to lepsze negatywy kolorowe, a przeciętny konsument doszedł do wniosku, że „ten aparat robi lepsze zdjęcia niż inny”.
Filmy Efke/ADOX NIE są przecenione, jak niektóre nowoczesne filmy, a ich czułość jest zbliżona do rzeczywistej czułości podanej na opakowaniu. Jest to więc ważna informacja, którą powinien zawierać nasz tekst.
Nie są przecenione, a ich czułość jest rzeczywista, co w niektórych okolicznościach oznacza dwukrotnie wyższą czułość niż w przypadku INNYCH filmów w INNYCH opakowaniach oznaczonych tą samą czułością, JEŚLI PORÓWNUJE SIĘ TE FILMY między sobą.
Dlaczego to publikujemy?
Odpowiedź jest prosta: jeśli teraz naświetlisz filmy efke/ADOX CHS jednym z aparatów, które mają tendencję do prześwietlania, a może dodatkowo dodasz jeszcze jeden stopień przysłony, bo zakładasz, że filmy zachowują się jak inne, twoje zdjęcia będą całkowicie prześwietlone i zupełnie bezużyteczne. Z drugiej strony, raczej niedoświetlony film efke/ADOX nadal nadaje się do użytku, choć oczywiście nie jest idealny.
Idealne zdjęcie to oczywiście zdjęcie idealnie naświetlone i wywołane.
A teraz przejdźmy do nieco odbiegających od tematu odpowiedzi na Twoje pytania udzielonych przez innych członków forum:
Każda partia filmu wyprodukowana w dowolnej fabryce na świecie różni się nieco od pozostałych, gdy jest świeża, a następnie starzeje się w różny sposób. Niektóre filmy starzeją się lepiej, inne gorzej ze względu na recepturę, a ponadto różne partie danego filmu tego samego rodzaju nadal starzeją się w różny sposób.
Oczywiście bardziej złożona, nowoczesna receptura filmu jest stabilniejsza niż receptura z lat 50., taka jak stare formuły ADOX.
Tak się złożyło, że między ostatnimi filmami oznaczonymi jako efke R50 a pierwszymi filmami oznaczonymi jako ADOX CHS 50 była zauważalna różnica, a ci trzej użytkownicy z forum traktują to teraz jako dowód, by próbować prowadzić „kampanię” przeciwko ADOX, twierdząc, że celowo coś zmieniliśmy i z jakiegoś dziwnego, nielogicznego powodu zdradziliśmy klientów, nie informując ich o tym.
To bzdura. Jedyne, co się stało, to to, że te dwie partie starzały się inaczej i dlatego wykazały różnicę. Coś, co zdarzało się już wiele razy wcześniej, tylko nikt tego nie zauważył, a może wtedy nie było jeszcze internetu, więc klienci, którzy to zauważyli, nie mieli forum, na którym mogliby to wykorzystać do kampanii.
Teraz ci klienci proszą nas o przetestowanie każdego filmu i opublikowanie tych danych, aby nie musieli testować ich samodzielnie. W pewnym sensie jest to dobry pomysł – w rzeczywistości sam zaproponowałem to kilka lat temu w kontekście filmów Forte. Okazało się jednak, że ze względu na różne starzenie się emulsji w trakcie okresu przydatności filmu nie wystarczy przetestować go tylko raz. Na przykład omawiana emulsja została przetestowana w marcu 2005 roku i była w idealnym stanie nawet po sztucznym starzeniu. Następnie w ciągu około 6 miesięcy jej właściwości musiały spaść o około 20%, co zwykle ma miejsce dopiero w ciągu 2 lat. Na tym poziomie film wydaje się teraz ustabilizowany. Nadal mieści się to w granicach normy. Jeśli robisz przeciętne zdjęcia i używasz przeciętnego światłomierza, nie zauważysz tego, ponieważ wahania w całym łańcuchu (tolerancja światłomierza, wiek wywoływacza, woda, dokładność termometru, mieszanie itp.) są nawet większe niż 20%. Jednak jeśli pracujesz bardzo starannie w standardowych warunkach lub dokonujesz bezpośredniego porównania, zauważysz to. A jeśli stosujesz system strefowy i chcesz użyć raczej egzotycznego filmu, który jest produkowany według receptur z lat 50., nie ma innego wyjścia, jak tylko przetestować każdą emulsję. Tak było zawsze i tak pozostanie.
Jeśli chodzi o Państwa filmy, będzie to więc standardowa procedura. Pierwsza rolka wyjdzie tak sobie, a następnie wydłużą Państwo lub skrócą czas wywoływania, a kolejne rolki będą w porządku, jeśli będą Państwo je przechowywać w zamrażarce lub wykorzystać w ciągu jednego do dwóch miesięcy.
Jeśli dokonają Państwo ponownego zakupu w przyszłym roku, dostarczona zostanie inna partia i po wywołaniu pierwszej rolki konieczne będzie ponowne dostosowanie czasu wywoływania lub ekspozycji.
Zastanawiamy się nad sposobem, jak to zmierzyć, ujednolicić i przekazać, ale w końcu te wysiłki też muszą być opłacone i musimy ostrożnie rozważyć wzrost cen produktów w stosunku do świadczonych usług, więc nie ma jeszcze ostatecznej decyzji, mimo że jeden z członków forum wydaje się mieć osobisty cel, by zmusić mnie do zmiany sytuacji z dnia na dzień.
Pozdrowienia z Berlina,
Mirko
PS Rozumiem długie francuskie wiadomości, ale wolę odpowiadać po angielsku.