Cześć Christian,
> Sam popcorn na dłuższą metę to za mało...
A jednak. Działa to tak uspokajająco i rozrywkowo, że niejedna osoba zajadająca się popcornem widziała przy okazji broń masowego rażenia w innych krajach.
No cóż, Szwabowie muszą przecież gdzieś wydać zaoszczędzone pieniądze... A skoro branża budowlana ma się tak źle, pozostają tylko broń masowego rażenia (czy precle też się tu zaliczają? Wystrzał byłby prawie dobry...?? poszedł nie tak...).
A potem, z powodu całej tej opanowanej agresji, wolałby jednak zastrzelić swojego drugiego najlepszego kumpla.
Niestety, tylko drugiego najlepszego... i to nawet nie porządnie.
> W sprawie ryzyka i skutków ubocznych zapytaj swojego dietetyka lub psychoterapeutę.
Christian, znowu jesteś zbyt bezpośredni
I to z twojej strony... w jakim równoległym wszechświecie się znalazłem?
A teraz jeszcze się mylisz w argumentacji.
„Wypij Cypramil i zamknij się” byłoby lepsze?
Dietetycy nie mają wiele wspólnego z problemami autora tego posta.
Ale mają z moimi, jeśli wkrótce nie przestawię się z coli i popcornu na coś innego...
A o innych nie trzeba wspominać tak bezpośrednio. Wystarczy proste: „Nie sądzisz, że powinniśmy pójść do kogoś, kto może ci pomóc?”.
Coś w tym stylu:
„Słuchaj, musimy to kiedyś omówić przy filiżance herbaty, widzę tu niekorzystne wibracje między tobą a uczestnikami forum, trzeba to przedyskutować”.
A przedtem zatrzymamy się na chwilę, usiądziemy na naszych krzesłach do kopania i w jednym pierwotnym krzyku wyrzucimy z siebie całą agresję, aby przycisnąć układ współczulny i parasym...
Ach, bzdury. Odwalmy to i tyle. Od kiedy trolle są objęte ochroną przyrody?
Pozdrawiam
Christian