karsten
Mam pytanie dotyczące płukania filmów:
Do tej pory zawsze wygodnie płukałem wszystko za pomocą urządzenia Cascade w temperaturze 20°C. Teraz przenoszę się z laboratorium i czeka mnie mały podgrzewacz przepływowy, którego ciśnienie nie wystarczy dla urządzenia Cascade, więc mógłbym płukać tylko „zimną wodą z kranu”. Czy film nie ucierpi przez tę zimną wodę? To samo dotyczy płukania papierów barytowych – myślałem o tej dużej wannie z bąbelkami, ale tam też byłaby tylko zimna woda. Jako alternatywę mój hydraulik oczywiście zainstaluje mi za kilkaset euro prawdziwy bojler ciśnieniowy i termostatyczną baterię mieszającą :-(. Czy mogę zaoszczędzić na tej inwestycji w przebudowę?
Jak wy to robicie przy płukaniu? Będę bardzo wdzięczny za porady doświadczonych osób.
Grobkorn
Cześć Karsten,
Myślę, że płukanie wodą z kranu sprawdza się tylko latem.
Jeśli woda jest zbyt zimna, natychmiast pojawią się dwa problemy:
1. Twoje filmy mogą się pomarszczyć, jeśli po utrwalaczu o temperaturze 20°C przepłukasz je zimną wodą z kranu.
2. Płukanie w zimnej wodzie może działać słabo. Widzę tu problemy z trwałością archiwalną.
W moim laboratorium mam podobne problemy jak Ty. Używam czajnika do przygotowania roztworu / wody do płukania o temperaturze 20°C oraz prostego urządzenia podblatowego o pojemności 5 l do płukania papieru fotograficznego. Ustawiłem go na najniższą temperaturę, a wtedy temperatura wody ustabilizowała się na poziomie 20°C. Było to niedrogie rozwiązanie. Moje filmy płuczę następnie metodą Ilforda (patrz ich karty techniczne).
Nawiasem mówiąc, zawsze miałem też problemy z „kurzem na filmie” po wyschnięciu. Okazało się, że ten kurz to po prostu zanieczyszczenia w wodzie. Zamówiłem więc u naszego gospodarza taki filtr Patersona i od tego czasu mam lśniące czystością negatywy ;)
Pozdrawiam,
Christoph
Stagirit
W przypadku papieru temperatura nie ma tak dużego znaczenia, nie powinna być tylko zbyt wysoka, bo w przeciwnym razie żelatyna się rozpuści.
W przypadku kliszy należy bezwzględnie przestrzegać temperatury!
Alternatywą dla kaskady jest płukanie ręczne, tzn. przygotowuje się kilka litrów wody o temperaturze 20°C i płucze się nią film.
Ja zawsze robię to w następujący sposób:
Pierwsze dwa kubki opróżniam po 30 sekundach.
Następnie dwa kubki po jednej minucie, a ostatnią kąpiel przez 2 minuty, po czym do środka zwilżającego.
W przypadku całkowitej wymiany wody wystarczy łącznie 5 minut płukania, natomiast w przypadku filmów o najwyższej czułości, takich jak TMZ lub Delta 3200, płukałbym do 10 minut.
Całość należy wykonywać przy umiarkowanym mieszaniu.
Roman
Metoda Ilforda to właściwe rozwiązanie!
Stagirit
Wolfgg
Cząsteczki brudu pozostałe na kliszy po płukaniu wodą należy usunąć, przepuszczając kliszę przed zanurzeniem w środku zwilżającym jeszcze raz bezpośrednio pod strumieniem wody. I tylko nie używajcie tej głupiej szczypców do zeskrobywania, jak opisano powyżej w przypadku Ilforda – przygotujcie kąpiel ze środkiem zwilżającym i wodą destylowaną, dokładnie przestrzegajcie proporcji rozcieńczenia, zanurzcie kliszę, powiesić i gotowe.