Gast
Cześć wszystkim!
Wpadło mi w ręce kilka starych filmów zwojowych ORWO NP20.
Oryginalne VEB!!! Data ważności to rok 1992! :blink:
Chciałbym jednak się dowiedzieć...
...spróbuję włożyć jedną do aparatu!
Czy ktoś zna parametry wywoływania tego filmu w APH09?
Z pozdrowieniami,
Sebastian
MirkoBoeddecker
1+40 7–9 minut
Mirko
Gast
Cześć, Mirko!
Dzięki za szybką odpowiedź.
A jak to wygląda z częstotliwością przechylania?
Ostatnio wypróbowałem różne odstępy czasu na kilku rolkach Fomapan Classic 100… raz co 15 sekund, a przy innym filmie co 20 sekund. Moje niewprawne oko nie dostrzega jeszcze żadnej różnicy…
… o ile w ogóle istnieje jakaś różnica przy tak niewielkiej zmianie odstępu.
Jaka jest właściwie zasada… wszędzie czyta się coś innego.
Mówi się nawet o przechylaniu co 3 sekundy… dla szybszego wywołania.
Och… pytania, pytania!
Ale to po prostu zbyt interesujące… ta nauka!!!
Do zobaczenia.
Sebastian
MirkoBoeddecker
No cóż, to nie jest aż tak bardzo naukowe...
Intensywność wywołania (widoczna na podstawie gęstości i kontrastu negatywu przy założeniu tego samego poziomu naświetlania) zależy od:
1) Stężenia wywoływacza
2) Stopnia wyczerpania wywoływacza lub jego wieku
3) temperatury wywoływacza
4) intensywności mieszania
5) czasu trwania wywoływania
6) błędów technicznych
Punkty 2 i 6 wykluczamy (czyli wywołujemy w czystym pojemniku, nie wlewamy najpierw utrwalacza, nie ładujemy filmu w ciągu dnia i używamy wyłącznie świeżego wywoływacza markowego).
Pozostają 1, 3, 4 i 5.
To bardzo proste:
Im wyższe stężenie, tym intensywniejszy wywoływanie
Im wyższa temperatura, tym intensywniejszy wywoływanie
Im większa intensywność ruchu, tym intensywniejszy wywoływanie
Im dłuższy czas wywoływania, tym intensywniejszy proces
Jeśli więc negatyw jest zbyt ciemny, można zmniejszyć jeden z tych 4 parametrów. Jeśli negatyw jest zbyt jasny, można zwiększyć jeden z parametrów.
Ale tego nie robimy!
(i powoli dochodzimy do twojego pytania...)
Robi się tak:
Utrzymujemy wszystko na stałym poziomie i zmieniamy tylko czas wywoływania.
Dlatego też istnieje 15-sekundowy rytm przechylania.
Po prostu po to, aby rytm pozostał stały.
Mógłby być też rytm przechylania co 10 sekund lub co 7,8 sekundy. To też byłoby w porządku. Najważniejsze, żeby zawsze trzymać się jednego.
Różnice (pomijając wpływ na intensywność wywoływania) polegają na tym, że przy intensywniejszym przechylaniu wywoływacze szybciej się zużywają, ale zazwyczaj zmniejsza się ich działanie wyrównawcze.
Efektem wywoływania statycznego (lub osłabionym w przypadku wywoływania z relatywnie mniejszym ruchem niż przy wywoływaniu z relatywnie większym ruchem) jest to, że wywoływacz zużywa się lokalnie w miejscach na filmie szybciej tam, gdzie bardziej zredukował (osłabił). Następnie wywoływacz działa tam w osłabionej formie aż do następnego mieszania (przechylenia), kiedy to dostarczany jest świeży wywoływacz, a światła (ciemne obszary na negatywie) nie ulegają tak szybkiemu spłynięciu.
Odwrotnie jest w przypadku cieni (jasnych obszarów na negatywie) – tutaj wywoływacz działa stosunkowo intensywniej aż do następnego przechylenia.
Zwiększa to równowagę negatywu, ponieważ cienie są nadal wyraziste, a światła jeszcze się nie zlały.
W zamian za to podczas wywoływania statycznego często trzeba zmagać się z smugami i spływaniem wywoływacza.
APH09 bardzo dobrze wyrównuje obraz. Prawie nie zauważysz różnicy między 15-sekundowym a 10-sekundowym przewracaniem.
Pozdrawiam,
Mirko
Gast
Mirko... jesteś najlepszy!!!
Bardzo Ci dziękuję za Twoją miłą pomoc... a ten berliński dialekt brzmi naprawdę świetnie:
„Hm, no cóż, aż tak naukowe to znowu nie jest...”.
W międzyczasie przejrzałem mnóstwo stron na ten temat. „Powoli” wkraczam w tę całą sprawę. Z jednej strony z wielkim zainteresowaniem czytam artykuły o zakresie kontrastu, wartościach gamma, densytometrii i tak dalej, i tak dalej...
TAK... a potem pojawiają się pierwsze eksperymenty nad moją wanną, negatywy rozwieszone do wyschnięcia tuż nad toaletą, eksplodujące lampy opalowe (naprawdę!) i...
świetna zabawa!!!
Uważam, że to forum jest po prostu świetne...
Ponieważ dopiero zaczynam przygodę z tą „nauką”, zawsze przyda mi się dobra rada.
I właśnie tutaj ją znajduję.
Wyobrażam sobie, że profesjonalistom może już leżeć na sercu ciągłe
wyjaśnianie podstawowych pojęć... tak i... właśnie za to jestem wam wdzięczny.
Dziękuję za pomoc.
Z pozdrowieniami
Sebastian