Gast
Witam,
szukam sposobu, aby jak najlepiej wyeksponować ziarnistość filmów o czułości 400 ASA. Odbitki mogą być później poddane procesowi gelatinowania. Macie jakieś pomysły?
Stąd moje pytania:
Które filmy nadają się do tego najlepiej? Kodak Tri-X? Plus-X? HP-5?
Co sądzicie o niedoświetleniu filmu o 2-3 stopnie przysłony, a następnie jego „pushowaniu” podczas wywoływania?
Jakie wywoływacze (lub ich kombinacje) nadają się do tego?
Bardzo dziękuję za sugestie
Pozdrawiam
Holger
huehnerhose
Cześć!
Ja też kiedyś miałem taki cel i trochę z tym przesadziłem. Wywołałem Delta 3200 w RODINALU 1+50. Przy tym dokonałem niedoświetlenia filmu o około 1/3 stopnia poniżej normy, czyli właściwie go podkręciłem. Dzięki RODINALowi i filmowi o wysokiej czułości ziarno jest bardzo wyraźne – czy to już nie wygląda ładnie?
Przesyłam Ci przykładowe zdjęcie, jest to odbitka w formacie 12x18.
Rock – przykład Delta
Poza tym pomysł z podkręceniem, moim zdaniem, jest słuszny. Dzięki temu całkiem dobrze można wyeliminować ziarnistość. Udało mi się to całkiem nieźle osiągnąć w przypadku Fuji Neopan
400
(był to 1600, a nie 400)
w Ilfosolu:
It's Rainig – przykład z Neapanem
Tylko nie używaj wywoływacza do drobnoziarnistych filmów, ale myślę, że już na to wpadłeś.
Pozdrawiam
Sebastian
Dodatek: Właśnie sobie przypomniałem, że kiedy przyszedłem do sklepu z prośbą o coś w stylu „Königen”, odradzono mi Delta i polecono mi Neapan 1600. Zdjęcie, o którym mówiłem, że powstało na filmie 400, było w rzeczywistości zrobione na 1600! Powód, dla którego nie warto wybierać Delta: płaskie kryształki wyglądają „dziwnie”, gdy są powiększone w stylu König. Zdjęcie z Delta wygląda na bardzo kanciaste, a ziarna przypominają raczej piasek na podkładce negatywowej. W przypadku Neopan jest to jakoś „bardziej harmonijne” – „delikatniejsze”.
Gast
Cześć Holger
Kodak TriX 320 ASA ma naprawdę ładne ziarnistość. Przeprowadziłem naświetlanie przy czułości 250 ASA w RODINALU 1:25 przez 6 minut i 15 sekund.
HP5+ też ma ładne ziarnistość, ale bardziej podoba mi się Kodak. Nie naświetlałbym TriX-a przy czułości wyższej niż około 800 ASA.
Co przemawia przeciwko Kodakowi 3200 lub Delta 3200? Tam naprawdę masz ziarno! A w przypadku Kodaka również bardzo ładne.
@ Sebastian: Zawsze myślałem, że RODINAL to wywoływacz do filmów o drobnym ziarnie!
Dobrego światła
Andreas
Gast
@andreas
[Zawsze myślałem, że RODINAL to wywoływacz do filmów o drobnym ziarnie!]
Na tym świecie nie ma zbyt wielu pewników, ale ten jest pewny: to nie jest RODINAL.
@holger
Nie zapomnij o wywoływaniu. Udało mi się uzyskać tutaj najlepsze podkreślenie ziarna przy użyciu punktowego źródła światła. Tzn. Lumiled royal blue 5 W w Durst 138. Wywołało to obraz o wymiarach ok. 18x24 mm z filmu plusX w Neofin Blau, jakby przy użyciu folii z siatką ziarna.
Pozdrawiam
Martin
RomanJRohleder
Andreas,
>Co przemawia przeciwko filmowi Kodak 3200 lub Delta 3200? Tam naprawdę widać ziarno!
Tak.
>A w przypadku Kodaka jest ono też bardzo ładne.
Nie wiem; dawno temu kupiłem 40 sztuk TMZp3200 za grosze i w zeszłym tygodniu w końcu je przetestowałem na fotometrze – A49 1+1 to nic (wybiela się po 20 minutach i nie przekracza CI 0,52 lub 0,53 > nie nadaje się do drukowania, co najwyżej do skanowania), przy EI800 wychodzi w FX39 i HC110 z bardzo wyraźnym ziarnem.
Ziarno wygląda jak zasłona, jak maska przed właściwym obrazem; jak siatka naciągnięta na papier, jednolite powierzchnie wydają się rozdarte.
>dobra ekspozycja
>
>Andreas
Roman
SimonWeber
Podoba mi się ten ziarnisty efekt. Oto mój przykład filmu HP5+ z przeliczeniem na czułość 1600 ASA, wywołanego w Ilford ID-11 (bardzo podobnym do Kodak D-76).
HP51600ID11
Nie próbowałem jeszcze tego z RODINALem.
Ale ogólnie wydawało mi się, że filmy Delta nie reagują zbyt dobrze na RODINAL. (?)
Pozdrawiam
Simon
Roman
Roman,
muszę się z tobą całkowicie i jednoznacznie nie zgodzić – TMax P3200 przy czułości 3200, w roztworze A49 1+1 (20°C, około 23–25 min.) to idealne połączenie, wypróbowałem już naprawdę prawie wszystkie „szybkie” filmy i wywoływacze, i nic nawet w przybliżeniu nie dorównuje tej kombinacji (OK, może XTOL, z typowymi niedogodnościami – hasło: brak opakowania 1 l, „sudden death” lub wywoływacz Kodak TMax – ale strasznie drogi). _Jak na tę klasę czułości_ dobre odwzorowanie cieni, bardzo ładne, wyraziste ziarno (które po prostu wygląda tak, jak wygląda ziarno TMax...), i to zarówno podczas skanowania, jak i drukowania.
Może Twój TMZ był już naświetlony (jest pod tym względem nieco bardziej wrażliwy...)?
Wracając do pierwotnego pytania: NIE przesadzałbym tutaj z 400 – daje to wprawdzie (z powodu nadwyżki wywołania) grubsze ziarno, ale też bardzo twarde negatywy, które trzeba potem drukować z miękkim kontrastem – a drukowanie z miękkimi gradacjami daje po prostu bardziej rozmyte, miękkie ziarno; zamiast tego: lepiej naświetlać normalnie, ale przewywoływać (najlepiej w RODINALU – tak właśnie robi – z TriX – również Ralph Gibson, a wyraziste, grube ziarno jest przecież jego „znakiem rozpoznawczym”...); w ten sposób otrzymujemy negatywy o normalnej gradacji, ale o większej gęstości (= konieczny jest dłuższy czas naświetlania), które można następnie wydrukować ostrzej, co jest podstawowym warunkiem uzyskania naprawdę wyraźnego, ostro zarysowanego ziarna.
Roman (el otro)
RomanJRohleder
Roman,
> tu muszę się z tobą całkowicie i jednoznacznie nie zgodzić
Wiedziałem to już wcześniej i właśnie z tą świadomością to napisałem. ;-)
> - TMax P3200 przy czułości EI 3200, w A49 1+1 (20°C, ok. 23–25 min.) to > idealne połączenie, wypróbowałem już naprawdę prawie wszystkie „szybkie” filmy i >wywoływacze, i nic nawet >w przybliżeniu nie dorównuje tej kombinacji
Wiem, że jesteś zadowolony i dlatego też spróbowałem – m.in. w Pradze przeprowadziłem ten eksperyment i zostałem nagrodzony pustymi cieniami oraz rozmyłym ziarnem. Negatywy są cholernie cienkie, da się je skanować, ale w ciemni nie da się z nimi już nic zrobić.
A49 pozostanie w przyszłości w szafce na chemikalia; na wypadek awarii, ale nie do regularnego użytku.
W grudniu spontanicznie wykonałem jeszcze jedną serię pomiarów sensitometrycznych z pozostałością 0,5 l A49 sponsorowanego przez Impex ze Steinkimmen – chętnie wyszukam te krzywe – wynik był taki, że między 20 a 25 minutami – w temperaturze 20°C, 30 s na początku, a następnie 3 razy co 30 s –
praktycznie nic się już nie działo, krzywe były niemal identyczne; po prostu nie nastąpił już żaden znaczący rozwój, a uzyskana gamma ledwo wystarcza na mój kondensor, nie mówiąc już o systemach mieszania kolorów z efektem rozmycia.
Edit:
Oto krzywe, świeżo wygenerowane, wartości gamma muszę jeszcze sprawdzić. Dziwne, że krzywa 25-minutowa nagle gwałtownie spada i pod względem gęstości znajduje się poniżej krzywej 20-minutowej. Czekam na próby wyjaśnienia.
http://rjr.blafh.de/sensitometrie/TMZp3200.gif
Ta kombinacja działa u Ciebie – widziałem przecież wyniki na Twojej stronie, ale nie wiem, ile wysiłku włożyłeś w wywoływanie – u mnie zdecydowanie nie, niestety.
>Może Twój TMZ był już nałożony (jest pod tym względem nieco >wrażliwszy...)?
No cóż, na pewno, jest stary, ma podstawowy zasłonę w zakresie 0,5 logD... ale właśnie tę partię też kiedyś używałeś, przecież zostawiłem Ci 10 sztuk. ;-)
Cześć, Roman
SamuliSchielke
Cześć Holger,
jeśli i tak zamierzasz później wykonać odbitki lith print z negatywów, nie ma potrzeby, aby wywoływanie filmu wpływało na ziarnistość, ponieważ cienie na odbitkach lith print i tak są ziarniste, a ziarnistość papieru w odbitkach lith print ma niewiele wspólnego z ziarnistością filmu. Ziarnistość filmu wpływa w odbitkach lith print przede wszystkim na światła. Osobiście wolę ziarniste cienie i precyzyjnie odwzorowane światła, co oczywiście jest kwestią gustu. W zależności od papieru i składu wywoływacza ziarnistość może wahać się od subtelnej do ekstremalnej. Papiery o neutralnej tonacji są generalnie bardziej ziarniste (ale też trudniejsze do lith-printowania) niż papiery o ciepłej tonacji. Na ziarnistość można również wpływać poprzez proporcje roztworów A i B.
Przykłady tutaj:
http://www.fotoimpex.de/forum/index.php?ac...y&cmd=si&img=75
http://www.fotoimpex.de/forum/index.php?ac...y&cmd=si&img=74
http://www.fotoimpex.de/forum/index.php?ac...y&cmd=si&img=73
Samuli
Gast
@ Andreas, Roman. Wybór czułości 3200 jest oczywisty, ale nie zawsze da się go zastosować bez większego wysiłku (np. gdy w danych warunkach oświetleniowych trzeba uzyskać pożądaną małą głębię ostrości lub przy fotografowaniu z lampą błyskową ze względu na synchronizację błysku itp.)
Chyba wypróbuję Tri-X 320.
@Roman. Czy masz jakieś wskazówki, jak mocno należy lub można prześwietlić ten film w RODINALU?
Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za opinie.
Holger
Roman
Cześć!
Przepraszam, niestety nie potrafię podać konkretnych czasów – na Twoim miejscu wydłużyłbym pierwotny czas o 30–50% – to powinno dać znacznie większe ziarno, nie powodując przy tym, że negatywy staną się niezdatne do druku.
Roman
GerdK
Cześć Holger,
udało mi się z powodzeniem przeprowadzić proces naświetlania starego filmu APX400 (jak 27 DIN/400 ASA) i wywołać go w RODINALU. Ziarnistość jest świetna. Nie wiem jednak, skąd teraz możesz zdobyć ten stary film APX400.
Oto przykład:
http://www.fotoimpex.de/forum/index.php?ac...y&cmd=si&img=76
Pozdrawiam, Gerd
Roman
Gerd,
wow, super! Też od razu pomyślałem o APX400 – ale tam są już tylko resztki. Fortepan też jest absolutnym królem (niezależnie od czułości – ten 200-niowy jest już lepszy niż większość innych 400-niowych).
Gast
Cześć,
tak, Fortepan 400 jest dobry :) , najlepiej z wywoływaczem papierowym (rozcieńczyć jeszcze raz w proporcji 1:2 – 1:3), wywoływać przez 5 minut i przeprowadzać naświetlanie mocne, na około 23–24 DIN, wtedy nawet odbitka stykowa prawdopodobnie nie będzie pozbawiona ziarna.
Oleksander
Gast
Cześć Roman i Alexander,
Wypróbowałem kiedyś film Fomapan Action 400 w formacie KB (emulsja 002215 3; 11/2005) (RODINAL 1+25). Byłem bardzo rozczarowany. Obrazy były bardzo nieostre, a między poszczególnymi elementami na zdjęciu widać było spore odstępy. Nie sięgnę już nigdy po ten film.
Jednak gusta są różne. Jeśli komuś ten film się podoba, proszę napisać, do jakich motywów i, jeśli to możliwe, podać przykładowe zdjęcie.
Zaciekawiony Gerd
Roman
Cześć Gerd,
rozmawialiśmy tu o FORTEpanie (czyli tym z Węgier), a nie o FOMApanie z Czech – to zupełnie inne filmy!
Uważam, że Fomapan nie jest zły, ale też nie jest wyjątkowy – pod warunkiem, że jest prawidłowo naświetlany, a przy użyciu RODINALa nie da się uzyskać więcej niż EI 160, nawet przy użyciu wywoływaczy dobrze wykorzystujących czułość ledwo osiąga 250–320 – wtedy jednak staje się naprawdę świetny i osobiście bardzo mi się podoba np. do portretów.
Fortepan 200 jest pod względem technologicznym prawdopodobnie 30 lat w tyle za Fomapanem (Foma pochodzi z tej samej generacji co APX i podobne, natomiast Forte bardziej przypomina stare filmy Kodaka z połowy ubiegłego wieku) i jest (od czasu zniknięcia APX400) obecnie zdecydowanie najlepszym filmem w swojej klasie czułości. Nawet na odbitkach 18x18 cm z negatywu MF 6x6 cm wykonanego na filmie Fortepan 200 widać już bardzo wyraźne ziarno.
W związku z tym poleciłbym go, jeśli ktoś chce uzyskać szczególnie gruboziarnisty obraz, w przeciwnym razie, ze względu na niską czułość i sztywny nośnik, nie byłby to ani mój pierwszy, ani drugi, trzeci czy czwarty wybór... :)
Roman
GerdK
Cześć Roman,
W tym właśnie tkwił problem. Cytat:
> pod warunkiem, że odbywa się to prawidłowo podczas naświetlania, a przy użyciu RODINALa nie da się uzyskać więcej niż EI 160, nawet przy
> wywoływaczach dobrze wykorzystujących czułość, ledwo osiąga 250–320 – wtedy jednak staje się
> z drobnym ziarnem i osobiście bardzo mi się podoba np. do portretów.
Niestety uwierzyłem w te 27 DIN, które są nadrukowane. To, że brakuje jednego DIN, jest normalne, ale to, że różnica jest tak rażąca, to już bezczelność.
Dzięki za sprostowanie.
Pa, Gerd
RomanJRohleder
Gerd,
>Niestety uwierzyłem w te 27 oznaczeń DIN, które są nadrukowane. To, że brakuje jednego oznaczenia DIN, jest normalne, ale to, że różnica jest aż tak duża, to już bezczelność.
Nie, nie jest. To tylko problem normalizacji i rozbieżności między warunkami laboratoryjnymi a środowiskowymi. Po prostu fizyka i chemia.
Jeśli nie chcesz zagłębiać się w ten materiał, nie możesz stawiać wynikom wyższych wymagań niż przeciętność.
>Cześć, Gerd
Roman
GerdK
Jeśli nie chcesz zagłębiać się w ten temat, nie możesz oczekiwać od efektu końcowego niczego więcej niż przeciętnego rezultatu.
Roman
[right][post="5864"]<{POST_SNAPBACK}>[/post][/right]
Cześć Roman,
to na pewno prawda. Prawdą jest jednak również to, że producent jest po to, aby służyć klientowi, a nie na odwrót. Producent chce zarobić, a klient oczekuje w zamian produktu, który spełnia jego oczekiwania. Nie odpowiada mi jednak to, że film (Fomapan Action 400) przy podanej czułości jest o klasy bardziej ziarnisty niż filmy konkurencji.
Jeśli przy użyciu sprawdzonego, często stosowanego standardowego wywoływacza, takiego jak RODINAL, osiąga się o 60% mniejszą czułość – wierzę w Twoje dane – to powinno to być wydrukowane w karcie technicznej lub na opakowaniu, w przeciwnym razie jest to wprowadzanie klienta w błąd. Fotografuję obrazy, a nie jakieś źródła światła, takie jak te używane do kalibracji DIN.
Wniosek: muszę móc polegać na producencie i osiągać średni wynik na podstawie jego danych. Jeśli chcę więcej – czyli doskonały wynik – muszę przeprowadzić testy, w tym masz rację. Producent, którego dane pozwalają mi osiągnąć wynik poniżej średniej, jest dla mnie skończony.
Życzę miłego dnia
Gerd
PhilippReichmuth
Cześć Gerd,
Nie do końca to mi odpowiada, bo film (Fomapan Action 400) przy podanej czułości jest o wiele bardziej ziarnisty niż filmy konkurencji.
Myślę, że zależy to również od przykładów porównawczych. W tym przypadku Foma znajduje się już w innym segmencie niż HP5, również pod względem ceny, a w porównaniu z filmami o płaskich kryształkach prawdopodobnie i tak.
Jeśli przy użyciu sprawdzonego, często stosowanego standardowego wywoływacza, takiego jak RODINAL, osiąga się o 60% mniejszą czułość – wierzę w Twoje dane – należy to umieścić w karcie technicznej lub na opakowaniu, w przeciwnym razie jest to wprowadzanie klientów w błąd.
Hm, czy inni producenci tak robią? Na przykład, kiedy używałem Delta 3200, na początku też zawsze dziwiłem się zdjęciom z niedoświetleniem.
Filmy Foma są najwyraźniej generalnie nieco mniej czułe niż podano, ale wtedy wychodzą ładnie. Jeśli potrzebna jest czułość, Foma miała kiedyś film 800 (co się z nim właściwie stało?), a w razie wątpliwości prawdopodobnie lepiej wybrać HP5.
Poza tym, jeśli przeszkadza nam cena, istnieją alternatywne wywoływacze dla RODINALa :) Sam używam obecnie dość często ADX A+B i jestem z niego stosunkowo zadowolony, przynajmniej jeśli nie potrzebuję ostatniej kropli czułości (a Foma 400 według specyfikacji ma 250 ASA :D).
Philipp