SimonWeber
* * *
Zanim przejdę do sedna sprawy: serdecznie dziękuję Mirko i FOTOIMPEX po prostu za to, że istniejecie. Wreszcie sklep fotograficzny, który 1. ma pojęcie o rzeczy, 2. oferuje świetny wybór i 3. naprawdę troszczy się o swoich klientów i produkty.
* * *
Witam,
robiłem zdjęcia podczas naszej imprezy sylwestrowej – na HP5+ bez lampy błyskowej. Czas naświetlania wynosił albo 1/60, albo 1/30 sekundy (czasem trochę więcej lub mniej) przy BARDZO, bardzo, bardzo słabym oświetleniu przy przysłonie od f/1,8 do f/3,4. (Mój Sekonic wskazywał wartości od f/1,0 do f/3,4). Później, na zewnątrz, przy fajerwerkach i dymie, robiłem zdjęcia już tylko na wyczucie... czyli z całkowicie nieskoordynowanymi czasami naświetlania.
Innymi słowy, niektóre zdjęcia podkręciłem do granic możliwości, a inne prawdopodobnie mocno prześwietliłem w stosunku do normy. Ponieważ HP5+ staje się dość twardy nawet przy kilku stopniach prześwietlenia, ale przy niskiej gradacji jest nadal akceptowalny (z mojego doświadczenia wynika, że nawet 3 stopnie prześwietlenia są nadal dobrze „wydrukowalne”), pomyślałem, że lepiej mocno podkręcić wywoływanie niż za mało. Z XTol udało mi się już kiedyś uzyskać czułość 3200 ASA z akceptowalnymi wynikami (trochę uciążliwe do dobrego wywołania, ale wyszło coś sensownego). Tak czy inaczej, to film o dużej tolerancji.
Teraz chciałem zapytać: jaki wywoływacz? Myślałem o
A – Fomatone Excel, bo podobnie jak Xtol;
B – Moersch MZB, czy ma sens użycie dwukąpielowego wywoływacza (takiego jak ten), aby cienie wyszły szczególnie dobrze? Czy w ogóle mogę z MZB podkręcić do około 1600? Zakładam, że naświetlanie jest raczej nieoptymalne, a niektóre negatywy są mocno prześwietlone lub mają ekstremalny kontrast (patrz wyżej).
C – Tetenal Emofin, czy dwustopniowy wywoływacz pomaga wydobyć cienie i jednocześnie uzyskać rozsądne (nie całkowicie białe) światła? Czy można tu podkręcić (jak wspomniałem, o 2 stopnie)?
Proszę nie mówić mi, że powinienem był pracować na Delta 6400 lub podobnym. Po prostu miałem tylko HP5+ (lub AdOX/Efke 50, a to dałoby jeszcze gorszy efekt).
Jak więc mogę „wymusić” z HP5+ takie negatywy, które nadają się do powiększenia (nawet jeśli będę musiał poddać papiery do odbitek dwustopniowemu wywoływaniu, aby uzyskać dobry wydruk)?
Mam nadzieję, że macie jakąś propozycję, wtedy od razu zamówię ją w Foto-Impex...! ;)
Dziękuję
Simon
FrankB
Cześć Simon –
Do tej pory podkręcałem film HP 5 tylko do 800 ASA i nie mam doświadczenia z wywoływaczami do HP 5 – ale bardzo często podkręcam Tri-X i dobrze znam MZB:
moja rada: w żadnym wypadku nie używaj MZB, to nie jest wywoływacz zwiększający czułość, tylko weź Emofin – z mojego doświadczenia wynika, że ten wywoływacz daje najlepsze wyniki przy podkręcaniu czułości
pa, Frank
Gast
Cześć,
Mam bardzo dobre doświadczenia z użyciem HP5 i Amaloco AM20 (dlaczego właściwie nie są dostępne w FOTOIMPEX?) jako wywoływaczy typu push – do około 1600 ASA uzyskuje się negatywy nadające się do niemal normalnego wydruku, o stosunkowo drobnym ziarnie i niezbyt stromym przebiegu.
Pozdrawiam
Alex
heinrich
Witam,
Z mojego doświadczenia wynika, że film HP5 w wywoływaczu ID11 daje doskonałe wyniki przy czułości do 1600 ASA (nierozcieńczony, 14 minut wywoływania metodą przelewową w temperaturze 20°C). Jeśli chcesz uzyskać czułość 3200 ASA, firma Ilford oprócz Microphen poleca również wywoływacze Fotec (DD-X, HC i LC29) oraz Xtol. Nigdy jednak nie próbowałem czułości 3200 ASA.
Pozdrawiam
Heinrich
MirkoBoeddecker
Alex,
jak dotąd nie mamy w ofercie chemikaliów Amaloco, ponieważ inny sprzedawca już wcześniej postawił na tę markę i moim zdaniem to jemu należą się laury za sprzedaż tych produktów.
Z drugiej strony ten sprzedawca nigdy dotąd nie oferował produktów, które my wprowadziliśmy na rynek.
Jednak od targów Photokina 2004 sprzedawca ten ma w swojej ofercie również produkty Calbe, a od niedawna nawet filmy Foma, które przez lata zawsze odrzucał jako towary z trzeciego świata i bezużyteczne.
Właściwie masz rację. Nie ma już powodu, aby nie sprzedawać produktów Amaloco.
Pozdrawiam,
Mirko