Gast
Cześć,
siedzę właśnie w hotelu w pięknej Rumunii, niestety „jakoś” zapomniałem o filmach do mojego Rolleiflexa.
Jedyne, co oferuje lokalny sklep fotograficzny, to Azopan PS-21 w opakowaniu, które nie budzi zbytniego zaufania.
Udało mi się kupić około 20 sztuk, nie jest przecież aż tak drogi.
Teraz moje pytanie: czy w ogóle da się nim jakoś fotografować? W przeciwnym razie jutro wsiadam do pociągu do Bukaresztu i kupuję APX (lub w najgorszym przypadku jakąkolwiek czarną-białą kliszę), o ile tam taka będzie dostępna.
Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku
Richard
hambo
Myślę, że możesz tym robić zdjęcia. Do wywołania użyłbym uniwersalnego roztworu, np. D-76, i wywołałbym film próbnie przez 8–10 minut. Możesz też zrobić testy paskowe.
RomanJRohleder
Richard,
> Siedzę właśnie w hotelu w pięknej Rumunii, niestety „jakoś” zapomniałem > filmów do Rolleiflexa.
Jak to się w ogóle da?
> Jedyne, co oferuje lokalny sklep fotograficzny, to Azopan PS-21 w opakowaniu, które nie > budzi zbytniego zaufania.
Azomures. Aha, one wciąż są w sklepach fotograficznych.
http://www.azomures.com/newsite/products.shtml
>Udało mi się kupić jakieś 20 sztuk, nie jest przecież aż tak drogi.
Jak drogie?
>Teraz moje pytanie: czy w ogóle da się tym jakoś fotografować,
Nie wiem, nigdy nie używałem, nie czytałem też o doświadczeniach innych z tym produktem.
Ale: rozpakuj jedną i obejrzyj ją. Grube wady odlewu, zarysowania itp. powinny być widoczne już na filmie.
Jeśli nic więcej nie rzuca się w oczy, naświetliłbym go na ślepo przy 50 ASA, a w domu wrzuciłbym do D76 lub RODINALa na specjalnie przeznaczoną do tego próbkę.
> W przeciwnym razie jutro wsiadam do pociągu do Bukaresztu
Jak duży jest wysiłek, żeby dostać się do Bukaresztu i znaleźć tam sklep?
Roman
Gast
Cześć,
Dziękuję za waszą opinię.
Roman,
>siedzę właśnie w hotelu w pięknej Rumunii, niestety >„jakoś” zapomniałem filmów do Rolleiflexa.
Jak można coś takiego zrobić?
W domu wyjąłem filmy z walizki, jeden włożyłem do kieszeni kurtki, a drugi do aparatu, grr... i potem nie włożyłem już moich APXów z powrotem do walizki.
Ale: wyjmij każdy odlew i obejrzyj go. Grube wady odlewu, zarysowania itp. muszą być widoczne już na filmie.
Tak zrobiłem, przynajmniej jeden jest w porządku!
Jeśli nic więcej nie rzuca się w oczy, naświetliłbym go po prostu z czułością 50 ASA, a w domu wrzuciłbym do D76 lub RODINALa po specjalnie przeznaczonym do tego celu filmie testowym.
Dlaczego 50 ASA 21 DIN to przecież 100, prawda? Nie chcę, żeby były prześwietlenia czy coś w tym rodzaju.
Zrezygnowałem z Bukaresztu, bo to co najmniej 6 godzin w obie strony i szukanie.
Ale jak można by bardziej autentycznie pokazać Rumunię niż na rumuńskim materiale filmowym :angry: .
Będę musiał się chyba liczyć ze stosunkowo grubym ziarnem i niewielką ochroną przed efektem halo?
Pozdrawiam
Richard
Gast
Roman,
chciałeś przecież znać cenę, to około 0,90 euro.
Richard
Gast
Richard!
Azopan, no cóż, nie jest ostry ani drobnoziarnisty, nie jest zbyt dobry, ale o ile nie ma wad, to można nim fotografować.
Użyj ostrego wywoływacza, bo inaczej wszystko wyjdzie jak papka.
Oto przykład filmu z wadami, nie ma na celu zniechęcić, ale bardzo ładnie pokazuje, jak wygląda film.
http://hulubei.net/tudor/photography/photo...e-1500x1000.jpg
Ochrona przed promieniowaniem nie jest dobra, ale w grudniu to nie ma znaczenia, chyba że w Rumunii świeci jasne słońce.
Oleksander
Gast
Siedzę właśnie w hotelu w pięknej Rumunii, niestety „jakoś” zapomniałem filmów do mojego Rolleiflexa.
[right][post="5534"]<{POST_SNAPBACK}>[/post][/right]
Cześć Richard,
na początek (łacińskie) świąteczne pozdrowienia do Rumunii!
Gdzie dokładnie się znajdujesz? W Brașovie/Kronstadt lub Sibiu/Hermannstadt powinno być możliwe zdobycie filmu Westfilm w formacie 120.
Pozdrawiam,
Andreas (1,5 roku temu miałem w walizce wystarczającą ilość Fomapanu 120)
RomanJRohleder
Richard,
>W domu wyjąłem filmy z walizki, jeden włożyłem do kieszeni kurtki, a drugi do aparatu, grr... i potem nie włożyłem już moich APXów z powrotem do walizki.
Koszmar.
>>Jeśli nic więcej nie rzuca się w oczy, naświetliłbym go po prostu na 50 ASA i >>w domu wrzucił do D76 lub RODINALa po specjalnie przeznaczonym do tego celu filmie testowym.
Dodaj do tego „ze skróconym czasem wywoływania”.
> Dlaczego 50 ASA to przecież 100 DIN, prawda?
Bo nie wiemy, jakiemu bogu norm Rumuni oddali cześć podczas pisania swojej specyfikacji, a na pewno chcesz cieszyć się odrobiną rysunku cieni. Prawda?
> Nie chcę, żeby były prześwietlenia czy coś w tym rodzaju.
Pfft. Rumuni to przecież nie Chińczycy.
Test AHU: Weź film ofiarny i rachunek z hotelu albo stronę z „Spiegla” albo cokolwiek innego. Przyłóż film przy umiarkowanym oświetleniu i przeczytaj, co jest pod spodem. Nie idzie? Dobrze.
Długie słowa bez sensu, spójrz na poniższe zdjęcie, to przykład negatywny:
<http://blafh.de/p1010015.jpg>
> Ale jak można by przedstawić Rumunię bardziej autentycznie niż na > rumuńskim materiale filmowym
Z rumuńskimi pigmentami, samodzielnie zmielonymi i namalowanymi?
Gast
Test systemu klimatyzacji: weź kliszę testową oraz rachunek z hotelu, stronę z magazynu „Der Spiegel” albo cokolwiek innego. Przyłóż kliszę do źródła światła o średniej jasności i przeczytaj, co jest pod spodem. Nie wychodzi? No właśnie.
Długie słowa bez sensu, spójrz na poniższe zdjęcie, to przykład negatywny:
<http://blafh.de/p1010015.jpg>
[right][post="5546"]<{POST_SNAPBACK}>[/post][/right]
Roman,
w „Rechungs-Teschd” Fomapan 100 również nie wypada najlepiej. Nie miałem jednak jeszcze przypadków prześwietlenia.
Pozdrawiam,
Andreas
Gast
Andreas,
Roman ma rację, ale strona z warstwą musi koniecznie być na wierzchu.
Jeśli tego nie uwzględnię, to np. KB-Efke lub Pan-F też mi nie przejdą.
Przy okazji, Svema, która w zakresie KB ma jedynie szarą bazę, w każdym razie nie przechodzi, co warto jeszcze raz podkreślić w kontekście triacetatu Efke – szara baza to za mało.
Roland
ChristianKolinski
Pfft. Rumuni to przecież nie Chińczycy.
Test AHU: Weź film testowy i rachunek z hotelu albo stronę z magazynu „Der Spiegel” albo cokolwiek innego. Przyłóż film do źródła światła i przeczytaj, co jest pod nim napisane. Nie wychodzi? No cóż.
Długie słowa bez sensu, spójrz na poniższy obrazek, to przykład, jak nie należy robić:
<http://blafh.de/p1010015.jpg>
Muszę w końcu usunąć to nieestetyczne zdjęcie z sieci.
Gast
Witam,
żeby przejść do sedna sprawy i odnieść się do tematu: uważam, że kwestia ochrony przed efektem halo nie ma tu znaczenia, ponieważ warstwa chroniąca przed efektem halo w filmach zwojowych znajduje się z tyłu nośnika.
Problem ten dotyczy jedynie filmów małoobrazkowych, gdzie warstwa chroniąca przed efektem halo, o ile w ogóle występuje, musi znajdować się pomiędzy emulsją a podłożem, ponieważ jest ona dość wrażliwa mechanicznie, co najwyraźniej nie wszystkim producentom udaje się zapewnić.
Czy w ogóle istnieje jakiś film zwojowy, który nie ma odpowiedniej warstwy chroniącej przed efektem halo? O ile mi wiadomo, problem ten dotyczy nawet w przypadku Lucky tylko filmów małoobrazkowych?
Richard, jeśli chcesz wiedzieć, czy na tylnej stronie są jakieś naklejki, włóż film do wody – jeśli się zabarwi, wszystko jest w porządku.
Roland
Gast
Christian,
nie wyświetla mi się żadne zdjęcie, pojawia się tylko komunikat o błędzie.
Roland
ChristianKolinski
Witam,
żeby przejść do sedna sprawy i odnieść się do tematu, uważam, że kwestia ochrony przed efektem halo nie ma tu znaczenia, ponieważ warstwa chroniąca przed efektem halo w filmach zwojowych znajduje się z tyłu nośnika.
Jest to problem tylko w przypadku filmów małoobrazkowych, gdzie warstwa chroniąca przed efektem halo, o ile w ogóle jest, musi znajdować się pomiędzy emulsją a podłożem, ponieważ jest ona dość wrażliwa mechanicznie, a nie każdy producent potrafi to zapewnić.
Czy w ogóle istnieje jakiś film zwojowy, który nie ma odpowiedniej warstwy chroniącej przed efektem halo? O ile mi wiadomo, problem ten dotyczy nawet w przypadku Lucky tylko filmu małoobrazkowego?
Nie, dotyczy to również filmu zwojowego, co można było zobaczyć/przeczytać nawet w bardzo ładnie napisanej „recenzji” w kolumnie Wollsteina w magazynie SW. Dotyczy to jednak w większym stopniu filmu 35 mm, a w połączeniu z większymi wymiarami, na jakie powiększany jest negatyw 35 mm... *brrr*.
Zdjęcie
http://blafh.de/p1010015.jpg
pokazuje zresztą Lucky 400 – dla porównania znany HP5+:
http://blafh.de/p1010014.jpg
.
W przypadku Lucky'ego łączą się po prostu dwie niefortunne cechy: niemal krystalicznie czysty nośnik i żałosna (lub wręcz nieistniejąca) czułość... Wynik możemy obejrzeć w katalogu naszego gospodarza.
Christian
huehnerhose
Cześć!
Uważam wasz „test prześwietlenia” za bzdurę. Właśnie poddałem tej „próbie” film Fuji Neopan 400 i podłoże widać na nim doskonale. Nie słyszałem jednak, żeby był on prześwietlony.
Osobiście uważam, że wynik mojego filmu Lucky też był dobry. Tak, wygląda inaczej niż inne filmy, do których jesteśmy przyzwyczajeni, ale te „słabości” można wykorzystać w kompozycji. Zdjęcie z katalogu jest tego dobrym przykładem. (Proszę, nie traktujcie tego jako pretekstu do kłótni, nie chcę wywoływać wojny światopoglądowej, myślę, że temat ten został już wystarczająco omówiony)
A ostatecznie to i tak motyw jest decydujący! Jakoś gubi się to podczas czytania na forach...
Pozdrawiam
huehnerhose
P.S. Proszę po prostu zignorować drugi i trzeci akapit, chodziło tu o pomoc Richardowi w sprawie jego filmu, a nie o rozmowę na temat poglądów i szczęścia :angry:
ChristianKolinski
Cześć!
Uważam wasz „test premierowy” za bzdurę.
I tak właśnie jest – o ile producent filmu nie zaspał na wszystkich frontach.
Ale w przypadku Lucky najwyraźniej tak właśnie było. No cóż, jeśli na początku przyszłego roku znajdę czas, to zdjęcie zniknie.
RomanJRohleder
Sebastian,
to ostre słowa. Ale najwyraźniej nikt jeszcze nie wyjaśnił ci różnicy między „Teschts” a „Tests”. Szkoda, twoja strata.
Rainer miał wątpliwości, chodziło o szybki, obrazowy, prosty eksperyment, nic więcej.
>(Proszę, nie traktuj tego jako pretekstu, nie chcę teraz wywoływać wojny światopoglądowej, >myślę, że temat został już wystarczająco omówiony)
W takim razie dlaczego w ogóle o tym zaczynasz?
Roman
huehnerhose
Cześć Roman,
muszę przyznać ci rację pod dwoma względami: naprawdę nie znam tej różnicy i nie widzę sensu w tym, dlaczego propaguje się takie rzeczy, które w praktyce nie mają żadnej wartości.
Po drugie, to prawda, że w tym miejscu nie powinienem był wypowiadać się na temat filmu „Lucky”. Jestem po prostu zły, że ten film zawsze służy jako bezrefleksyjny przykład negatywny, a ja nigdy nie powiedziałem o nim ani jednego pozytywnego słowa.
Sebastian
RomanJRohleder
Sebastian,
skąd ci ten pomysł, żeby mówić o „nieprzemyślanej” ocenie?
To, że nie zgadzasz się z jakąś opinią lub że jest ona sprzeczna z twoim odczuciem, nie oznacza jeszcze, że jest ona nieprzemyślana lub wyciągnięta z kapelusza.
Nie znasz tej historii, prawda? Najpierw materiał ten jest sprzedawany jako nowy produkt profesjonalny w najniższej cenie, potem reklamowany jako odpowiedni dla początkujących, by w końcu trafić na rynek artystyczny. To dość nieprzemyślany i mało spójny obraz sytuacji.
Roman
Gast
Cześć,
To prawda, że nie wychodzi mi tak, jak na przykładzie – jak w ogóle udaje się uzyskać tak apetyczne zdjęcia?
U mnie wszystko zawsze wygląda dość surowo i rzeczowo, a nie tak cudownie kremowo.
Bardzo dziękuję
Willi