Spróbuję to sprawdzić z innym filmem i przy ściśle kontrolowanych ustawieniach. Ustawienia odległości były jednak za każdym razem prawidłowe na skali obiektywu (Rolleiflex 6008, obiektywy 80 mm i 150 mm).
?
Czy to ten nowo nabyty model 6000? W pierwszej kolejności przeprowadziłbym test ostrości przy użyciu filmu Kodak/Ilford (przy pełnym otwarciu przysłony, ze statywu, przez matówkę), aby raz na zawsze wyjaśnić tę kwestię.
Nawet Rolleiflex nie jest odporny na to, że poprzedni właściciel go zepsuł. Słyszało się już o wypukłych tarczach regulacyjnych, niezamontowanej prowadnicy filmu w kasecie, zamontowanej prowadnicy filmu przeznaczonej do tylnej ścianki zamiast do magazynka i tak dalej.
Zdecydowanie nie polegałbym na skali pomiarowej.
?
To, że przy głęboko osadzonych motywach wszystko jest nieostry nawet przy f11, stanowi jednak zagadkę i sprawia, że zrozumiałe jest, iż podejrzewasz film. W tym przypadku ja też bym tak zrobił.
Zakładam, że nie fotografowałeś z ręki z czasem naświetlania 1/60 lub 1/30. ;-)