MirkoBoeddecker
...a może statek jednak przepłynął przez Kanał Sueski?
Biorąc pod uwagę czas, jaki to zajęło, zakładamy, że popłynął przez Przylądek Horn i inne okrężne drogi, ale w końcu nasze ADOLIGHTS jednak dotarły.
Wszystkie zaległe zamówienia na zestawy 3x, komplety oraz pojedyncze lampy spiralne zostaną zrealizowane od jutra.
Lampy są teraz lepiej zapakowane – to był jeden z powodów opóźnienia.
Najpierw musieliśmy zlecić wykonanie narzędzia do formowania elementów styropianowych.
Pierwsze testy upadkowe z wysokości 2,50 metra (nasze sufity nie są wyższe) ADOLIGHTS przeszły pomyślnie w swoich nowych pudełeczkach.
Dzięki temu uszkodzenia transportowe powinny ostatecznie odejść w przeszłość.
Pozdrawiam,
Mirko
Stagirit
Jak długo trwa rozgrzewanie tych lamp?
Czy można je zasilać za pomocą elektronicznego ballastu, aby uzyskać wyższą częstotliwość?
(Bo przy 50 Hz nadal dość mocno migoczą)
MirkoBoeddecker
Czas rozgrzewania zależy – kto by pomyślał – od temperatury otoczenia.
Gdy żarówki są już lekko ciepłe w dotyku, osiągają temperaturę barwową około 5000 K, ale ich jasność nadal nieco rośnie, aż stają się tak ciepłe, że „ledwo można je dotknąć”.
Dzieje się tak mniej więcej po 10 minutach świecenia.
Wtedy osiągają pełną moc.
Na początku emitują około 5200 K, a potem spadają do 5000 K.
Nie zmieniałbym częstotliwości – w takim przypadku na pewno wygaśnie gwarancja, a także certyfikat CE.
„Podejrzewam” jednak, że to działa, ponieważ można je również zasilać za pomocą transformatora w USA. Nie zauważyłem jednak migotania ani przy 50 Hz, ani przy 60 Hz.
Pozdrawiam,
Mirko
Richard
Cześć!
Nie mam pojęcia, co to za cudowne lampy, ale na pierwszy rzut oka wygląda mi to na świetlówkę. Świetlówka potrzebuje jednak statecznika, który jest albo zamontowany osobno, albo – tak jak w przypadku lampy Adox i podobnych pod względem konstrukcji żarówek energooszczędnych – wbudowany w trzonek lampy (w przeciwnym razie musiałoby być jeszcze jedno). :rolleyes: Byłbym bardzo zaskoczony, gdyby w środku znajdował się transformator, czyli cewka dławiąca, kondensator przeciwzakłóceniowy, lampa zapłonowa i wyłącznik bimetaliczny, co powodowałoby typowe „migotanie świetlówki”. Znajduje się tam więc elektroniczny statecznik (EVG), a pytanie o wyższą częstotliwość pracy staje się bezprzedmiotowe. Zgodnie z opisem działania EVG nie próbowałbym też łączyć dwóch takich urządzeń szeregowo –
Wikipedia EVG.
Pozdrawiam
Richard
MirkoBoeddecker
Cześć Richard,
To nie są żadne cudowne żarówki.
W fabryce produkującej zwykłe żarówki energooszczędne zlecamy produkcję małych serii, które są wypełnione innym gazem i dzięki temu emitują światło o temperaturze 5000 K.
Tradycyjne świetlówki emitują różne temperatury barwowe, w zależności od tego, czy są to światła ciepłe, zimne czy zbliżone do światła dziennego, ale niestety nigdy nie zapewniają wymaganych 5000 K światła dziennego do fotografii.
Tradycyjna lampa dzienna stosowana np. w uprawie roślin ma około 6400 K.
Aparaty fotograficzne i filmy nie są do tego dostosowane.
To sprawia, że lampy te są stosunkowo droższe.
Małe serie i za każdym razem całkowita reorganizacja produkcji w fabryce.
Pozdrawiam,
Mirko
Gast
Cześć Mirko,
Właśnie sam stwierdziłeś, że to nie są żadne cudowne żarówki, a słowo „drogie” też wyszło z twojej klawiatury :rolleyes: Jeśli porównam je z markowymi żarówkami znanych producentów elektroniki, to u was za żarówkę z małej serii naprawdę nie przepłaca się. W porównaniu z „żarówkami pełnospektralnymi” u sprzedawcy z Hirschau wasze żarówki mają naprawdę przystępną cenę...
Chociaż wszelkie porównania są nadal nieadekwatne, ponieważ model 5000K/1600lm jest dostępny wyłącznie u was.
Więc, chylę czoła!
Richard
Gast
Richard,
Są tanie (przynajmniej pod jednym względem), ale czy są opłacalne – to się jeszcze okaże.
Żarówki oferowane przez „producentów elektroniki” po prostu nie pochodzą z Chin, co wynika z trasy transportu.
Być może ma to wpływ na jakość, co wyraźnie widać na przykładzie tej tandety od Lucky.
Czy należy wspierać nasz upadek gospodarczy poprzez ciągłe kupowanie jakichkolwiek chińskich produktów, to już inna kwestia.
Hans
Goetz
Gdzie ta lampa jest produkowana???
Ale także różni inni dostawcy produkują w Chinach. Wiem, że Megaman, Ikea i jeszcze kilka innych firm podobno zlecają tam produkcję.
Jakość jest różna. Megaman np. jest stosunkowo drogi, ale za to wysokiej jakości. Interesuje mnie też Fotola. Chyba będę musiał zamówić jedną, żeby móc ją ocenić.
W każdym razie ważne jest zużycie energii i zgodność z podanymi wartościami.
5000 kelwinów w panelu oświetleniowym Dialeuchtpult pochodzi od firmy Phillips, ale na opakowaniu jest napisane „made in...”, więc również z Azji.
Ciekawe byłoby, jakiego rodzaju świetlówki zostały użyte – dwie, trzy czy pięć pasm?
Pozdrawiam, Goetz
MirkoBoeddecker
Hans,
przepraszam, ale muszę się z tym nie zgodzić.
Nasz „upadek gospodarczy” – o ile w ogóle można o nim mówić – nie ma związku z gospodarczym rozkwitem Chin.
Wręcz przeciwnie – w zasadzie powinniśmy na tym skorzystać, dostarczając im produkty najwyższej jakości, a w zamian otrzymując (w pierwszym etapie) tanie towary masowe.
Ponadto dużą część naszego standardu życia zawdzięczamy właśnie tej strukturze dochodów.
Ten kraj cierpi na wszystkie możliwe dolegliwości związane z samym sobą i swoją manią regulacyjną – ale na pewno nie z powodu światowego handlu. To właśnie handel światowy uczynił nas niegdyś potęgą, kiedy nasze produkty były jeszcze bardziej konkurencyjne. Gdyby Niemcy nie eksportowały z takim sukcesem przez wiele lat (lub gdyby inne rynki nie otworzyły się na nasze produkty), znaczna część naszego dzisiejszego dobrobytu, również w sferze społecznej, byłaby nie do pomyślenia.
To nie izolacja rynków pomoże Niemcom stanąć na nogi, lecz wzrost wydajności i jakości, innowacje oraz inwestycje.
Musimy znów wytwarzać produkty, które są tak dobre i tak niedrogie, że rynek światowy będzie się o nie bił, i znów z powodzeniem eksportować je na cały świat. Jeśli nam się to nie uda, to coś jest nie tak z krajem i jego gospodarką, a raczej z warunkami społecznymi (polityką), ale nie z tymi, którzy pokazują nam, jak to robić lepiej.
Protekcjonizm to długoterminowy upadek każdej gospodarki. Socjalizm bloku wschodniego dał nam tego przykład.
Chińczycy oferują nam wysoką jakość za uczciwą cenę w ramach organizacji pracy przypominającej rzemiosło. Niemiecki producent uznał, że jest zbyt szlachetny, by w ogóle rozmawiać o ilościach. Nie zaproponował nam nawet ceny, tylko skierował nas do hurtowni, która oczywiście nie może zaoferować tego produktu, bo on jeszcze w ogóle nie istnieje.
(Wszystko to należy rozumieć w kontekście wypowiedzi Hansa, który założył „upadek gospodarczy” i jako jego przyczynę wskazuje import z Chin.
Myślę, że nasze tegoroczne wskaźniki, zwłaszcza w handlu zagranicznym z Chinami, wcale nie są aż tak złe. Czy ktoś ma pod ręką aktualne statystyki?)
Mirko
Gast
Mirko,
nie mówiłem o izolacji rynku, ale dopóki istnieje alternatywa w postaci sklepów, w których produkuje się i konkuruje na akceptowalnych warunkach, wolę właśnie ją.
Po co miałbym podcinać gałąź, na której siedzę?
Nawiasem mówiąc, socjalistyczna gospodarka planowa upadła nie dlatego, że była odizolowana, ale dlatego, że a) marnowano zasoby, :rolleyes: zbyt mała część dochodu narodowego trafiała na inwestycje, a tym samym na dobra konsumpcyjne, opiekę społeczną i cele państwowe.
Ponadto ignorowano rzeczywistą sytuację gospodarczą i stan parku maszynowego pod kątem ryzyka zużycia.
Problem polegał na tym, że „zaopatrzenie ludności” przedkładano nad kwestie ekonomiczne, aby ukryć fakt, że kraj pozostawał w tyle za światową gospodarką, co samo w sobie potęgowało ten stan rzeczy.
Nie ma to nic wspólnego z izolacją, a jedynie z tym, że stosunkowo wysokie wydatki nie były równoważone odpowiednimi dochodami.
Negatywnym skutkiem izolacji byłoby jedynie opóźnienie technologiczne i bardziej ograniczony (choć bardziej równomierny) wzrost gospodarczy.
Nie spadłoby się w przepaść, ponieważ poziom techniczny i tak wkrótce stałby się znany.
Wniosek:
Izolacja zapewniłaby większe bezpieczeństwo, przy pewnym obniżeniu poziomu dobrobytu.
Hans
Gast
Nie wiem, skąd się tam wziął ten emotikon, ale oczywiście nie uważam tego za marnotrawstwo B)
PhilippReichmuth
Musimy znów wytwarzać produkty tak dobre i tak niedrogie, że rynek światowy będzie się o nie przepychał, i znów z powodzeniem eksportować je na cały świat.
Raczej „dalej” niż „ponownie”; Niemcy są obecnie największym eksporterem towarów na świecie.
MirkoBoeddecker
Super. To daje nadzieję.
A wiesz może coś na temat bilansu handlowego z Chinami?
Mirko
cfb_de
Mirko,
to była naprawdę złośliwa uwaga :-) Zwłaszcza że jesteś, że tak powiem, osobą zainteresowaną, bo chodzi o twoją firmę. SCNR.
Nie zmienia to jednak faktu, że tę lampę w tej cenie można kupić tylko u was. A do tego w ładnym kartonie ADOX. Gdybym czegoś takiego potrzebował, bez wahania bym to zamówił. Chociaż... Zastanowię się nad tym do poniedziałku. Pakietu przecież jeszcze nie wysłaliście.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Gast
Mirko,
wiem o tym. Ale jeśli dobrze pamiętam, bilans handlowy wynika w dużej mierze z tekstyliów, chociaż ludzie tacy jak ty z zapałem pracują nad tym, by to zmienić B)
Nie ma jednak powodu, by martwić się, że niemieckie (europejskie...) produkty nie będą poszukiwane na rynku światowym. Nie chciałem nic więcej powiedzieć.
Czy macie otwarty 27 grudnia? Będę wtedy w Berlinie, odbieram teściów z pociągu i ewentualnie wpadłbym do was, zabrałbym kilka lamp i zrobił coś w sprawie bilansu handlowego :)
Philipp
MirkoBoeddecker
Tak, zawsze mamy otwarte, o ile pozwala na to prawo.
W końcu potrzebuję każdego grosza, żeby pod koniec miesiąca wypłacić pensje, a 27. to cholernie blisko końca miesiąca :-)
W najgorszym razie znowu będę sam w sklepie, ale dopóki jestem w stanie chodzić, mamy otwarte.
Mirko