Gast
Cześć,
Ilford DDX dał całkiem niezłe wyniki przy czułości 3200. Teraz ten płyn jest niedostępny, a źródło być może nawet wyschło. Jaka może być alternatywa?
Próby z ATM, RODINALem (!), Adoluxem i Neofinem poszły na marne.
Czy ktoś ma jakąś propozycję? A może ktoś próbował wywoływacza Kodak T-Max? Jakieś wskazówki?
Będę wdzięczny za każdą wskazówkę
MirkoBoeddecker
Hmm, jeśli nie byłeś zadowolony z wyników ATM i ADX, to musiałbym wiedzieć, co dokładnie rozumiesz przez „przyzwoite” w porównaniu z „na nic” ;)
Na przykład: ziarnistość, czułość, odcienie szarości, plastyczność i inne właściwości.
W przeciwnym razie nie wiem, co mógłbym Ci zaproponować jako alternatywę.
Ilford ogłosił, że „wkrótce” zamierza ponownie dostarczać DDX.
Mirko
Myślałeś kiedyś o Promicrolu?
Roman
Masz na myśli Delta 3200? Mi też jeszcze nie udało się uzyskać na nim dobrych wyników.
Ale TMax 3200 działa bardzo dobrze z Calbe A49 (naświetlony na EI3200 i wywołany w roztworze A49 1+1 w temperaturze 20°C przez ok. 20–25 minut – zależy to trochę od własnego rytmu pracy itp., ja obecnie stosuję 23 minuty, wylewam pierwszą minutę, potem co 30 sekund do 10. minuty, a potem co minutę). Z TMax 3200 żaden inny wywoływacz, który wypróbowałem (w tym Emofin, LC29, Microphen, ID11 i XTOL), nie dał tak dobrych wyników. Niedawno dostałem od znajomego 1 butelkę wywoływacza T-Max, ale najpierw wypróbowałem go z TMax 3200, który był znacznie ciemniejszy niż z A49, światła były bardziej prześwietlone (również poddane naświetlaniu przy 3200 w tych samych warunkach i wywołane zgodnie z zaleceniami producenta), a rysunek cieni był niewiele lepszy.
Dla mnie A49 pozostaje najlepszym wywoływaczem do pushowania i wysokich prędkości!
Roman
PS: Jeśli klikniesz na mój link poniżej, w sekcji „Live!” znajdziesz mnóstwo przykładów moich wyżej wymienionych kombinacji – są to jednak wyłącznie skany negatywów, a tylko te od Steve'a Wynna zostały wykonane skanerem do negatywów (KonicaMinolta DS IV), reszta skanem płaskim (stąd częściowo gorsza jakość obrazu z zaszumionymi cieniami – zostaną one ponownie zeskanowane i zastąpione, gdy będę miał czas).
Roman
Jeszcze jedna uwaga: właśnie wrzuciłem do galerii dwa zdjęcia porównawcze (mam nadzieję, że nie jest to sprzeczne z zamysłem galerii, Mirko?): ten sam aparat, ten sam obiektyw, ten sam koncert, to samo oświetlenie, to samo naświetlanie, może 20 minut różnicy między zdjęciami; raz TMax 3200 w A49, raz w wywoływaczu TMax; Ziarna oczywiście trudno tu ocenić, ale myślę, że widać (zwłaszcza w rysach twarzy), że wywoływacz TMax nie oddaje tak dobrze świateł, które wydają się jakoś mniej zróżnicowane; w cieniach jest odrobinę lepszy, ale to tylko Nuance...
Wolf_XL
...Niedawno wywołałem swój pierwszy film 120 Delta 3200 (naświetlony jak 1600/24 min A49 1+2). Zaskoczyło mnie przede wszystkim drobne ziarno. Mogę tylko powiedzieć, że drzemie w nim jeszcze ogromny potencjał. Dla mojego Dunco negatywy były jeszcze odrobinę za miękkie – w Homrichu (Kondensorger?) wypadły już lepiej. Następnym razem użyję rozcieńczenia 1+1 i ponownie wydłużę czas wywoływania dla 1+1 o około 10–15%. Myślę, że wtedy będzie dobrze...
Gast
Tylko nie używaj wywoływacza T-Max do filmu Delta 3200!
Wyniki będą jeszcze gorsze niż w przypadku TMZ w tym roztworze.
StefanHeymann
Kilka razy czytałem, że Delta 3200 ma się dobrze sprawdzać w roztworze HC-110 o stężeniu „A”. Możesz to też kiedyś wypróbować.
Pozdrawiam, Stefan
Gast
Cześć,
dzięki za wasze wskazówki 😊
1. Mirko: Delta 3200 nie radzi sobie zbyt dobrze z oddaniem cieni – w ciemnych partiach nie widać nic przy ustawieniach ATM lub ADX (poza tym to bardzo delikatny film!). Ziarno nie jest dla mnie aż tak ważne w przypadku średniego formatu i lubię je, mając na uwadze Fernanda Raussera – w przypadku małego formatu czasami bardzo. Promicolu jeszcze nie próbowałem, może sprawię sobie buteleczkę, jak będę w przyszłym tygodniu w Berlinie i i tak muszę do was zajrzeć. Jak już mówiłem, chcę też naświetlać na 3200.
2. Roman: Dzięki za zdjęcia, wyglądają dobrze, tylko chodziło mi o Ilforda: cienie na Delta 3200 przy wypróbowanych wywoływaczach – nic, światła no cóż, ogólnie odpad. A z Delta nie zaprzyjaźniłeś się. Ale mam go jeszcze sporo.
3. Wolf: Jestem w tej kwestii trochę wybredny… naświetlanie jak xyz? Nie lubię tego. Film 400 powinien działać jak 400, a 3200 jak 3200. Do tej pory zawsze znajdowałem odpowiednie połączenie. Jeśli nie spełnia oczekiwań, nie potrzebuję ani filmu, ani wywoływacza. W tej kwestii jestem surowy.
4. Tak, Stefan, tak zrobię.
Prawdopodobnie wypróbuję też Spur, a może nawet Promicol. Nawet jeśli jego opis w katalogu nie do końca mnie przekonuje. Ale chętnie się uczę.
Wszystkim wam bardzo dziękuję
Thomas N
Stagirit
3. Wolf: Mam w tej kwestii swoje zasady… Nie lubię przeprowadzać naświetlania tak jak xyz. Film o czułości 400 powinien działać jak film o czułości 400, a 3200 jak film o czułości 3200. Do tej pory zawsze udawało mi się znaleźć odpowiednią kombinację. Jeśli to nie działa, nie potrzebuję ani tego filmu, ani tego wywoływacza. W tej kwestii jestem bezkompromisowy.
Ale raczej nie znajdziesz filmu, który naprawdę tak się zachowuje, czułość jest tylko względna w stosunku do średniej (chociaż w przypadku wielu filmów nie rozumiem, jak ta wartość została ustalona).
To, co bardzo cenię w Ilfordzie, to fakt, że w końcu zrozumieli, że film o wysokiej czułości ma sens tylko jako film zwojowy. Delta 3200 ma wielowarstwową budowę, ponieważ Ilford próbuje w ten sposób poradzić sobie z większym zakresem kontrastu; czy im się to udaje, pozostaje kwestią otwartą. W każdym razie wolę model 3200 od TMZ firmy Kodak, po pierwsze ze względu na format, a po drugie dlatego, że Kodak zachowuje się mglisto na szarych powierzchniach i nie zapewnia ostrości krawędzi.
Ale,
suum quique, jak mawiają łacini.
Gast
Cześć Wolf,
To z tą średnią wartością szarości jest oczywiście prawdą. Zostało to wyczerpująco wyjaśnione na innym forum przez osoby znające się na rzeczy. Idealną wartość szarości można uzyskać tylko w gęstej mgle o godz. 12. Ale wtedy cienki, gęsty lub niezrównoważony negatyw jest jednak wynikiem pomiaru ekspozycji. Zazwyczaj mierzę za pomocą Lunasix + telekonwerter (mglisty wizjer) z rzeczywistą czułością filmu. I to działa świetnie – pomijając rozbieżne zalecenia dotyczące wywoływania. Jeśli jednak specyfikacja techniczna mówi mi, że nie osiągnę tej czułości, nie wkładam tam filmu i nie eksperymentuję z nim, tylko biorę film 1600 lub 400 z odpowiednim płynem i oczywiście znowu Lunasix. Przy integralnym pomiarze motywu często można odnieść wrażenie, że czułość jest nieprawidłowa – tak, w przypadku Beli z podwójnym ekspozycją trzeba to przyznać – ale nigdy nie przeprowadziłbym prześwietlenia całej rolki. Ale jasne: każdy ma swoje upodobania (jestem z Ostwestfal, a nie z Latium).
Bez urazy
i pozdrawiam
ThomasN
RomanJRohleder
Thomas,
>ale nigdy nie prześwietliłbym całego filmu.
Nie robisz tego też przy naświetlaniu przy nominalnej czułości – traktujesz film właściwie, niezależnie od warunków panujących w obcym laboratorium i dostosowując się do *swoich* warunków.
Roman
Gast
Roman,
Całkowicie się z Tobą zgadzam. To przecież ja jestem tym, który podczas naświetlania zwraca uwagę na czułość znamionową i stanowczo sprzeciwia się przekształcaniu modelu 3200 w 1600.
Pozdrawiam, Thomas
MirkoBoeddecker
Ilford DDX jest znów dostępny.
To było nieporozumienie.
Myśleliśmy, że Ilford sam uzupełni zapasy, a Ilford sądził, że złożymy nowe zamówienie.
Uznajmy to po prostu za dowód na to, że forum naprawdę pomaga.
Pozdrawiam,
Mirko
cfb_de
Thomas,
sam jesteś sobie winien. Kto nie chce się uczyć, musi po prostu ponieść konsekwencje. Na pomidorach w supermarkecie też czasem widnieje napis „pomidory koktajlowe”, więc w środku jest przecież koktajl pomidorowy. Prawda?
Powszechnie wiadomo, a producenci filmów też to przyznają, że czułość nominalna wydrukowana na opakowaniu to co najwyżej fajny pomysł na określone warunki naświetlania i wywołania wybrane przez producenta filmu. W razie potrzeby nie należy kierować się normami DIN/ISO, lecz wykonać reprodukcję strony gazety i wywołać ją w Eukobromie. Szczególnie firma Ilford nie zasłużyła sobie w tym zakresie na pochwały: właśnie modele FP3 i HP4 miały o jeden stopień gorszą czułość, a następnie zostały ponownie oznaczone, aby lepiej prezentowały się na półkach sklepowych.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Gast
Cześć Mirko,
szkoda – zamówiłem 2 litry DDX z innego źródła i udało mi się też zdobyć RODINAL. Wszystko się dobrze ułożyło.
Pozdrawiam
Thomas N