kalleschwa
Witam wszystkich,
mam około 20 rolk filmów Agfa APX 400, które dostałem w prezencie, wszystkie naświetlone na czułość 400 ASA. Ponieważ nie mam żadnego doświadczenia z tym filmem, a przy udanych ujęciach chciałbym uzyskać powiększenia w formacie 30x40, zależy mi oczywiście na pewnej ostrości, ale nie chcę też, żeby ziarno było zbyt wyraźne.
Myślę, że ADX A+B byłby całkiem dobrym rozwiązaniem. Ponieważ i tak chciałem wypróbować ten wywoływacz, mam już przed sobą oba opakowania.
W dołączonej tabeli przeczytałem, że w tym przypadku osiąga się czułość tylko 250 ISO. Nie znam się na tym zbyt dobrze: skoro przeprowadziłem już naświetlanie na 400 ISO, muszę jakoś dostosować podany czas, czy może jednak użyć innego wywoływacza, np. Neofin Blau.
Byłoby miło, gdyby ktoś mógł mi pomóc.
Z góry dziękuję.
Kalle
kalleschwa
Cześć,
skoro nikt nie miał żadnej wskazówki, postanowiłem spróbować i wywołałem film Agfa APX w roztworze ADX A+B przez 11,5 minuty zamiast zalecanych 9,5 minuty.
Otrzymałem bardzo dobrze zarysowane, nadające się do druku negatywy, więc zakładam, że czas naświetlania jest mniej więcej odpowiedni. Ale to ziarno!!!!! :D
Pierwsze odbitki próbne w formacie 18x24 są akceptowalne, choć z pewnymi zastrzeżeniami. W porównaniu z moimi innymi wynikami (T-Max 400 w X-Tol 1:2) oraz odbitkami porównawczymi w formacie 30x40, na filmie Agfa 400 widać ziarno, które znam z filmu T-Max 3200, a właściwie jest ono jeszcze większe. Również ostrość krawędzi pozostawia wiele do życzenia.
Teraz naprawdę nie wiem, co dalej z moimi filmami Agfa 400 naświetlonymi na 400 ISO. Ponieważ wywoływacz jest ogólnie dość dobrze oceniany, wykluczam go jako przyczynę. Czy gruboziarnistość wynika z niewielkiego podkręcenia, czy też film sam w sobie jest tak gruboziarnisty? Nie mam pojęcia, ponieważ w przeszłości nie zajmowałem się ani tym filmem, ani tym wywoływaczem. Nie mam już filmów do przetestowania, a nie chcę zepsuć tych, które zostały naświetlone.
Byłbym bardzo wdzięczny szanowanej społeczności, gdyby ktoś polecił mi wywoływacz, który pozwala uzyskać nieco mniej ziaren na filmie Agfa 400.
Stagirit
Sam jeszcze nie pracowałem z filmem APX 400, ale z mojego doświadczenia z innymi filmami Agfapan mogę cię tylko ostrzec, że nie będzie ci łatwo osiągnąć ten kompromis.
Możesz spróbować następującego rozwiązania:
Wywołaj w RODINALu 1+50, w temperaturze 20°C przez 16 minut. Prawdopodobnie będziesz musiał jeszcze zastosować środek osłabiający.
Wywołanie z opóźnieniem, to znaczy zaczynasz od wywoływacza (RODINAL 1+25) o temperaturze około 12°C i wywołujesz film przez około 45–60 minut, a potem podgrzewasz go w łaźni wodnej do 20°C. Pojemnik musi być hermetyczny i zamiast zwykłego powietrza powinien zawierać gaz ochronny, aby zapobiec utlenianiu. Ja sam znam tę metodę tylko od mojego ojca, który wywoływał w ten sposób film FP4, uzyskując niezwykle drobne ziarno w wynikach i dobrą ostrość krawędzi.
Jednak testowanie i sam proces wywoływania są niezwykle pracochłonne.
Najlepszym rozwiązaniem jest prawdopodobnie wywoływacz dwukąpielowy, który można kupić w Impex lub samodzielnie przygotować:
Wywoływacz dwukąpielowy na Fotolaborinfo
kalleschwa
Tak, bardzo dziękuję, ale właśnie przy użyciu dwuskładnikowego wywoływacza Photoimpex uzyskałem wyniki, które mnie nie zadowoliły.
arothaus
Cześć Kalle,
jaką wersję APX400 masz, starą czy nową? Mówi się, że stara ma znacznie grubsze ziarno niż nowa. Ja mam doświadczenie tylko z nową wersją w formacie 120. W RODINALu (1+50, 19,5 (!) stopni Celsjusza) lub też w R09 wychodzi bardzo ładnie i do formatu 30x40 nie miałem jeszcze żadnych problemów z ziarnem. Niestety, teraz to już nie ma znaczenia...
Pozdrawiam,
Andreas
Roman
Więc APX400 jest/był, obok Forte 400, królem filmów tej klasy na rynku (no dobrze, „nowy” jest może odrobinę delikatniejszy, ale wciąż ma grubsze ziarno niż TriX, HP5+ i tym podobne); do tego w porównaniu z innymi ma mniejszą rzeczywistą czułość, więc praktycznie już przy EI 400 trzeba go podkręcić -> jeszcze więcej ziarna....
Calbe A49 jest zazwyczaj zalecany jako pierwszy wybór, jeśli chodzi o najdrobniejsze ziarno i możliwie pełną czułość nominalną w przypadku filmów 400 (nie wypróbowałem jednak jeszcze tego wywoływacza z APX 400, ponieważ film ten już dawno został u mnie zastąpiony przez Neopan 400...)
kalleschwa
Wielkie dzięki wszystkim za wyczerpujące wyjaśnienia!
No cóż, podejrzewam, że to nowe filmy, bo termin ważności to 2009 lub 2010 rok.
Być może jestem tak rozpieszczony moim dotychczasowym standardem, że teraz tak negatywnie to odbieram. Jednak to był T-Max, a nie Tri-X. Jeśli tak jest, to źle wykorzystałem ten film – do fotografii ulicznej.
No cóż, chyba zaopatrzę się w Calbe A 49 i go przetestuję. Znajomy poleca mi w mailu Emofin, ale nie do końca wierzę, że jest tam duża różnica w porównaniu z ADX.
Kalle
cfb_de
Cześć kalle,
Więc w porównaniu z TMax400 nie jesteś zadowolony z ziarnistości? Negatywy z APX400 najwyraźniej dały się dobrze wywołać i były dobrze zarysowane.
Tak... Można powiedzieć tylko jedno: na własne oczy widziałeś różnicę między filmami z kryształami płaskimi (TMax) a emulsjami sześciennymi (APX)... A ten z kryształami płaskimi był jeszcze zanurzony w uznanej emulsji z drobnym ziarnem, podczas gdy ten klasyczny nie...
Jasne, APX400 jest raczej jednym z tych gruboziarnistych nawet wśród filmów sześciennych (Classic-400 mógłby go jeszcze przebić), ale nawet emulsje klasyczne z drobnym ziarnem, takie jak HP5+, Neopan400 czy TriX, będą miały jeszcze grubsze ziarno niż TMY.
Chociaż nawet z HP5+/RODINALem mogę uzyskać odbitki z drobnym ziarnem. Jednak w tym przypadku do odbitek 40x40 potrzebuję już średniego formatu, podczas gdy TMY/HRX-II radzi sobie z tym już w formacie 35 mm. Oba @400ASA.
W przypadku małego formatu dla mnie koniec na HP5+/HRX-II/250 ASA. Aby uzyskać więcej, stosuję TMY lub też celowo dążę do uzyskania efektu reportażowego. Wtedy stosuję HP5+/RODINAL/800 ASA.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
Roman
Jeśli używałeś tego filmu do fotografii ulicznej, ziarnistość nie powinna w ogóle przeszkadzać – w tym przypadku jest to przecież nieodłączny element stylu...
Gast
ADX to dwuskładnikowy wywoływacz, a nie wywoływacz dwukąpielowy. Więcej informacji można znaleźć tutaj:
http://www.adoxfilm.de/html/adolux_adadox_x.html
Wykorzystałem już dwa podwójne opakowania ADX z różnymi filmami. Ogólnie rzecz biorąc, informacje zawarte w instrukcji są wiarygodne. Dotyczy to zarówno czasów, jak i podanych czułości. W tabeli oceniono poszczególne kombinacje filmu i wywoływacza. Jeśli zależy nam na przekonujących wynikach, moim zdaniem należy interpretować te informacje w następujący sposób: godne polecenia = są lepsze rozwiązania. Wyniki uzyskane z APX100 są naprawdę „bardzo godne polecenia”. Nowy APX400 ma znacznie drobniejsze ziarno niż stary. Przy użyciu RODINALU 1+50 i A49 1+1 uzyskuje się bardzo dobre wyniki, co zostało już zauważone w innym miejscu. Należy również pamiętać, że wiele wywoływaczy zwiększających ostrość jest zalecanych tylko dla filmów do 200 ASA.
Pozdrawiam,
Otto Beyer!
kalleschwa
Cześć Roman, cześć Franz i wszyscy inni,
w zasadzie macie rację, że w fotografii ulicznej nie do końca tak to wygląda.
Te zdjęcia są częścią dłuższego projektu, który realizuję od 3-4 lat i który w przyszłości ma przerodzić się w większą wystawę. Do tej pory fotografowałem głównie na T-Max 400 lub Tri-Xpan i w porównaniu z nimi pierwszy z 22 wywołanych przeze mnie filmów Agfa wypada po prostu słabo. W przypadku pozostałych filmów postaram się uzyskać nieco lepszy efekt.
Wiem, że w takiej sytuacji nie powinno się zmieniać materiału. Ale te Agfy dostałem w prezencie i leżały u mnie nieużywane, więc po prostu zadziałała naturalna skąpstwo.
Z wielu świetnych rad spróbuję więc z ATM 49 1:1. Właśnie przygotowałem roztwór, jutro zaczynam.
Pomysł z domową zupą ojca Stargirita uważam zasadniczo za bardzo interesujący, ale w tej chwili, przy moim codziennym stresie związanym z zarabianiem pieniędzy, niestety nie mam na to czasu.
kalleschwa