william5
Potrzebuję porady w następującej sprawie:
W przypadku papieru Polywarmtone na końcu uzyskuje się lekko różowawy odcień tła. Jest on widoczny tylko na białym tle, na przykład na nie naświetlonej krawędzi.
Papier jest obrabiany przy użyciu następujących środków chemicznych:
- N120 S – 1,5 do 2 minut
- kąpiel zatrzymująca (woda z dodatkiem octu lub bez) – 30 sekund
- A 300 – od 6 do 10 minut
- płukanie – od 8 do 60 minut
Wartości „do” oznaczają, że wypróbowałem wszystkie opcje w tych przedziałach czasowych, a mimo to nadal pojawia się ten nalot.
Co więc zrobić?
Z góry dziękuję, Jens
MirkoBoeddecker
Cześć Jens,
Na początek przedłuż znacznie czas utrwalania przy użyciu A300 lub zastosuj bardziej agresywny utrwalacz.
Jeśli to nie pomoże, spróbuj krótko wybielić papier mocno rozcieńczonym wybielaczem.
8–10 minut to za mało dla papieru Polywarmton, ale wystarczające dla większości innych rodzajów papieru.
Mój osobisty, niepotwierdzony przez firmę Forte, minimalny czas utrwalania wynosi 15 minut w
ADOFIX 1+6. Nie zaobserwowałem żadnego zżerania świateł.
Pozdrawiam,
Mirko
heinrich
Cześć Mirko, cześć Jens,
Czasy utrwalania podane przez Mirko wydają mi się jednak dość długie. Forte podaje następujące wartości:
3–4 minuty w przypadku zwykłego utrwalacza (np. Adofix 1+9) lub 1,5–2 minuty w przypadku utrwalacza szybkiego (np. Adofix 1+4).
Zobacz też:
http://www.forte-photo.net/e/pwfb.htm
@Mirko
: Dlaczego czasy utrwalania są u Ciebie tak długie?
@Jens
: Polywarmton moczę przez ok. 4 minuty w Adofix 1+7. Nie ma tam nic różowego.
Pozdrawiam
Heinrich
heinrich
Cześć Mirko, cześć Jens,
muszę skorygować swoje stwierdzenia dotyczące czasów utrwalania w Polywarmton. Informacje podane przez pana Moerscha na sąsiednim forum (http://www.phototec.de/frame39.htm, zobacz: Problemy z tonowaniem w sepii barytu Warmton) niemal pokrywają się z tymi od Mirko. I po prostu wierzę teraz panu Moerschowi.
Co mam teraz zrobić z moimi już wywołanymi odbitkami? Czekać, aż zbrązowieją? Co za pech.
Pozdrawiam
Heinrich
cfb_de
Cześć Heinrich,
Mirko musi być chyba dzielny i wytrzymały. Jako niemiecki sprzedawca tego towaru (i, jak powszechnie wiadomo, całkiem niezły doradca) pisze tutaj o tym, jak radzić sobie z jego produktami.
A ty mu nie wierzysz.
Na razie to nie ma znaczenia, nie odbiera ci to przecież prawa do zwrócenia się z pytaniem do Wolfganga (który również udziela poprawnych odpowiedzi i ma ogromną wiedzę).
Jednak stwierdzenie, że przy identycznych wypowiedziach wierzysz raczej Wolfgangowi (który wypowiedział się poprawnie, ale jako *drugi*), jest ciosem w twarz Mirko. Moim zdaniem to nieuczciwe. I nie na miejscu.
A przecież nie jestem nawet „maniakiem impexu”, choć czasami bywam surowy (por. fora równoległe), ale zawsze uczciwy. To nas odróżnia.
O swoich już wywołanych odbitkach będziesz mógł zapomnieć w ciągu najbliższych lat. Albo i nie. Być może wystarczyło utrwalenie/płukanie. Wtedy eksperyment dostarczy faktów. „W czasie rzeczywistym”.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
MirkoBoeddecker
Heinrich,
Czas utwardzania Polywarmtonu wydłużył się nieco w przypadku partii produkowanych od około dwóch lat.
W związku z tym od mniej więcej tego czasu prowadzimy rozmowy z firmą Forte.
Już kilkakrotnie sugerowałem, aby zaktualizować czasy podane w Internecie, ale firma Forte nie chce tego zrobić.
Wszystkim klientom, którzy pytają, mówimy, żeby utrwalali dłużej.
Dopóki jednak firma Forte nie zmieni swoich danych, nie mogę tego wydrukować ani nigdzie zapisać. W przeciwnym razie powstanie dokładnie takie samo zamieszanie, jak teraz.
Ponieważ jesteś już trzecią osobą, która ma problemy właśnie z kombinacją A300 i PW, zmienię teraz tekst dotyczący A300.
Jak już wspomniałem, dotyczy to tylko PW14. Nie dotyczy PE.
Niezależnie od tego mogę tylko radzić każdemu, aby stale sprawdzał swoje metody pracy. Dane fabryczne należy zawsze traktować jedynie jako punkt wyjścia. Utrwalenie sprawdza się np. poprzez tonowanie (selen, sepia, złoto). Jeśli toner nie pozostawia plam, to później też nic się nie stanie.
Nie musicie od razu tonować wszystkich zdjęć (chociaż większość fineprinterów tak robi ;-), wystarczy od czasu do czasu sprawdzić i następnie utrzymywać stałą metodę pracy.
Niedofiksowanie nie musi wystąpić przy ADOFIX 1+7 i 5 minutach. Ale może się zdarzyć! Dlatego, aby być po bezpiecznej stronie, pozostawiam PW Baryt na 15 minut.
Jak już wspomniałem, nie dochodzi do wypalenia świateł, ale kto lubi ekstremalnie subtelne niuanse w jasnych partiach, ten i tak wybiera stałe gradacje.
A co do twoich odbitek: mogą być niedofiksowane – ale nie muszą.
To na pewno nie jest to, co chciałeś przeczytać, prawda?
Możesz wrzucić zdjęcie, które być może nie zostało jeszcze nałożone, do tonera selenowego i zobaczyć, co się stanie...
Pozdrawiam,
Mirko
heinrich
Cześć Mirk,
bez urazy, ale naprawdę nie wierzyłem w te 15 minut – to dłużej niż wszystko, co kiedykolwiek czytałem na ten temat, przynajmniej do niedawna. Kiedy kupowałem u was w sklepie PW14 (o tym przecież mówimy, prawda?), niestety nikt mi o tym nie wspomniał. No cóż, nic strasznego, dotyczy to obecnie tylko jednego naprawdę ładnego wydruku, który wisi teraz oprawiony na ścianie. Jeśli się zbrązowi, po prostu zrobię go jeszcze raz. Pozostałe naprawdę dobre wydruki są wszystkie wykonane przy użyciu starego, dobrego MCC111 firmy Agfa.
Co właściwie stoi na przeszkodzie, abyście na opakowaniach swojej marki własnej umieszczali odpowiednie wskazówki dotyczące obróbki (naklejki)? Myślę tu o wszystkich tych niewinnych, niedoświetlonych odbitkach, które w najbliższych latach zaczną brązowieć. Właściciele nie będą z tego powodu zachwyceni. Ja przynajmniej zawsze jestem wdzięczny za takie otwarte wskazówki i wolę kupować tam, gdzie otwarcie mówi mi się, co produkt potrafi, a czego nie.
Krótkie pytanie dotyczące tonowania: najpierw utrwalić, potem dokładnie spłukać, a następnie w toniku (np. selen 1+9). A może można przejść bezpośrednio z utrwalacza do tonera? Nie jestem wielkim fanem tonowania i dlatego nigdy się tym nie zajmowałem. Ale chyba trzeba się przyzwyczaić do tego, że proces Duka nie będzie już tak stabilny, jak kiedyś w erze masowej produkcji fotograficznych materiałów czarno-białych.
Pozdrawiam
Heinrich
MirkoBoeddecker
Cześć Heinrich,
gdybyśmy naprawdę wiedzieli, o co chodzi, to, uwierz mi, gdzieś by o tym napisano.
Rzeczywistość jest jednak taka, że musieliśmy przeprowadzić szereg analiz błędów u różnych klientów, którzy mieli różowy nalot lub plamy i nie potrafili wyjaśnić, skąd się to bierze.
To z kolei stało się dla nas dość szybko jasne: niedostateczne utrwalenie.
Ale dlaczego?
Skoro np. ADOX Vario Classic w tym samym utrwalaczu utrwala się całkowicie, a PW14 nie.
Nikt nie wie dokładnie, dlaczego u niektórych klientów pojawiają się teraz te problemy, a u wszystkich innych nie. Nie chcę tu twierdzić, że to ich wina czy coś w tym rodzaju.
Obserwujemy, dziwimy się i łamiemy sobie głowę.
Szczerze mówiąc, też nie mamy pojęcia, co się dzieje, a rozwiązanie jest po prostu radykalne (można powiedzieć, że to antybiotyk o szerokim spektrum działania na niedofiksowanie): utrwalaj, ile wlezie, i będzie dobrze.
Dla pewności warto jeszcze wspomnieć o zasłużonym wybielaczu, a wtedy naprawdę nie będzie już żadnego niedofiksowania.
Przed tonowaniem koniecznie musisz dokładnie spłukać. Tonik sygnalizuje bowiem niedofiksowanie i słabe płukanie – to swego rodzaju podwójny test.
Alternatywnie można też użyć Lavaquick i krótko spłukać.
Pozdrawiam,
Mirko
Gast
Cześć Mirco,
przepraszam, że jeszcze raz do tego wracam.
Jeśli na przykład chcę sprawdzić utrwalenie (i płukanie) za pomocą pasków testowych z tonerem, to jak mam to zrobić?
Utrwalić, spłukać, pozostawić do wyschnięcia?
Toner selenowy: w jakim rozcieńczeniu lub w postaci czystej i na jak długo?
Czy jako test nadaje się również MT3 pana Moerscha (również w tym przypadku pytanie: w jakim stężeniu i na jak długo)?
Czy wystarczy wówczas jedna kropla na światła (lub raczej na cienie)?
Dziękuję
Patrick
MirkoBoeddecker
Cześć Patrick,
Tonowanie nie należy traktować jako „testu”, tak jak np. sprawdza się obecność pozostałości kąpieli utrwalającej w wodzie do płukania za pomocą roztworu nadmanganianu potasu.
Dlatego też nie można po prostu „nakropić światłych obszarów”.
Zjawisko słabo utrwalonych lub wypłukanych zdjęć nie jest przecież odosobnionym przypadkiem. Poświęcono mu całe rozdziały w książkach.
Kto więc jako fine printer chce utrzymać się na rynku muzealnym lub galeryjnym, ten od zawsze na koniec krótko tonuje swoje wydruki w tonerze selenowym lub złotym.
Rozcieńczenie dobiera się tak, aby nie doszło do zmiany koloru, a jedynie cienie zostały nieco „podkręcone”. Poprawia to dodatkowo Dmax.
Jeśli odbitka przetrwa ten proces bez powstawania plam lub smug, można założyć, że przy prawidłowym przechowywaniu zachowa się przez sto lat lub dłużej.
Jeśli na odbitce pojawiają się plamy lub smugi, jedynym rozwiązaniem jest ponowne wywołanie, dłuższe utrwalanie i/lub dłuższe płukanie lub użycie preparatu Lavaquick.
W Lavaquick znajduje się zresztą składnik, który działa podobnie jak toner, dlatego też Lavaquick „wykrywa” wcześniej, czy w emulsji pozostało niewytrawione srebro.
Nie jest to jednak stwierdzenie chemika, ale odkryliśmy to podczas eksperymentów i tak przypuszczamy.
Musisz więc przed tonowaniem utrwalić i całkowicie wypłukać.
Oczywiście nie musisz wcześniej suszyć, ale po tonowaniu należy ponownie przepłukać.
Przy rozcieńczeniu 1+19 w ADOX Selenid odbitka potrzebuje około 1-2 minut na stabilizację obrazu i 2-3 minut na zwiększenie Dmax. Nie należy pozostawiać obrazu w toniku dłużej, ponieważ rozpoczynająca się zmiana tonów ponownie obniża Dmax.
Franz na pewno potrafi to lepiej wyjaśnić, ale ja zawsze kierowałem się tym, że w tym krótkim czasie cząsteczki srebra są jedynie otoczone selenkiem sodu (stąd też wyższy Dmax), a przy prawidłowym tonowaniu te dwa składniki łączą się prawidłowo.
Pozdrawiam,
Mirko
MirkoBoeddecker
Aha: ograniczę się tutaj do selenidu ADOX, bo sam go używam i właściwie tylko o nim mogę się wypowiedzieć.
W przypadku innych produktów musiałbym teraz cytować informacje z opakowania...
Ale oczywiście możesz użyć dowolnego innego tonera.
Za każdym razem, gdy srebro wiąże się z innym składnikiem, czy to chlorkiem złota, siarczanem miedzi czy związkiem siarki, niewytrawione, niewywołane resztki srebra „przywierają” i tworzą plamy.
Dzieje się to samoistnie nawet przez dłuższy czas. Toner tylko to przyspiesza.
Dlatego nadaje się jako „test”.
Pozdrawiam,
Mirko
Który teraz idzie do ciemni i właśnie to robi ze świeżymi próbkami nowego odlewu Polywarmton, które właśnie dostarczyła firma DHL. Jeśli nie ma plam, zatwierdzamy dostawę, a w przyszłym tygodniu znów będą dostępne Polywarmton PW14 i PW15.
Gast
Cześć Mirco,
Wydaje mi się, że w miarę dobrze zrozumiałem kwestię tonowania (w sensie technicznym, a nie chemicznym) i już od jakiegoś czasu tak robię – używam selenu firmy Moersch w rozcieńczeniu 1+9, zazwyczaj na 40–80 sekund, aby wzmocnić Dmax.
Jak dotąd żadne zdjęcie nie wyszło brązowe ani różowe, ani nie pojawiły się na nich smugi (głównie AGFA MCP).
Utrwalam jednak tylko wcześniej 90 sekund, a teraz 120 w Superfixie 1+9 (przy czym liczę arkusze do ok. 80% wykorzystania etykiety).
Ponieważ mam teraz w domu pudełko waszego ADOX Polywarmton RC, oczywiście zwracam uwagę na zalecany czas utrwalania.
Czy VC Select firmy Moersch nie działał tak samo (a może teraz wszystko mi się pomieszało)?
Tam też nie miałem żadnych problemów.
ERGO: Jeśli zdjęcie przetrwa tonowanie selenowe, to jest w porządku (mocno upraszczając)?!
Patrick
MirkoBoeddecker
Patrick,
tak i tak.
Warto tylko zauważyć, że ani my, ani inni użytkownicy RC/PE nigdy nie zauważyliśmy żadnego wydłużenia czasu utrwalania.
Zdarza się to tylko w przypadku papieru barytowego i podejrzewamy, że ma to związek z wysokim połyskiem papieru (bardzo drobnoziarnista powierzchnia) oraz oczywiście częściowo z cięższym kartonem nośnym niż np. w przypadku Agfa, Foma czy ADOX Nuance.
To jednak tylko przypuszczenie.
Pozdrawiam,
Mirko
SamuliSchielke
A propos „kropli na jasne obszary”. Tim Rudman w swojej książce „Master Photographer’s Toning Book”, którą gorąco polecam i którą można nabyć w FOTOIMPEX, zaleca podobną metodę jako test na obecność resztek srebra, jednak z użyciem nierozcieńczonego koncentratu.
Należy nanieść kroplę nierozcieńczonego (czyli nie roztworu roboczego, a koncentratu bezpośrednio z butelki) tonera selenowego na nie naświetlone miejsce na odbitce (tj. na krawędź). Nierozcieńczony toner selenowy jest niezwykle agresywną substancją (gumowe rękawiczki! okulary ochronne!), który tonuje wszystko, co zawiera choćby ślad srebra. Jeśli nie pojawi się plama, nie ma resztek srebra. Jeśli pojawi się, należy utrwalić mocniej. Wadą tej metody jest oczywiście to, że działa ona tylko wtedy, gdy zdjęcie jest równomiernie niedotrwalone lub nadmiernie utrwalone.
Z poważaniem,
Samuli
StefanHeymann
Około półtora roku temu założyłem ten wątek, który dotyczył różowego zabarwienia papieru RC (Polywarmton):
http://www.fotoimpex.de/forum/index.php?showtopic=201
Nawet przy świeżo przygotowanym Ecofixie (czas utrwalania 2 minuty) nadal pojawia się to różowe zabarwienie, które czasami jest bardziej, a czasami mniej wyraźne. Czy dobrze rozumiem, że muszę utrwalać zdjęcia *znacznie* dłużej? W takim razie nigdy nie skończę z moimi zdjęciami...
Pozdrawiam, Stefan
SimonWeber
No cóż, skoro wygląda na to, że kilka osób ma z tym problem:
Nie mam co prawda różowego odcienia bazowego, ale mam ten sam problem z irytująco długim czasem utrwalania (Polywarmton FB Matt). No cóż, Mirko mówi, żeby po prostu zostawić to tam na wieki, ale na dłuższą metę jest to dość denerwujące.
Jeśli nie utrwalę wystarczająco długo, nie pojawia się zamglenie, ale takie dziwne, długie paski lub fale... Jutro zrobię tego skan.
Czy są jeszcze jakieś inne pomysły? Na przykład utrwalanie w dwóch kąpielach, Washaid, silna kąpiel zatrzymująca, aby na pewno zneutralizować wywoływacz? (To z silną kąpielą zatrzymującą spróbuję, bo u nas na uniwersytecie zawsze zatrzymują tylko wodą.)
A może to wszystko na nic i po prostu muszę stać przez kwadrans przy misce z utrwalaczem i się ruszać...?
Liczę na wskazówki,
Simon
MirkoBoeddecker
Simon,
jest jeden niezawodny sposób.
Krótkie wybielenie rozcieńczonym wybielaczem.
Poza tym wciąż szukamy przyczyny, dlaczego to zjawisko pojawia się sporadycznie u niektórych użytkowników, a u innych nie.
Ślad prowadzi – i wiem, że na pierwszy rzut oka nie brzmi to przekonująco – do: światła w ciemni.
Resztki srebra, które później trudno utrwalić, mogą być w jakiś sposób naświetlone światłem w ciemni lub w inny sposób uczulone, ale nie na tyle, aby ujawniły się w wywoływaczu, albo dzieje się to dopiero podczas zatrzymywania lub na początku utrwalania. Wtedy trudno je utrwalić, ale pozostają niewidoczne, a podczas płukania, tonowania lub najpóźniej po kilku latach ulegają przebarwieniu.
Wybielacz jednak skutecznie usuwa takie zanieczyszczenia.
Pozdrawiam,
Mirko
SimonWeber
Ten trop prowadzi – choć na pierwszy rzut oka może się to wydawać nieoczywiste, wiem – do: światła w ciemni.
! Ach, to by miało sens, bo na uniwersytecie mamy takie pomarańczowo-czerwone światło. U mnie w domu jest czerwone. Nigdy nie miałem z tym problemów, ale myślałem, że to przez kąpiel zatrzymującą!
Więc spróbuję poeksperymentować z mocną kąpielą zatrzymującą. W przeciwnym razie będę musiał po prostu kupić wybielacz...
Niestety nie mogę teraz opublikować przykładowego zdjęcia!
Simon
Wolfgg
Przez „resztki srebra” rozumiecie zapewne niezredukowane w wywoływaczu bromki, chlorki i ewentualnie jodki srebra. Aby je wykryć, wystarczyłoby przecież zanurzyć w świetle dziennym biały fragment gotowego zdjęcia lub podobnie wywołaną paskę próbną w wywoływaczu papierowym. Wtedy ewentualnie zacznie się on szarzeć.
Pozdrawiam, Wolfgang
MirkoBoeddecker
Ale wtedy obraz już znika...
W takiej sytuacji raczej wyregulowałbym ton. W końcu wskaźnik tonu też sygnalizuje problem.
Pozdrawiam,
Mirko