heinrich
Cześć Mirko,
Mam następujące pytania dotyczące preparatu Adofix:
Czy podany czas utrwalania wynoszący 1 minutę dla papieru fotograficznego przy rozcieńczeniu 1+9 dotyczy również papieru barytowego?
Jak krótki jest czas utrwalania przy rozcieńczeniu 1+4?
Pozdrawiam
Heinrich
MirkoBoeddecker
Heinrich,
podane wartości są orientacyjne i stanowią minimalny czas utrwalania.
W konkretnym przypadku należy je oczywiście dostosować.
Na przykład w przypadku barytu, zwłaszcza jeśli ma on gruby nośnik. Powierzchnie błyszczące wymagają również dłuższego utrwalania niż matowe.
Utrwalam przez 4–6 minut w roztworze 1+9.
Zależy to również nieco od temperatury.
Pozdrawiam,
Mirko
heinrich
Utrwalam przez 4–6 minut przy rozcieńczeniu 1+9.
Zależy to też trochę od temperatury.
Cześć Mirko,
....4–6 minut przy 1+9, szczerze mówiąc, dlaczego więc podajecie 1 minutę jako standardowy czas utrwalania dla 1+9, to chyba nie jest do końca w porządku. Czy to oznacza, że nie ufacie własnym danym? To jasne, że grubość warstwy i temperatura mają znaczenie, ale czy to naprawdę wyjaśnia różnicę od 4 do 6, czy może utrwalasz w temperaturze 15°C? Już to zrobiłem, ostrożnie ustawiając czas utrwalania na 2 minuty, teraz mogę się zastanowić, czy ponownie utrwalić stos z ostatniego weekendu. Wiesz, co mi tu robisz?
Skoro już dane dotyczące czasu utrwalania trzeba interpretować odpowiednio elastycznie, to jak wygląda sprawa z danymi dotyczącymi wydajności?
Zanim wzburzycie się, te 4 minuty dla filmów pasują całkiem dobrze, przynajmniej dla HP5, a czas klarowania wynosi 1 min 30 sek. Po 20 arkuszach 24x30 barytu czas klarowania wynosi około 1 minuty i 45 sekund, więc nie ma tu wielkiej różnicy (2,5 litra roztworu).
Jeśli chodzi o temperaturę: opieram się na standardzie Duka wynoszącym 20°C.
Pozdrawiam
Heinrich
Gast
Kto jeszcze to pamięta?
Katalog 2001/2002
„Classic pan 400 to [color="red"]niezwykle solidny [/color] film o klasycznej strukturze ziarna, szerokim zakresie czułości i ekspozycji oraz [color="red"]delikatnym [/color] ziarnem.
heinrich
Cześć „Erinnerung”
... po co od razu rozdrapywać stare rany? Rozgłaszanie się to część tej branży, jeśli chcesz sprzedać swoje produkty, w przeciwnym razie bardzo szybko zbankrutujesz... a tego nie życzę nikomu
Ale ta informacja o czasie utrwalania = 1 min jednak mnie irytuje... :angry:
Ale poczekajmy, co na to powie Mirko... <_<
Jako osoba łącząca zawodowo klienta z firmą, znam ten problem aż za dobrze: z jednej strony częściowo nieuzasadnione twierdzenia marketingowe, z drugiej strony oczekiwania klienta. Czasami mam ochotę dać po głowie obu stronom... jedni gadają bzdury, a drudzy w to wszystko wierzą... tym razem to ja jestem klientem i muszę się zastanowić, gdzie zostawiłem swój rozum...
W tym duchu
Heinrich
Gast
Kto jeszcze to pamięta?
Katalog 2001/2002
„Classic pan 400 to [color="red"]niezwykle solidny [/color] film o klasycznej strukturze ziarna, szerokim zakresie czułości i ekspozycji oraz [color="red"]delikatnym [/color] ziarnem.
Nie bardzo to rozumiem. Co to ma wspólnego z tematem utrwalacza?
cfb_de
Hej,
usiedźcie wygodnie i zrelaksujcie się.
*Zasadniczo* chodzi o to, aby utrwalenie było *wystarczające*. W idealnym przypadku tak, aby usunąć *wszystkie* nieredukowane jony srebra z emulsji.
To byłoby poprawne. Prawdopodobnie 99% wszystkich laborantów nie potrafi opanować tej prostej czynności w laboratorium. (Chociaż „test czasu utrwalania” w przypadku filmów, „test wypłukiwania”, „test KI” do badania przydatności roztworu utrwalającego itp. są standardem techniki laboratoryjnej od około 150 lat).
I tylko dlatego – niestety – wciąż istnieją te głupie informacje w ulotkach o „czasach” przy „zalecanym” rozcieńczeniu.
W rzeczywistości sprawdza się to za pomocą dostępnych metod analitycznych i nie ma powodu do pytań ani skarg. „Dostępne” metody analityczne oznaczają w przypadku utrwalania filmu określenie czasu utrwalania (i jego podwojenie/potrojenie dla utrwalanej kliszy), „test KI” w celu ogólnego określenia przydatności roztworu (który można zastąpić znacznie droższymi próbkami testowymi, ale z gorszymi wynikami) oraz regularny test zawartości srebra i jodku w przypadku utrwalania papieru.
Kto nie potrafi tego zrobić, może, jeśli chce, rozcieńczyć dowolny utrwalacz w proporcji 1+1 i użyć go jako jednorazowej mieszanki do utrwalania archiwalnego. Wywołać ostro (baryt maksymalnie trzy minuty w Eukobromie; dotyczy to Polywarmtone), szybko zatrzymać (4% kwasu cytrynowego, 30 sekund), a następnie utrwalić przez dwie minuty w roztworze 1+1 (do takich ekstremalnych procesów używam Amaloco-X55)... Tak przygotowany obraz przetrwa 100 godzin w solarium bez widocznych zmian.
Karton barytowy pozostaje wtedy twardy, a trzy razy po dwie minuty w wodzie wystarczają do całkowitego wypłukania. Zgodnie z dewizą Wollsteina: „Intensywnie utrwalać, krótko płukać”.
Jednak nie trzymam się tych kosztownych, idealnych procedur. Utrwalam Superfixem 1+9 lub X55 1+7 dla barytu przez około cztery minuty. Zwracam jednak uwagę na zawartość srebra/halogenków poprzez regularne miareczkowanie/grawimetrię, a następnie płuczę raczej zbyt długo, stosując kąpiel siarczynową.
A propos: dla mnie klasycznym filmem jest Efke-50. HP5+ to już nowoczesna bzdura – mimo to chętnie go używam.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
WolfgangMoersch
Heinrich,
w rzeczywistości należy raczej zachować spokój. Jako „konkurent” moja ocena nie powinna budzić podejrzeń z marketingowego punktu widzenia. Adofix to jeden z najsilniejszych koncentratów na rynku. W idealnych warunkach (świeża roztwór, ciągłe mieszanie) dla większości papierów wystarczy jedna minuta; jedynie papierom PW dałbym nieco więcej czasu. Pewniejszym rozwiązaniem jest metoda dwukąpielowa, a jeśli nie ma na to miejsca, przy dużej wydajności zalecałbym zebranie papierów w kąpieli wodnej, a następnie krótką obróbkę w świeżym roztworze przed płukaniem.
Jedna kropla (tłustego) tonera selenowego lub siarkowego (czy to tiomocznikowego, czy śmierdzącego) na nie naświetlonej krawędzi zdjęcia pokazuje w ciągu kilku sekund, o co chodzi.
Pozdrawiam
wm
MirkoBoeddecker
Właściwie to Franz i Wolfgang powiedzieli już wszystko.
Różne materiały wymagają różnego czasu.
Dlatego na butelce z Adofixem jest napisane: „Podane czasy to minimalne czasy utrwalania w temperaturze 20°C”.
Jest tam też coś o pojemności. To też ma znaczenie.
W laboratorium fotograficznym nic nie da się zrobić bez testów. Wszystkie czasy są zawsze orientacyjne.
Z moim doświadczeniem, przy papierach barytowych zawierających srebro, moje 4 minuty to „w każdym razie bezpieczna opcja”.
Czy ten sam efekt można osiągnąć już po minucie, trzeba by sprawdzić w konkretnym przypadku. Zależy to też trochę od tego, jak mocno się poruszacie.
Ja mieszam bardzo delikatnie – dlatego potrzebuję więcej czasu.
Superfix nie jest zresztą bardziej stężony ani szybszy niż Adofix, a oni podają 30–60 sekund.
Nie rozróżniają tam też papieru PE, barytowego, grubego kartonu, podwójnej gramatury itp.
Moim zdaniem nikt tego nie robi.
Pozdrawiam,
Mirko
P.S. Zbyt długie utrwalanie też nie jest dobre, bo niszczy światła.
Możemy teraz zacząć długą dyskusję o tym, co jest lepsze – raczej krótki czas utrwalania czy może zbyt długi...
MirkoBoeddecker
classicpan: Jeśli chodzi o sformułowania, żaden producent nigdzie nie używa negatywnych określeń w odniesieniu do swoich produktów.
Nikt nie reklamowałby TriX jako filmu o grubym ziarnie, a Tmax jako filmu o drobnym ziarnie, lecz mówi się raczej o stosunkowo grubym ziarnie w jednym przypadku oraz o drobnym i najdrobniejszym ziarnie w drugim.
Classicpan ma drobne ziarno, ponieważ jest to film wielowarstwowy, wylewany z drobnymi i większymi ziarnami w dwóch emulsjach. Istnieją znacznie grubsze filmy o czułości 200 lub 400 ASA.
Ważne jest jednak, aby czytelnik zrozumiał, który film jest teraz z drobnym ziarnem, a który gruboziarnisty w porównaniu z drugim. Właściwie starałem się to opisać tak jasno, jak to tylko możliwe.
mirko
heinrich
Witam wszystkich,
proszę o wyjaśnienie dla tych, którzy nie mają o tym pojęcia
@cfb_de: czym jest „test AI”?
@ Panie Moersch: co się stanie, jeśli nakropię tłustym tonikiem selenowym lub siarkowym na papier fotograficzny, który nie został jeszcze całkowicie utrwalony?
Pozdrawiam
Heinrich
Gast
O Classicpan
istnieją znacznie bardziej ziarniste filmy o czułości 200 lub 400 ASA.
Tak, proszę, jakie dokładnie? „Oryginalny” FORTE 100 to już prawdziwa pustynia ziarnistości, a 400 dla niektórych użytkowników GF jest już zbyt gruboziarnisty.
cfb_de
Cześć Heinrich,
„Test KI” oznacza szybki test utrwalacza z użyciem roztworu jodku potasu.
Cytuję „Junge/Hübner” (sam jednak postępuję nieco inaczej):
<LOS>
Wskazówkę dotyczącą zawartości związków srebra i tiosiarczanu sodu uzyskuje się poprzez dodanie 1 ml 5% roztworu jodku potasu do 10 ml utrwalacza (probówka). Jeśli nie powstaje osad, kąpiel jest w pełni sprawna. Jeśli po dalszym zużyciu tworzący się żółtawy osad, składający się z jodku srebra, rozpuszcza się podczas wstrząsania lub krótko po nim, jest to znak, że zawartość srebra w kąpieli jest wystarczająco niska, a stężenie tiosiarczanu sodu nadal wystarczająco wysokie. Jeśli osad pozostaje nierozpuszczony lub znika dopiero po dłuższym wstrząsaniu, jest to oznaka wyczerpania kąpieli.
<koniec>
Mam do tego następujące uwagi:
- Oczywiście działa to również w przypadku utrwalaczy z tiosiarczanem amonu.
- Jest to czysty szybki test na obecność jonów srebra (a więc *nie* na to, czy w kąpieli jest jeszcze wystarczająca ilość tiosiarczanu; w tym przypadku panowie Junge i Hübner się mylą!)
- W przypadku utrwalaczy do filmów test ten często zawodzi (filmy z płaskimi kryształkami), ponieważ same filmy często zawierają ogromne ilości jodków.
Pozdrawiam serdecznie,
Franz
WolfgangMoersch
@ Panie Moersch: co się stanie, jeśli nakropię mocnym tonem selenowym lub siarkowym na papier fotograficzny, który nie został jeszcze całkowicie utrwalony?
Cóż, pojawi się ton – tam, gdzie już nie powinno go być.
Jeśli nic się nie dzieje, wszystko jest w porządku. Jeśli pojawi się baaardzo delikatny odcień, może to być podstawowa mgiełka, która staje się wyraźniejsza (ponieważ jest kolorowa), ale jeśli przy tym gęstość (bieli lub jasnoszarego) bardzo wyraźnie wzrasta, oznacza to, że nadal obecne są nierozpuszczone sole srebra i tworzy się widoczny selenek srebra lub siarczek srebra. Gdyby taki odbitek tonować w zwykły sposób, krawędzie zdjęcia uległyby plamowemu zabarwieniu. Jeśli go nie tonować, tworzenie się związków siarki potrwa tylko nieco dłużej. Wystarczy to zauważyć odpowiednio wcześnie, aby zapobiec tej niedogodności.
Delikatna metoda: ponowne utrwalanie
Radykalna kuracja w najgorszych przypadkach: bardzo mocno rozcieńczony wybielacz (heksacyjanoferrat) przez 30 do 40 sekund, krótkie spłukanie, 15 sekund w utrwalaczu i biele są czyste.
Nie mogę podać dokładnych wskazówek dotyczących rozcieńczania dostępnych w handlu roztworów wybielaczy, ponieważ stężenia są zbyt zróżnicowane. W tym celu rozcieńczam mój wybielacz w proporcji 1:800. W przypadku czystych roztworów heksacyjanożelazianu powinno wystarczyć od 0,25 do 0,5 grama na litr wody. Przy „odpowiednio” rozcieńczonym roztworze wybielacza jasne partie nie ulegają jeszcze uszkodzeniu.
Aby uprzedzić pytanie „dlaczego nie Farmer”: przy tak silnym rozcieńczeniu środek osłabiający (heksacyjanożelazian + tiosiarczan) straciłby swoją skuteczność już po pierwszym użyciu, więc przy następnym wydruku mógłby być już nieskuteczny.
heinrich
Witam wszystkich,
podziękowania dla pana Moerscha i Cfb_de za wyczerpujące informacje
Pozdrawiam
Heinrich