highscore
Cześć, mam kilka krótkich pytań.
Właśnie kupiłem na pchlim targu aparat Kinax II za 10 euro.
Wczoraj wieczorem zająłem się mechaniką i teraz wszystko znów działa płynnie i jest czyste. Soczewki są przejrzyste. Przysłona jest sucha i lekko się porusza. Wydaje się, że długie czasy naświetlania powyżej 1/25 sekundy nie działają prawidłowo.
Od razu przygotowałem i włożyłem film na szpulę 620.
Czy ktoś z was zna tę markę?
Oto dane aparatu:
Kinax II (6x9 cm)
Wyprodukowany ok. 1940 r. przez firmę Boyer w Paryżu
Obiektywy: Saphir 1:4,5 105 mm
Migawka B, 1–1/350 + działający samowyzwalacz,
(Nie oczekuję jednak fotograficznych cudów)
Pozdrawiam
Marcus
AntiLynd
Brzmi jak zakup z czystej litości :) Chyba nigdy nie dałbym się namówić na coś takiego, ale uważam to za bardzo szlachetne… Miłej zabawy!
highscore
Tak, można to nazwać zakupem z litości.
Lubię te stare relikty fotografii. Często aparaty te wyglądają ładnie dzięki chromowanym mechanizmom.
A zazwyczaj po kilku kroplach oleju mechanizm znów działa.
Wczoraj przeprowadziłem naświetlanie pierwszej rolkę filmu, zobaczymy, czy wyszły jakieś przydatne negatywy.
Chciałbym znaleźć jakiś przydatny aparat 4x5 na pchlich targach w okolicach Tuluzy.
Do tej pory kupiłem na pchlich targach:
Zenit 35 mm (jak nowy) 5 € > zdjęcia bez zarzutu, Kodak Bullseye 1 € > również bardzo ładne negatywy, Mamiya TE (niestety uszkodzona) 5 € > obiektyw zatrzymam.
Urnes
Muszę szczerze przyznać, że nadal wolę taki aparat od plastikowego chińskiego modelu. Przy przysłonie f/8 lub f/11 i dobrym oświetleniu aparaty te często dają zadziwiającą jakość. Albo dostrzega się w nich pewne zalety, jak na przykład niezwykle łagodny kontrast. To naprawdę sprawia przyjemność.
W naszym kraju wybór w formacie 4x5" jest raczej skromny, ale w formacie 9x12 można znaleźć coś ciekawego. Voigtländer jest może nieco droższy, ale od czasu do czasu trafia się model KW Patent, który jest tak płaski, że można go po prostu włożyć do kieszeni płaszcza.
Pozdrawiam, Sven.
highscore
Cześć Urnes,
Ostatnio miałem w rękach aparat formatu 4x5 lub 9x12. Niestety, jego ogólny stan był zbyt zły.
Cena, wynosząca 30 euro, była całkiem dobra.
Nie byłem już pewien, czy uda mi się przywrócić ten aparat do stanu używalności.
Wydaje się, że w moim regionie Niemiec takich aparatów praktycznie nie ma.
Tutaj, we Francji, znacznie częściej widuję aparaty formatu 4x5.
—
Najlepszy wynik