Gast
Cześć,
Jeśli chce się wywoływać kilka filmów jednocześnie, to takie urządzenie CPE2 powinno być całkiem przydatne. Poza tym pozwala oszczędzać chemikalia.
Czy ktoś z was ma doświadczenia z tą maszyną?
Do tej pory zawsze wywoływałem swoje filmy czarno-białe w puszce.
Pozdrawiam
René
ChristianKolinski
Cóż, filmy i tak trzeba wkładać do puszki, ale CPE2 przejmuje za ciebie mieszanie, obracając puszkę. Ze względu na ciągły ruch należy dostosować (skrócić) czas wywoływania.
Jako pojemniki nadają się modele z serii Jobo 1500 i 2500, trzeba tylko przymocować do ich dna magnes.
Poza tym wywoływanie filmów w CPE2 przebiega bez zarzutu, bo urządzenie zostało stworzone właśnie do tego.
Urnes
Cześć Ren?
Cóż, nie wyobrażam sobie już życia bez mojego CPE. Najpóźniej przy formacie 4x5" opłaca się to pod względem zużycia chemikaliów. Przy wywoływaniu ręcznym potrzebujesz prawie 1,5 l, a przy użyciu maszyny zużycie spada do 275 ml. Poza tym podczas długiego czasu wywoływania możesz spokojnie wyjść na kawę, a temperatura pozostaje stała, nawet jeśli zimą w piwnicy robi się chłodniej. Czas wywoływania nie musi być zresztą koniecznie dostosowywany, wystarczy przesunąć go o 5 minut do przodu.
Pozdrawiam, Sven.
Gast
Jeśli mam do wywołania tylko kilka filmów, używam urządzenia CPP lub używanego ATL 1000. Jakość wywołania jest bardzo dobra, trzeba tylko skrócić czas wywoływania o około 25%. Wstępne nawilżanie też działa bardzo dobrze, zwłaszcza w przypadku filmów o niskiej czułości, takich jak Efke 25/50 i Pan F
A 49 rozcieńcza się bardzo dobrze w tych urządzeniach, a firma Spur ma nawet specjalny Rotospeed przeznaczony do tego wywoływania.
Guy Meurs
Diest
Belgia